2019-07-23
Stracone grube miliony
Od 12,5 miliona złotych do nawet 75 milionów złotych zostało bezpowrotnie straconych. Te środki z winy włodarzy nie znalazły się w budżecie Piekar Śląskich. Politycy opozycji alarmowali: “Gigantyczne zadłużenie naszego miasta sprawiło, że muszą nastąpić daleko idące zmiany”. “Prezydent dezinformuje. Łączna suma obciążeń przekracza 100 milionów złotych, tak wyglądają fakty i realne problemy.” Faktycznie musiały nastąpić poważne cięcia – zaraz po wyborach zniknęło wiele milionów złotych. Na szczęście nie z dochodów, ale z długu miasta, który wyniósł na koniec roku 64,5 miliona. Uff…
– Kwota długu wyniosła 64 miliony złotych. Poprawa wskaźników zadłużenia wynika z mniejszego niż planowane zaciągnięcia długu i wyższej nadwyżki operacyjnej – stwierdziła na sesji Rady Miasta szefowa opozycji i dyrektorka biura poselskiego podczas dyskusji nad absolutorium za rok 2018.
Tymczasem w kampanii wyborczej opozycja wieściła katastrofę i upadek miasta.
– Gigantyczne zadłużenie naszego miasta sprawiło, że muszą nastąpić daleko idące zmiany. Chcę uratować nasze miasto – twierdził poseł i kandydat na prezydenta.
Zdaniem opozycji nasze miasto doszło do ściany.
– Piekary Śląskie są na zakręcie z powodu maksymalnego już poziomu zadłużenia, które można osiągnąć dla takiego miasta – przekonywał mieszkańców poseł/kandydat.
Na oficjalnym facebookowym profilu opozycji radny przekonywał mieszkańców, że władza kłamie:
– Prezydent dezinformuje. Łączna suma obciążeń przekracza 100 milionów złotych, tak wyglądają fakty i realne problem
Nawet z dokumentów opozycja wyczytała inną kwotę długu.
– Oficjalna kwota długu wynikająca z dokumentów wynosi 77 mln! – przekonywał radny opozycji, a to oczywiście nie uwzględnia wszystkich zobowiązań.
Niekompetencja czy celowe działanie kandydatów opozycji? Na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć. Polityka sprawiła, że informacja nie musi być prawdziwa – ważne, żeby była chwytliwa i rozpowszechniona przez “media”. Ostatnio media uśmierciły Adama Słodowego, to co za problem pożonglować cyframi, których nikt nie potrafi zweryfikować.
Na związanych z opozycją stronach można było przeczytać dramatyczne informacje:
“Zaciągnięty przez włodarzy miasta – prezydent Sławę Umińską-Duraj i Krzysztofa Turzańskiego – dług Piekar Śląskich sięga obecnie niemal 100 mln złotych. Władze nie reagują, pomimo że zadłużenie sięga już 100 mln złotych i przekroczyło barierę 1/3 rocznych dochodów miasta”
“Zobowiązania miasta Piekary Ślaskie, które mają wpływ na stan bieżący finansów miasta to 111.562.338 zł. Po uwzględnieniu poręczeń i gwarancji, zobowiązań na sfinansowanie zadań z udziałem środków unijnych oraz spłaty raty zobowiązań na 2018 rok zadłużenie naszego miasta wynosi 138.652.526 zł”
I moje ulubione:
“Dług miasta będzie stanowił prawie 50% jego dochodu”
Różnica między stanem faktycznym a danymi podawanymi przez opozycję wynosiła 12,5 miliona złotych w przypadku kiedy uznamy, że opozycja twierdziła, że dług wynosi 77 mln, ta różnica wzrosła do 35,5 miliona złotych, kiedy w ustach opozycji pojawił się dług w wysokości 100 milionów złotych, by w końcu urosnąć do 75 milionów złotych (50% dochodów miasta), kiedy pojawiła się kwota 140 milionów.
To retoryka wyborcza.Koniec świata nie nastąpił. W Piekarach Śląskich nie ma ani programu naprawczego, ani komisarza. Na szczęście nie ma też długu, o którym tyle mówiono.
Podczas absolutorium na sesji Rady Miasta pojawiły się natomiast fakty. Tym razem dostrzegła je opozycja. Pytanie tylko, po co była ta cała awantura wyborcza? Kampanii nie można prowadzić uczciwie, w oparciu o fakty? Kłamstwo ma zawsze krótkie nogi.
– Kwota długu wyniosła 64 miliony złotych. Poprawa wskaźników zadłużenia wynika z mniejszego niż planowane zaciągnięcia długu i wyższej nadwyżki operacyjnej – stwierdziła na sesji Rady Miasta szefowa opozycji i dyrektorka biura poselskiego podczas dyskusji nad absolutorium za rok 2018. To chyba najlepszy komentarz do całej sytuacji.
Żaden z radnych opozycji nie zagłosował przeciwko udzieleniu Prezydent Sławie Umińskiej-Duraj absolutorium. Nic dodać – nic ująć. Następną katastrofę finansową i inne klęski prognozuję za pięć lat, przed wyborami.
Tytułem wyjaśnienia: Żeby było jasne: dług nie pojawia się niespodziewanie. Otóż kredyty zaciągane są na inwestycje i znajdują się w budżecie miasta. Na etapie uchwalania budżetu opozycja nie kwestionuje ich zasadności, nie proponuje zrezygnować z inwestycje, nie głosuje przeciwko. Podejmuje decyzje o zaciągnięciu kredytów i później łapie się za głowę skąd takie wielkie długi. Chociaż jak zobaczyłem kwoty przedstawiane w kampanii przez opozycję też złapałem się za głowę. Na szczęście było minęło – miasto inwestuje, miasto się rozwija, miasto się zmienia. To kosztuje. Dług miasta rośnie, tak jak rośnie ilość zrealizowanych inwestycji. I nie jest to jakaś wyjątkowa ścieżka w Piekarach Śląskich, bo tą drogą podążają wszystkie rozwijające się miasta. Inwestują prywatne firmy, inwestują miasta, inwestują mieszkańcy (kupując mieszkania, czy budując domy). Zaryzykuję odważniejszą tezę – śledząc poziom zadłużenia krajowego twierdzę, że tą drogą podąża cały kraj.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Kampanię wyborczą czas zacząć. Teraz do wyborów głównym Pana zajęciem oprócz czyszczenia kostki brukowej będzie ujadanie na posła, opozycję z PIS itd. Z różnych tekstów, które przewijały się przed wyborami samorządowymi w zeszłym roku wynikało, że strasznie broniliście tezy, że zadłużenie nie jest większe niż 35 milionów.
Cały czas podawaliśmy PRAWDZIWE dane. Na konkretne okresy – podczas gdy opozycja FANTAZJOWAŁA. Nikt im nie broni, tylko że ludzie mają prawo (a nawet powinni) o tym wiedzieć. Tylko tyle i aż tyle. Różnica między KŁAMSTWEM a PRAWDĄ. I w imię wyborów to opozycja z posłem na czele była gotowa na wszystko. Przypomnę tylko zawiadomienie do prokuratury jakoby wykup mieszkań Arrady był działaniem na szkodę interesu publicznego itp. I jeśli ktoś “ujadał” to robiła to opozycja. Fake newsy, fake strony, fake konta i fake zawiadomienia do prokuratury. I gdyby tylko było to merytoryczne – to byłoby wręcz cenne. Niestety – opozycja sobie, a rzeczywistość sobie, co na sesji absolutoryjnej sama przyznała. Ale rozumiem ich nastawienie – jak nie ma się nic do powiedzenia i nic do zaoferowania – trzeba rzucać błotem, zawsze się coś przyklei i ktoś uwierzy.
Radio Piekary pisało, że przybyło w mieście 6 nowych milionerów czyli razem ogółem jest ich teraz już 27.