KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2020-04-21

Tylko zdrowy rozsądek może nas uratować!

Piekarnia Inicjatyw przekazała policjantom 100 maseczek, żeby zamiast karać mieszkańców, którzy ich nie noszą – mogli ich upominać i wręczać obowiązkowe maseczki. Strażnicy Miejscy ustawiają kolejki pod sklepami zamiast wręczać mandaty za niewłaściwe odległości. W czasie epidemii koronawirusa tylko rozsądek może nas uratować, a niestety, bardzo często tego rozsądku brakuje.

Pomysł Piekarni Inicjatyw – doskonały. Wyposażeni w darmowe maseczki policjanci mogą zwracać uwagę i wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa. Interwencja Straży Miejskiej pod pocztą i bankiem przynosi efekt: zlikwidowane zostało zagrożenie, mieszkańcy stoją w bezpiecznych odległościach.

 

 

 

 

 

 

 

Podobne sytuacje mają miejsce pod wieloma sklepami. W miarę możliwości Straż Miejska pomaga się właściwie ustawić, ale… brakuje ludzi. Dlatego Prezydent Sława Umińska-Duraj apeluje do komendanta policji, żeby wreszcie skorzystać z pomocy Wojsk Obrony Terytorialnej. To realnie zwiększyłoby ilość patroli w mieście i pomogło w utrzymaniu porządku. Do nowych zasad trzeba się przyzwyczaić, bo zostaną z nami prawdopodobnie na długo.

Od godziny 10.00 do 12.00 sklepy są otwarte jedynie dla seniorów powyżej 65 roku życia. Próbujący “wbić się” do środka w tym czasie radny sejmiku wojewódzkiego to oczywiście zupełne nieporozumienie. Ale co z młodą osobą, która opiekuje się seniorami, którym musi posprzątać, pomóc zrobić zakupy, ugotować obiad i ma stosowne zaświadczenie? Prawo nie dopuszcza wyjątków, bo po prostu nikt nie pomyślał o wszystkim, co zupełnie naturalne, bo nie można wszystkiego przewidzieć. W przypadku, kiedy akurat w sklepie pustki…  można by w ramach rozsądku obsłużyć tych seniorów przez pośrednika i raczej nic by się nie stało. Jednak przepis nie zostawia takiej “furtki”.

Dziś trafiłem na inny krzyk frustracji. Ratownika medycznego z Piekar Śląskich:

“Dyżur za dyżurem, zmęczony, wkurzony… zombii. 
Dzisiaj mogłem wreszcie pospać dłużej, bo mam nadgodziny i dyżur zaczynam o 11.30….
Wstałem, ogarnąłem się, kawa…
Ubieram się, potrzebne świeże pieczywo na śniadanie i kilka rzeczy z drogerii. Mam chwilę, to ogarnę ten temat, bo później wolne to mam chyba dopiero w piątek…
Wyproszono mnie z piekarni. Mówię gdzie pracuję i… nic. W drogerii tak samo. Nie. Proszę wyjść.
Trudno, pójdę śmierdzący do pracy… w sumie i tak większość moich pacjentów jest nieprzytomna… w piątek umyję włosy.”

Przepisy nie przewidziały wielu sytuacji. Owszem trudno później oddzielić bohaterów dnia codziennego, od zwykłych naciągaczy, ale bicie braw na balkonach naprawdę niewiele daje. Przepuszczenie w kolejce, obsłużenie… to gesty, które faktycznie mogą mieć znaczenie. Tylko czy to da się zrobić lokalnie? Pewnie by się dało, ale jesteśmy niewolnikami niedoskonałego prawa. Sprzedawca może i zachowałby rozsądek i w pustym sklepie obsłużył wyjątkowe przypadki, ale… obawia się surowej kary.

Seniorzy natomiast nie zachowują rozsądku, nie korzystają z godzin wyznaczonych – od rana poruszają się autobusami w drodze do sklepu, zajmując ograniczoną ilość miejsc osobom, wyjeżdżającym do pracy. Zupełnie bezsensu.

Nie ma łatwych rozwiązań. Najlepiej byłoby dostosować prawo, ale mamy tyle zmartwień, że trudno wymagać od ministra rozstrzygania pojedynczych przypadków i uwzględniania wyjątków. 

Spacerować czy nie spacerować? Formalnie spacer ZAWSZE był dozwolony. Oczywiście, jak to w życiu różnie ludzie do tego podchodzą. Jedni nie wychodzą wcale, inni spędzają cały dzień na dworze, a jeszcze inni wychodzą tylko na chwilę.

Wiele kontrowersji wzbudziła rodzina, która została ukarana kwotą 5000 zł za spacer “w parku”. Wszyscy się podzieliliśmy: dobrze im tak, źli policjanci, biedna rodzina, dobrzy policjanci, wspaniały prezydent pomoże w odwołaniu, co za szuja z prezydenta namawiająca do łamania prawa. Internet wrze. I wszyscy jesteśmy radykalni.

A tutaj zabrakło tylko rozsądku. Po obu stronach, przy czym za bardziej pokrzywdzoną uznaję rodzinę. Po prawo do spaceru mieli – tak twierdzi minister zdrowia, można znaleźć informację na stronie ministerstwa. Zarzut, że byli w parku, to lipa, bo formalnie na os. Wieczorka nie ma parku, jest tylko trochę trawy pod linią wysokiego napięcia. No to ostatecznie wyszło, że mąż i żona nie zachowali między sobą 2 metrów odległości, tylko, że mieli pod opieką trójkę dzieci (roczek, dwa latka i siedem lat) i  psa. I to jest warte 5000 zł.

Mogli wyjść osobno? Teoretycznie tak, tylko czy naprawdę to rozsądne. Załóżmy, że spacer trwał 20 min. Gdyby jedna osoba wyszła osobno z każdym dzieckiem i psem spacer trwałby godzinę i dwadzieścia minut. Wymagałoby to także czterokrotnego przejścia klatką schodową. Rozsądnie wydaje się wyjść razem (zwłaszcza, że przepisy tego nie zabraniają) i spędzić na dworze mniej czasu, spotkać mniej osób. Jednak tutaj o wszystkim nie decydował rozsądek, ale emocje mieszkańców i policjantów.

Dlatego nie odpowiadam już na Państwa pytania co wolno a czego nie wolno.  Nie mam odwagi, bo interpretacja miękkich przepisów może być różna. Czasami słysząc o kolejnych “interwencjach” łapię się za głowę.

Zadzwoniła dziś do mnie mieszkanka Dąbrówki Wielkiej.

Patrol policji podjechał do prywatnego domu. Policjanci zapukali, wylegitymowali domowników i jednemu z nich… kazali opuścić dom! W domu przebywali właściciele: rodzice pełnoletniej córki i jej narzeczony. Ponieważ młody mężczyzna nie miał zameldowania(!), policja kazała mu opuścić dom, grożąc mandatem. Narzeczony zastosował się grzecznie do oczekiwań policji i pojechał sobie.

W domu przebywała najbliższa rodzina, to nie była jakaś impreza czy zgromadzenie, a ja  nie słyszałem o tym, żeby był zakaz przebywania w domu osób niezameldowanych. W tle oczywiście jeszcze spór rodzinny i sąsiedzi, którzy wezwali patrol. Zupełnie niepotrzebne. I nie o spór prawny chodzi tylko o brak rozsądku. I celową złośliwość. W tym samym czasie policja mogła być potrzebna w realnej sytuacji.

Swoją drogą jak panie i panowie funkcjonariusze przejadą się po Piekarach Śląskich i postanowią sprawdzić czy w domach przebywają tylko osoby zameldowane, to spora część ludzi straci dom.

Rozsądek potrzebny jest wszędzie. W kolejce do sklepu, na spacerze w parku i w lesie, w codziennym życiu, bo wciąż otrzymujemy wiele sygnałów o tym, jak Państwo łamiecie zasady i narażacie siebie, swoich najbliższych, znajomych i obcych ludzi na zarażenie koronawirusem. Rozsądek potrzebny jest też podczas interwencji uprawnionych służb.

Apeluję także o rozsądek podczas pisania komentarzy w internecie. Nie są tak szkodliwe jak wirus, ale negatywne emocje podobnie szybko się rozchodzą i też powodują szkody.

Nie dajmy się zwariować. Współpraca, wzajemna życzliwość, zdrowy rozsądek – tylko to pomoże nam przetrwać trudny czas epidemii.

Wszystkiego dobrego, dużo zdrowia i… trzymacie się bezpiecznie.

 

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
P Śl
P Śl
5 lat temu

Piekary są znowu sławne. O sprawie spaceru za 5000 zł wspomina sam Wardęga. https://www.youtube.com/watch?v=yorJy_-YT_8#t=6m9s

Kris
Kris
5 lat temu

Policja ma teraz swoje “5 minut” . Co”inteligentniejsi” funkcjonariusze mogą się teraz wykazać. Łatwiej karać rodzinę na spacerze niż pijaczków pod sklepami.

Bolo
Bolo
5 lat temu

Nie wiem czy władze Policji śledzą tego bloga ale..jako wolny obywatel RP wnioskuje o ustanowienie Krzysztofa Turzańskiego Komendantem Miejskim Policji w Piekarach Śląskich aby zachował Nas od pandemii Koronawirusa !!! Tylko jego wiedza i wrażliwość społeczna może zachować mieszkańców Piekar i nie tylko od złego.

Leon z Piekor
Leon z Piekor
5 lat temu

Z tym “kablowaniem” to taka zabawa dzieci w piaskownicy . ale nasze społeczeństwo jest z tego znane. 🙂

Mieszkaniec
Mieszkaniec
5 lat temu

Pan Turzański dzisiaj mówił o pomocy dla biednych dzieci i rodzin i tego nie powinien nikt się wstydzić bo jak się robi zbiórki pieniędzy i karmi np; lekarzy i innych to co za wstyd gdy nakarmi się kogoś innego np; biednych. Jak np; lekarz się nie wstydzi, że ktoś mu da jedzenie to dlaczego ma się wstydzić ktoś inny. Można nawet robić różnego rodzaju zbiorki uzyskać np; dla tej szkoły, która chce wydawać posiłki musiałaby jednak utworzyć taką zbiórkę i założyć osoba, która jest publiczna i ma duży zasięg zobaczmy np; jak Polak pomaga za granicą biednym dzieciom i rodzinom z zebranych z rzutki pieniędzy karmi już teraz ponad tysiąc osób dziennie;
https://www.youtube.com/watch?v=zvSWScQUJyo&t=172s

P Śl
P Śl
5 lat temu

Też mnie ciekawi od kiedy to miejsce zamieszkania musi się pokrywać z miejscem zameldowania. Nie wiem po co oni ich wogóle wpuszczali na prywatny teren.

Sirk
Sirk
5 lat temu

A kiedy Urząd Miejski wzorem innych urzędów przekaże bezpłatne każdemu mieszkańcowi maseczkę. W województwie dolnośląskim sołtys dostarczał do domu, a w Dobieszowicach mieszkańcy otrzymali je do skrzynki pocztowej.

Andrzej
Andrzej
5 lat temu
Reply to  Sirk

Dobieszowice składają się z 3 ulic.