2021-02-13
Wyborny trup… Agustina Bazterrica
Pożarłem tę książkę (chociaż w jej przypadku nie jest to najlepsze określenie) w jedno posiedzenie. Dosłownie jednym tchem, chociaż teoretycznie nie ma w niej niczego co powinno tak wciągać. Brak akcji, mdli bohaterowie. A jednak… W kilku zdaniach oznajmujących książka obnaża jak łatwo obedrzeć nas z ludzkich cech (dosłownie i w przenośni). Jeśli macie mocne nerwy i twardy żołądek – polecam.
Uwaga! Nie jest to właściwa propozycja na walentynki.
Wracając do powieści – pomysł autora przedni. Wnioski zaskakujące. I szokujące zakończenie, którego się nie spodziewałem. Nie chcę zdradzać szczegółów, żeby nie psuć Wam zabawy (o ile się zdecydujecie).
Fundamentalne pytanie jakie pojawia się w głowie po zakończeniu lektury brzmi następująco: czy naprawdę tacy jesteśmy? I smutna, kształtująca się w zakamarkach umysłu odpowiedź: wcale by mnie to nie zdziwiło.
Wszystko, co sprawia, że jesteśmy ludzcy, nasze poglądy, wartości i moralność – z łatwością można zmienić. Pozbawić nas fundamentalnych zasad, sprawić, że się zmienimy. Tak często jest w życiu. Frazesy pozostają, ciągle się nimi posługujemy, ale nie mają one już prawdziwego znaczenia.
Czy to jest książka o ludziach? Chciałbym powiedzieć, że nie. Obawiam się jednak… że jest głęboko prawdziwa.
Czytajcie. Rozmyślajcie.
Może wyciągniemy wnioski. Niekoniecznie czeka nas taki armageddon jak w powieści, ale może unikniemy innych, z pozoru drobniejszych zmian dzięki czemu pozostaniemy ludźmi na dłużej.
To nie jest książka obok której można przejść obojętnie.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Szkoda, że nie ma jej w żadnej filii naszej blblioteki…