03-11-2022
Skazani za niebezpieczne odpady!
Sprawa niebezpiecznych odpadów przy ul. Konarskiego znalazła częściowy finał. O...
2023-06-19
Pracownicy ręcznie przez kilka dni segregowali odpady podrzucone na wysyp prowadzony przez miejską spółkę. W jaki sposób cwaniaki od nielegalnych odpadów próbują obejść prawo? Odpady ukrywają pod warstwą gruzu, pokazują papiery “na gruz” (tzw. kartę w BDO). Dopiero po wysypaniu odpadów okazuje się, co było na ciężarówce. Jeśli natomiast od razu widać nieprawidłowości samochód jest wycofywany z wysypu i jest spisywany protokół niezgodności.
Tak wyglądał ten transport – zdjęcie wykonane z perspektywy osoby kontrolującej ciężarówkę na wjeździe – i nic nie wskazywało na to, że pod gruzem znajduje się coś innego:

Za każdym razem w takich przypadkach (a niestety zdarza się to) ZGK-EKO, a dokładnie firma pracująca na zlecenie – dokonuje segregacji odpadów i te nielegalnie przywiezione trafiają do właściwej instalacji (na co są stosowne dokumenty). Mnie pozostaje współczuć jedynie osobom, które fizycznie wykonują tą pracę, bo to niewdzięczny i przykry obowiązek.
Mnie osobiście zastanawia czy nie była to zwyczajna prowokacja. Na wysyp przyjeżdża dziennie około 100 samochodów ciężarowych i większość nie budzi wątpliwości i zastrzeżeń. Wśród nich trafia się jeden transport “z podwójnym dnem”, a w tym czasie na terenie ZGK-EKO “przypadkowo” są przedstawiciele jednej z prywatnej spółek, którzy są w konflikcie z ZGK-EKO. Wszelkie wątpliwości niech wyjaśniają uprawnione do tego służby.
Sensacyjne informacje na ten temat opublikowane w ostatnim materiale Dziennika Zachodniego są nieprawdziwe. Pomijam już fakt, że oskarżane jest ZGK, które nie prowadzi takiej działalności, ale to wynika ze zwyczajnej niewiedzy dziennikarza i braku weryfikowania informacji. Część opublikowanych zdjęć w artykule w ogóle nie została wykonana w naszym mieście, co także nie najlepiej świadczy o materiale.
A informacje przekazał Jarosław Trzaskowski, z którym ZGK-EKO zakończyło współpracę, którego firma nielegalnie zajmuje miejską działkę, z którym spółka ZGK-EKO oraz Miasto Piekary Śląskie są w sporze sądowym, a on sam posiada niechlubną i mocno wątpliwą przeszłość.
Poniżej materiał z Sesji Rady Miasta w Piekarach Śląskich i prezentacja jednego z filmów nagranych i udostępnionych przez Jarosława Trzaskowskiego. Jeden z najlepszych przykładów na to, z czym na co dzień mamy do czynienia.
Jarosław Trzaskowski po rozwiązaniu umowy w marcu 2021 próbował zastraszać prezes Karolinę Wadowską, rozsyłał na jej temat prywatne i publiczne wiadomości o wulgarnej i obraźliwej treści. Publikuje i rozpowszechnia również mocno wątpliwe, szkalujące treści na swojej stronie internetowej. Tymczasem jego spółka ECOM do dnia dzisiejszego (trzeci rok) zajmuje nielegalnie miejską działkę, której nie chce opuścić – trwa postępowanie sądowe.
Ciekawostka. Na ostatniej rozprawie ECOM vs ZGK-EKO z powodu L4 mimo wezwania nie stawił się Jarosław Trzaskowski. Choroba nie przeszkodziła mu natomiast pojawić się na terenie ZGK-EKO. Takie “drobne nieścisłości” i to wobec sądu wskazują na wiarygodność tej osoby.
O tym, że zarzuty są wyssane z palca najlepiej świadczy fakt, że WIOŚ w związku ze zgłoszeniem Jarosława Trzaskowskiego prowadził już w 2022 roku kontrole w ZGK-EKO, która nie potwierdziła żadnych stawianych przez niego zarzutów.
Tutaj podobnie jak we wszystkich sprawach, które toczyły się przeciwko mnie – chodzi o medialny szum, obrzucanie błotem i uprzykrzanie życia drugiej osobie. Pamiętacie Państwo wszystkie zarzuty i teksty oskarżające mnie o niebywałe rzeczy? Ani jeden z nich się nie potwierdził, co więcej stwierdzono nielegalne działania służb… ale do dziś niektórzy z mieszkańców pamiętają tylko informacje z anonimowej, szkalującej mnie strony.
Dzięki konsekwentnej pracy ZGK-EKO problemy z nielegalnymi odpadami w Brzezinach Śląskich się skończyły. Mieszkańcy nie muszą się martwić, niepokoić oraz nie skarżą się na różnego rodzaju uciążliwości, które wcześniej zatruwały (i to dosłownie) im życie.
Nie jest to nasz pierwszy spór z osobami zajmującymi się odpadami w naszym mieście. Wielokrotnie były ze strony prywatnych podmiotów pretensje, awantury związane z tym, że niezwykle skrupulatnie pilnujemy problemu gospodarki odpadami (straż miejska 24 godziny na dobę pilnowała terenów w Brzezinach Śląskich, fizycznie blokowaliśmy wjazdy na te tereny, gdzie firmy pozbywały się odpadów, wielokrotnie zawiadamialiśmy WIOŚ i prokuraturę), a w końcu z pomocą radnych zmieniliśmy plany zagospodarowania przestrzennego miasta w taki sposób, żeby właściwie wykluczyć jakąkolwiek działalność odpadową na terenie Piekar Śląskich.
Chyba najgłośniejsza była sprawa niebezpiecznych odpadów przy ul. Konarskiego. Konsekwentnymi działaniami doprowadziliśmy do tego, że winny poniósł karę. Od stycznia prezes spółki, na której terenie składowane są mausery z odpadami niebezpiecznymi odbywa karę więzienia. Uprawomocniła się także decyzja dotycząca usunięcia tych odpadów przez właściciela – prowadzimy kolejne działania, w celu zmuszenia spółki do ich usunięcia.
Nie dopuściliśmy także do wyznaczenia w Dąbrówce Wielkiej parkingu do magazynowania odpadów dla zatrzymanych transportów. Była potężna awantura, jednak postawiliśmy na swoim i Piekary Śląskie zostały wykreślone z planów Marszałka Województwa Śląskiego.
W Piekarach Śląskich nie ma miejsca dla odpadów!
03-11-2022
Sprawa niebezpiecznych odpadów przy ul. Konarskiego znalazła częściowy finał. O...
03-04-2019
Wiemy już kto odpowiada za problem niebezpiecznych odpadów p...
25-03-2021
Na działkę przy ul. Bednorza (za Dino) wjechały ciężarówki z odpadami. Transpor...
09-02-2020
W poniedziałek radni Sejmiku Województwa Śląskiego podejmą decyzję, czy w Dąbró...
09-06-2020
Marszałek Województwa Śląskiego przekazał do urzędu projekt aktualizacji “...
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Parking dla samochodów który miał postać na terenie Dąbrowki Wielkiej nie był by nielegalny. Porównywanie nielegalnego składowania do monitorowanego parkingu mocno naciągane. Absolutnie nie pisze, że nie był by uciażliwy ale porównanie naciągane. Do tego pragnął bym przypomnieć, że odpady zwożone swego czasu na terenie Brzezin Ślaskich dalej tam są przecież nikt tego nie usunął a same nie wyparowały.
Parking był legalny. Nielegalne odpady – zatrzymane podczas transportu – miały być tutaj składowane. Legalnie.
Tłumaczenia prezydenta są słabe. Przypomnę jak nagrali śmieciarkę ZGK jak mieszali śmieci to też jawnie Prezydent mijał się z prawdą i nie jest tajemnicą,że ZGK i piekarski samorząd drenują portfele mieszkańców
Wyprowadz sie do Warszawy jak ci tu zle. Zresztą, wszedzie jest drogo podziekuj PO za ustawe smeciowa sprzed lat.
Przypominam Pani że nasza władza to PO. Nawet jeden z radnych startował do parlamentu z list PO
za PIS to same wzrosty a najbardziej to inflacji
PO? a co ma do tego procederu po ?.Pani niech się puknie w łeb, albo lepiej nie, bo jeszcze pęknie i śmieci wylecą. Ludzie pis wam pluje w pysk przez 8 lat a wy się oblizujecie .Po to ,po tamto , Tusk to Tusk tamto, rzygać się chce . Jesteście jak stado baranów. I żeby nie było ,nie głosuję ani na jednych ,ani na drugich kropka.
Z całym szacunkiem ale komu to wierzyć, całkiem niedawno czytałem z goła odmienny artykuł wskazujący winę po stronie ZGK więc wnioskuję, że teraz sprzątają swoje śmieci, notabene za które my płacimy niemałe pieniądze…
Pan sobie chyba jaja robi,? Przecież to właśnie ZGK robi te wałki. Albo pan o czymś nie wie, albo po prostu udaje, że nie wie, dla własnej wygody.
ZGK nie prowadzi takiej działalności, więc Pan to chyba jednak nic nie wie, chociaż szeroko to wyjaśniłem w tekście :-; Do tej pory jedyny wał to zajmowanie przez Ecom nielegalnie naszej, miejskiej działki. Także należącej do Pana, o ile oczywiście jest Pan mieszkańcem naszego miasta…
ZGK robi wałki, ale to prezesi pseudo firm przestępczych siedzą w więzieniu a nie ludzie z ZGK 😉
“Ludzieee, ludzieee, aferaaaa. Ukrywają śmieci pod gruzem, aferaaa!” – tak reaguje Turzański gdy inni łamią prawo.
“Nic takiego nie ma miejsca” – tak reaguje Turzański, gdy ktos odkrywa jego aferę śmieciową, czyli mieszanie bio wraz ze zmieszanymi przez pracowników ZGK.
Ostatni prezes spółki, zamieszanej w nielegalny proceder odpadowy, który tak twierdził jak Pan i ma do nas pretensje pisze w tej sprawie listy z więzienia. I mieszkańcy podobnie jak Pan pisali co chcieli. A my konsekwentnie robiliśmy swoje. I dalej robimy. A największy „przestępca” Turzanski okazał się niewinny. To, że Pana ktoś nazwie złodziejem nie znaczy, że Pan nim jest. I pewnie zapewniłby Pan nas, że nie kradnie, prawda?
Współczuję pracownikom ZGK, że muszą po tych przestępcach segregować ręcznie odpady…
Natomiast co do zdania “widać nieprawidłowości samochód jest wycofywany z wysypu i jest spisywany protokół niezgodności”
Według mnie powinna przyjechać policja i od razu zatrzymać tych ludzi w kajdanki. To są przestępcy.
A co do DZ – to zwykłe pisowskie media, takie jak tvpis…
Czy nierzetelnego dziennikarza można zaskarżyć w sądzie?
Na początek poszły sprostowania. Ale pisanie tekstu na podstawie tak wątpliwego źródła i bez ich weryfikacji to dziennikarski dramat. Nawet spółki pomylono…
W dobie fake newsów polskie prawo powinno się do takich zachowań zaaktualizować …