2023-11-01
Dzień zadumy, wspomnień i refleksji
Nie odwiedzam wielu grobów, ale wspominam coraz więcej osób. Babicę Józię, dziadka Lolo, mojego tatę Janusza, do którego z biegiem czasu jestem coraz bardziej podobny. Mirka, przyszywanego wujka – najlepszego na świecie, Strusia – kumpla z wyprawy na Islandię, Dawida, z którym zrobiłem niejeden materiał telewizyjny. Gabrysię, która inspirowała mnie i wiele innych osób w mieście, Sylwię – moją wychowawczynię z podstawówki, której nie zdążyłem nigdy powiedzieć osobiście jak bardzo mnie ukształtowała…
Jakoś tak w miarę upływu czasu człowiek bardziej zastanawia się nad sensem życia. Coraz bardziej tęskni za beztroskim czasem dzieciństwa, kiedy wszystko było poukładane “właściwie”. Ostatnio śniło mi się, że znów byłem na działce u dziadków zbierając śliwki z drzewa. Pojechałem później nawet tą działkę zobaczyć, ale wspomnienia rozmijają się z rzeczywistością. Wszystko się już zamieniło. Dawna działka pozostała tylko w mojej pamięci. Kiedy siadam do komputera przypominam sobie jak grałem z tatą… dziś to ja gram z synem. Wszystko się zmieniło.
Czasu nie można cofnąć. Życie trzeba przeżyć. Takie jakie jest. Ze wzlotami i upadkami. Z dobrymi i złymi momentami. Trafnymi i całkowicie błędnymi decyzjami. Nie ma sensu oglądać się wstecz – niczego już nie zmienimy, nie poprawimy. Z drugiej strony… gdyby wszystko było idealne, życie byłoby naprawdę nudne. A tak musimy stawiać czoła różnym wyzwaniom.
Na swoich ścieżkach spotykamy różnych ludzi, często również takich, którzy nie życzą nam dobrze. Zatruci gniewem, zazdrością i nienawiścią knują – wyświadczają krzywdę drugiej osobie. Często angażują w swoje działania innych poszerzając krąg. Zatruwając także ich serca. Lepiej trzymać się od takich osób z daleka.
Złość, nienawiść, zawiść i tym podobne uczucia to prosta droga do końca w żalu, smutku i samotności. Lepiej odrzucić tę truciznę i czerpać radość z dobra i pozytywnych emocji. Koniec drogi jest znany. Liczy się tylko podróż. Niech to będzie wspaniała przygoda, pełna uśmiechu i życzliwości do drugiego człowieka, podczas której każdego ranka będziemy mogli spojrzeć sobie w oczy w lustrze. A na końcu mieć na kim się oprzeć w tych najtrudniejszych chwilach.
Za dużo jest w życiu negatywnych emocji, za mało dobra i uśmiechu. Staram się iść przez życie z uśmiechem, choć czasem jest to uśmiech przez łzy. Czasami brakuje mi słów i zrozumienia. Jak to się stało, że przedszkolak na spacerze stracił życie bez powodu? Dlaczego ojciec zabił własnego syna? Skąd tyle przemocy w rodzinie, krzywdy dzieci – opuszczonych, nękanych fizycznie i psychicznie, wyrzuconych z domu – także na naszym piekarskim podwórku?
Zaczyna się od codzienności. Od uśmiechu. Od życzliwości. Czy nie jest przyjemniej, kiedy uśmiechamy się do kasjerki w sklepie zamiast narzekać na kolejkę? Tak niewiele, a robi sporą różnicę. Uśmiech potrafi rozwiązać wiele problemów. W tym nostalgicznym, wspominkowym dniu tego właśnie Państwu życzę. Uśmiechu i życzliwości do świata oraz ludzi. Na pewno odpowiedzą tym samym.
Wspominając dawne czasy stwierdziłem, że miałem w życiu szczęście. Otaczali mnie dobrzy, wyjątkowi ludzie. To oni mnie ukształtowali, wpłynęli na mój charakter. Dziękuję Wam za to. Bardzo mi Was brakuje. Wszystkich. Jesteście w moim sercu, w mojej pamięci. Wspominam Was często, opowiadam o Was – jesteście obecni w moim życiu – nie tylko 1 listopada.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Niestety przychodzi czas kiedy nasi bliscy odchodzą, ale żyją w naszej pamięci