KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2024-06-11

Pensja minimalna a pozostałe wynagrodzenia. Nowy system w Piekarach Śląskich

W ostatnich latach pensja minimalna dość mocno wzrosła: z 2600 zł w roku 2020 do 4300 złotych w lipcu tego roku. Jednocześnie znacząco spadała siła nabywcza pieniądza. Zarabiamy więcej, ale wcale nie możemy więcej kupić ze względu na rosnące gwałtownie ceny, za którymi nie nadążają podwyżki płac. Za wzrostem pensji minimalnej nie poszły też wystarczające podwyżki dla osób na wyższych stanowiskach zarabiających więcej niż minimalna – powodując znaczne spłaszczenie wynagrodzeń – bez względu na stanowisko i pełnioną funkcję. 

W 2020 roku pensja minimalna wynosiła 2600 złotych. Rok 2021 to 2800 zł. Rok 2022 to już 3010 złotych. W 2023 roku to 3600 zł. Pensja minimalna od stycznia 2024 wynosi 4242 zł, kolejne zmiany od lipca, kiedy minimalne wynagrodzenie wyniesie 4300 złotych.

Jednocześnie w 2022 roku siła nabywcza naszych pieniędzy zaczęła spadać ze względu na gwałtownie rosnące ceny energii, produktów i usług. Za tą samą pensję – mogliśmy kupić znacznie mniej. Mimo wzrostu wynagrodzeń – nasze możliwości finansowe zmalały.

Warto przeczytać: Money.pl: Siła nabywcza pieniądza

W Polsce na najniższej krajowej znajdowało się ok. 1,5 mln osób. Ostatnie zmiany spowodowały, że takie zarobki osiąga 3,6 mln osób. I to ewenement na skalę światową. W 2018 roku było to 12 procent pracowników. Obecnie może to być nawet 27 procent osób. 

Problem szczególnie widoczny jest w sektorze publicznym, gdzie średnie wynagrodzenie rosło znacznie wolniej niż pensja minimalna prowadząc to spłaszczenia wynagrodzeń. Oznacza to, że wielu doświadczonych pracowników budżetówki zarabia najniższą krajową. 

Warto przeczytać: Money.pl: Miliony Polaków na najniższej krajowej. 

A jak to wygląda w Piekarach Śląskich? Podobnie jak w całym kraju. Regulacje wynagrodzeń w Urzędzie Miasta z 2023 roku, drobne korekty w jednostkach, szkolnej administracji i spółkach nie rozwiązały wszystkich problemów związanych z wynagrodzeniami. 

Prezydent Sława Umińska-Kajdan na początku roku wydała polecenie przygotowania nowego systemu wynagradzania pracowników, uwzględniającego wysokość pensji minimalnej w kształtowaniu płac na stanowiskach. 

W Urzędzie Miasta zostanie wprowadzony nowy stopień – starszego inspektora. Pomiędzy stanowiskami inspektora a głównego specjalisty. Pozwoli to wprowadzić dodatkowe stopnie wynagrodzeń i zapewnić szersze możliwości awansu. 

Wynagrodzenie powinno być uzależnione od kwalifikacji, doświadczenia, pełnionej funkcji i zakresu obowiązków. Nowe regulacje i widełki płac obejmą różne stanowiska urzędnicze i oczywiście przyniosą podwyżki. 

Podobne rozwiązania planowane są w jednostkach miejskich. Dyrektorzy pracują nad konkretnymi rozwiązaniami i propozycjami, które chcemy sukcesywnie wprowadzać. 

W Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej do tak dużego spłaszczenia wynagrodzeń nie doszło, a ostatnie podwyżki były już na początku tego roku. W tym roku nie jest planowana kolejna korekta, ale sam system wynagradzania jest analizowany.  

Nieco zaskoczył nas Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, gdzie związki zawodowe oczekują podwyżki równej dla wszystkich, bez uwzględniania stanowisk i zakresu obowiązków. Związkowcy odmówili udziału w przygotowywaniu widełek i idących za nimi podwyżek na poszczególnych stanowiskach. 

Podwyżki pensji minimalnej cieszą, ale w kraju mamy duży procent osób zarabiających właśnie stawkę minimalną, a zwiększenie kwoty minimalnej spowodowało, że na pensji minimalnej lub bardzo zbliżonej znalazło się jeszcze więcej osób. Jest to widoczne szczególnie w budżetówce i w miarę możliwości chcemy to zmienić.

Jak duże będą zmiany przekonamy się jeszcze w tym roku. Wszystko zależy od finansów miasta i zasad, na jakich będą liczone podatki, które wpłyną do budżetów samorządowych. Tutaj szykują się zmiany  – skarbnik z niecierpliwością czeka na nowe wytyczne i dane, na których będzie można przeliczyć nasze możliwości. 

Tak czy inaczej – czekają nas zmiany i podwyżki, na które wiele osób czeka z niecierpliwością. 

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mieszkaniec
Mieszkaniec
1 rok temu

W całym kraju widać zwiększającą się ilość osób, które otrzymują minimalną krajową. Według Ministerstwa Rodzin, Pracy i Polityki Społecznej ilość osób otrzymująca minimalne wynagrodzenie wzrósł z 1,6 mln w 2021 do 3,6 mln w 2024. Natomiast wraz ze wzrostem pensji zwiększają się również podatki, które są procentowo pobierane z pensji.
Jak to się przekłada na nasze miasto.
Coraz więcej mieszkańców zarabia najniższą krajową, w tym coraz więcej osób w “budżetówce” miasta. Tymczasem Pani Prezydent Umińska-Kajdan podwyższa sobie wynagrodzenie, a radni w tym radna pracująca w MOPR pozostawia to bez komentarza. Ale jak widać radni pani Prezydent to słupy, które są wyłącznie po to, aby naciskać odpowiedni przycisk.
Co ciekawsze, miasto pozbywa się kosztów prowadzenia Szpitala Miejskiego, jednoczenie planuje budowę basenu, który ma kosztować ok. 100 mln złoty.

mnbv
mnbv
1 rok temu

jeśli w osiedlowym sklepie [na Bursztynowej chociażby] płacą więcej niż w UM czy innych miejskich jednostkach, noooo toooo soooorry… ale co Pana KT dziwi w postawie choćby pracowników MOPR’u, gdzie tylko część ludzi dostanie ten mityczny tysiąc brutto podwyżki, przepraszam… dodatku, nie podwyżki :wink

MOPR
MOPR
1 rok temu
Reply to  mnbv

Podwyżki dotyczą wynagrodzenia zasadniczego a nie żadnych dodatków. Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd – już wystarczająco bajzlu zrobiły nasze związki. Mieszanie ludziom w głowach własnych interesów

Bart
Bart
1 rok temu
Reply to  mnbv

Przecież nikt nie zabrania pracownikom mopr-u zatrudnić się w sklepie na Bursztyowej. Dla mieszkańców żadna strata.

Damian Harazim
Damian Harazim
1 rok temu
Reply to  Bart

Patrząc na wolność wyboru – masz rację.
Istotnym jednak jest też to, że pracownik MOPRu (czy też każdej innej instytucji), musi spełniać określone wymagania – znajomość konkretnych przepisów, ukończenie kierunkowej szkoły, posiadanie kilkuletniego doświadczenia, posiadanie uprawnień, kursów, szkoleń itd. Zależne jest to od charakteru pracy. W sklepie z reguły wystarczy umiejętność obsługi kasy.
Upodlające jest dla osób, którzy posiadają wyższe kwalifikacje, spełniają wymagania na dane stanowisko, a ich zarobki mają być równe pracownikom niewykwalifikowanym, o znikomej odpowiedzialności.
Pracownik np. MOPRu, w razie pomyłki może ponieść konsekwencje swojego błędu, musi często zmagać się z roszczeniowym petentem itd. Tymczasem (nie ujmując sprzątaczkom) wynagrodzenie tej osoby jest równe wynagrodzeniu sprzątaczki, której stanowisko nie wymaga wykształcenia, doświadczenia, a samo stanowisko jest zdecydowanie mniej stresogenne.
Tym samym, w mojej ocenie, kreowanie sytuacji w której wykwalifikowany pracownik zmienia pracę na inną, gdzie nie wykorzysta posiadanych kwalifikacji, ale robi to z uwagi na spłaszczanie siatki płac, jest porażką Państwa.
Oczekujmy i wymagajmy wynagrodzenia adekwatnego do zajmowanego stanowiska, a nie płyńmy w nurcie “to niech zmieni pracę jak nie pasuje”. Niech czynnikiem decydującym o zmianie pracy nie będzie nieadekwatne wynagrodzenie.

Andrzej
Andrzej
1 rok temu
Reply to  Damian Harazim

Damian, jeśli pracownik mopru ma tak wysokie kwalifikacje to dlaczego pracuje za taki hajs?
W swym wywodzie używasz naprzemiennie słowa stanowisko z słowem wykształcenie.
Ponadto miej na uwadze, że obecnie wyższe wykształcenie, w przedziale wieku 25-30 lat ma ponad 50% ludzi w Polsce wiec kto ma pracować na stanowiskach dla niewykwalifikowanych?
Mało tego z tej liczby zgodnie z wykształceniem pracuje 6% …. Teraz w rossmanie trzeba mieć wyższe, aparycję modelki i kurs na kasę fiskalną.
“adekwatne wynagrodzenie” znajomy pracuje jako kierowca śmieciarki w miejskiej spółce oczyszczania śmieci za 8 godz od 7-15 bez sobót dostaje na rękę 2600 euro … 11200zł ma tylko prawo jazdy.
Klejna fraza spłaszczenie siatki płac i minimalna krajowa. Ulubione określenia januszy biznesu którzy dalej śnią o pracownikach za 5 zeta na godzinę. Dziwnym trafem dotyczy mikroprzedsiębiorstw orywaciarzy i nie produkcyjnego sektora państwowego.
Masz potężną wiedzę może wytłumaczysz nam jak funkcjonuje państwo niemieckie gdzie obywatel ma 11 tys euro kwoty wolnej od podatku a minimalna stawka godzinowa wynosi 12,41 euro tj. 53 zl? mówimy o niewykwalifikowanych pracownikach

Damian Harazim
Damian Harazim
1 rok temu
Reply to  Andrzej

Na Twoje pierwsze pytanie tak naprawdę odpowiedziałem w swoim pierwszym poście. Po pierwsze “pracownik MOPRu” jest umowny i mam na myśli szerokie grono pracowników sektora publicznego. Pytasz dlaczego dana osoba pracuje za taki hajs? Wydawało mi się, że już wystarczająco na ten temat napisałem wyżej.
Jeżeli chodzi o posiadanie wyższego wykształcenia, to mieć wyższe wykształcenie nie jest równe posiadać kwalifikacje na dane stanowisko. Istotnym też jest, jaki to był kierunek. Wiesz, samo ukończenie szkoły wyższej nie jest gwarancją sukcesu i nie zapewnia wyższych zarobków. Nawiasem mówiąc, ja dotarłem do liczby 46,3%, nie ponad 50% Kto ma pracować na stanowiskach niewykfalifikowanych? Po pierwsze pracują na nich również młodzi, którzy posiadają wykształcenie bez wymaganego na wielu stanowiskach doświadczenia zawodowego. Jednak przede wszystkim pracują na nich osoby starsze od wyłuskanej przez Ciebie grupy. Żeby nie być gołosłownym: osób w wieku 25-34 w 2022 było (w tyś.) 3446,8. Grupy o mniejszym już odsetku z wyższym wykształceniem, to wiek 35-44 – 4408,5, czy też wiek 45-54 – 3678,0. Są to suche dane z rocznika statystycznego pracy 2023 opublikowanego przez GUS. Do tego jeszcze pamiętajmy o bezrobotnych z wyboru, którzy też by mogli bez problemu zapełniać wakaty na stanowiskach niskokwalifikowanych. Jak więc widzisz, potencjał na zapełnienie tego typu stanowisk jest bardzo duży i Twoje pytanie “kto ma na tych stanowiskach pracować?” ma prostą odpowiedź.
Problem tego, że zaledwie 6% osób ze wskazanej przez Ciebie grupy pracuje w swoim “fachu” ja upatruję w wyborze byle jakich studiów, które nie miały delikwentom dać wykształcenia, a papier. Rossmann ma takie wymagania? Cóż, moim zdaniem zawyżone i nie adekwatne do charakteru pracy.
Kurs na kasę – spoko, ale wyższe wykształcenie nie ma raczej uzasadnienia.
Koledze gratuluję zarobków, nie zazdroszczę i wolę swoją pracę. Jak już pisałem, niech każdy sam wybiera.
Jeżeli dla Ciebie “spłaszczenie siatki płac” to powiedzenie janusza biznesu, to do tego grona zalicza się chociażby ekspert ds. rynku pracy Konfederacji Lewiatan, główny ekonomista Pracodawców RP i wielu innych. Masz rację z sektorami, które głównie się z tym borykają. Szkoda, że nie dociekasz czemu akurat tam jest problem… Najniższa krajowa to nie tylko wzrost wynagrodzenia brutto pracownika, ale znacznie większy wzrost kosztów pracodawców. Sfera budżetowa bardzo często w minionych latach nie otrzymywała z “centrali” środków na pokrycie tego wzrostu. Wypłacić trzeba, żeby to zrobić to skądś trzeba zabrać. Nie ma przy tym mowy, by ci zarabiający więcej niż najniższa krajowa dostali jakąkolwiek podwyżkę. Co rok jedna lub dwie podwyżki – reszta dalej stoi w miejscu. Skąd mikroprzedsiębiorca ma brać środki na te podwyżki? Albo zredukuje i tak kiepskie zatrudnienie albo przekształci się w jednoosobową działalność, żeby tylko przetrwać.

Jeżeli chodzi o ostatnią kwestię przez Ciebie poruszoną, to nie wiem skąd masz dane, ale mnie one nie interesują. Ja naszej polityki wynagrodzeniowej i podatkowej nie zmienię. To już niech jest znane decydującym o naszym losie. I nie, nie mam potężnej wiedzy, łączę kropki po swojemu, trochę czytam, czasem zaglądam w różne dane statystyczne (jak Ty), a przede wszystkim w tym temacie – widuję często problemy o których piszemy w realnym życiu.

Pozdrawiam

Andrzej
Andrzej
1 rok temu
Reply to  Damian Harazim

Thx za merytoryczna odpowiedź

Bart
Bart
1 rok temu
Reply to  Damian Harazim

O czym Ty mówisz? Właśnie w Polsce jest takie przekonanie skończyłem studia(nieważne jakie) więc teraz mi się należy więcej niż pani z Biedronki, bo ona jest tylko panią z Biedronki , a ja wielkim inteligentem. O jakiej odpowiedzialności urzędników mówisz, rzadko się zdarza żeby którykolwiek urzędnik poniósł.kare za swój błąd, a już na pewno.nie w mopr, w Piekarach jest wielu ludzi którzy potrącili mieszkania komunalne bo tak im mopr pomagał. W tej instytucji najważniejsza jest kawa i ciacho, zam.ludzi którzy tam pracuja/pracowali.

Damian Harazim
Damian Harazim
1 rok temu
Reply to  Bart

Ale co ma do rzeczy przekonanie Iksińskiego? Antyszczepionkowcy, płaskoziemcy też mają przekonania 😉
Jakiej odpowiedzialności? Wszystko zależy od Pracodawcy. Są mechanizmy: kontrole zewnętrzne, wewnętrzne, są regulaminy, kary dyscyplinarne. To, że ktoś w jednym miejscu udaje że nie widzi i słyszy, nie oznacza że wszędzie tak jest.
Co do jakości pracy MOPR, oceny pracowników – nie wnikam. Nie korzystam, swojego zdania więc nie mam, a nie będę kierował się opiniami innych, bo te są różne i sprzeczne w sobie. Tutaj rola Dyrekcji w tej sprawie.

Korolla
Korolla
1 rok temu
Reply to  Bart

Bartuś wracaj do pracy yntelygencie

Aniela
Aniela
1 rok temu

Czy to wstęp do kolejnej już podwyżki czynszów?

Andrzej
Andrzej
1 rok temu

W 2020 r brutto 2600 zł to jest 1920 netto …euro po 4.44 to jest 432 €
W 2024 brutto 4300 to jest 3221 netto …euro 4.30 to jest 749 €
I to jest jedyna droga do gonienia zachodu przy komercyjnych, rynkowych zachodnich cenach.
W dobie napływu migracji granie tanim pracownikiem się skończyło.

I jeszcze jedno Panie KT podawanie ludziom zarobków brutto to jak mierzenie ptaszka z kregosłupem …

Andrzej
Andrzej
1 rok temu

Rozumiem.
Tym sposobem gdy rząd wycofa się z zerowego pit-a dla osób poniżej 26 roku życia to one dalej będą zarabiać tyle samo (brutto) … więc wszystko bedzie OK.

Ciekawy
Ciekawy
1 rok temu
Reply to  Andrzej

Kolego, co ma turzanski do zasad wyliczania wynagrodzeń, wysokości podatku PIT, decyzji rządowych bo nie kumam

Lukas
Lukas
1 rok temu
Reply to  Andrzej

Wyjątkowo muszę zgodzić się z KT. Pensja minimalna ustalana jest rozporządzeniem w kwocie brutto, takie też kwoty są wpisane w umowy o pracę i z dochodu brutto obliczamy jest PIT. Nie ma żadnego powodu żeby w dyskusji przeliczać to na kwoty netto, chociażby dlatego że jak sam zauważyłeś osoby do 26 roku życia nie płacą PIt, a więc ich wynagrodzenie “na rękę” znacząco różni się od wynagrodzenia innych osób. Tak samo inna będzie stawka godzinowa na rękę osób zatrudnionych na jedną umowę zlecenie i takich którzy mają kilka w różnych podmiotach.

Nie zgodzę się również, iż dogonimy Zachód poprzez podwyżki płacy minimalnej, gdyż liczy się siła nabywcza pieniądza. Każde 100 zl wzrostu pensji minimalnej to ok 70 zl na konto pracownika, 50 zl dla rządu i 120 zl wydatku dla pracodawcy, przez co on musi o te 120zl podnieść ceny, żeby wyjść na zero. Jeśli Twoje obliczenia skorygujemy o skumulowany wzrost inflacji, to się okaże że wzrost płacy jest minimalny i wcale tak mocno ich nie gonimy. Suma sumaarum – opowiadasz Pan kocmopoły.

ziomek
ziomek
1 rok temu
Reply to  Andrzej

Tak jakby biedę można było zwalczyć rozporządzeniem 🙂

Mieszkaniec
Mieszkaniec
1 rok temu

Parę lat temu worek ziemniaka kupowałem za 6 zł dzisiaj trzeba zapłacić 40 zł to o 700 procent drożej a np; za jabłka za kilogram ponad złotówkę dzisiaj 5 zł. Jak wzrosła płaca minimalna to cena nieruchomości poszybowała o kilka set procent w górę np; garaż który kosztował 20 tyś kosztuje 60 tyś ogródek działkowy który kosztował 20 tyś zł kosztuje od 60 do 100 tyś zł a dom stara rozpadająca się rudera 200 tyś zł domy niektóre po milion zł ceny w demokracji rosną w kosmicznym tempie potrzeba lat świetlnych aby je dogonić i dotrzeć do umiarkowanego poziomu. Kiedyś dom ogródek albo garaż to była normalna rzecz dzisiaj to staje się luksusem o którym coraz to więcej ludzi marzy zwłaszcza tych młodych. Na tym jednak polega kapitalizm aby człowiek harował całe życie i aby się zadłużał aby utrzymywał grupę ludzi która stworzyła ten system system który nadciągnął z USA i podbija naszą planetę Dlatego też kilkanaście osób posiada ponad połowę majątku naszego świata a parę miliardów robią jako parobki albo żyją w zadłużeniu i ubóstwie na ziemi.

tyś prowda
tyś prowda
1 rok temu
Reply to  Mieszkaniec

Dziś w środę worek kartofli kupiłem za 30 zł.
25% taniej w jeden dzień.
i co z tego wynika?

Andrzej
Andrzej
1 rok temu
Reply to  tyś prowda

Że jest coraz więcej ziemniaków na rynku i zaczyna się sezon .we wrześniu powinny być jeszcze tańsze