2024-09-13
Odszedł Sylwester Świetlik
Z głębokim żalem przyjąłem informację o śmierci Sylwestra Świetlika – propagatora turystyki pieszej. Aktywny społecznik i uczestnik życia sportowo-kulturalnego miasta. Niezwykle szanowany, poukładany i kulturany człowiek. Laureat tytułu Piekarzanin Roku 2007. Odszedł w wieku 88 lat.
Bardzo lubiłem Sylwestra Świetlika – człowieka starej daty. Niezwykle wysoka kultura osobista, twarde zasady i nie boję się tego powiedzieć – wzór do naśladowania. Mistrz. Każde spotkanie, a niestety nie było ich tak wiele jak bym chciał, zapadło mi w pamięć.
Jeszcze wczoraj mieliśmy nadzieję, że uda się uratować i przedłużyć ten czas, który spędził z nami. Niestety odszedł. Dziś możemy tylko wspominać, a najbliższym składać kondolencje. Smutny dzień.
Wraz z Prezydent Sławą Umińską-Kajdan, Przewodniczącym Rady Miasta Tomaszem Wesołowskim składam rodzinie najszczersze wyrazy współczucia.
Sylwester Świetlik
Urodził się w województwie mazowieckim, ale od 1962 roku uczył swojego ukochanego przedmiotu w Piekarach Śląskich. W wieku 71 lat, wciąż czynnie uprawiał turystykę i był w doskonałej kondycji.
Sylwester Świetlik był propagatorem turystyki pieszej, którą zaraził niezliczone rzesze młodzieży. Podkreślał, że jest niezwykle dumny ze swoich wychowanków: Darka Gacka, który został prezesem Miejskiego Centrum Informacji i Turystyki, Justyny Pietruchy (Wicik), dyrektorki Akademickiego Zespołu Szkół, a także Wojciecha Boryczki, nauczyciela, szefa Klubu Turystyki Kwalifikowanej “be loć” oraz wiele innych osób, których nie sposób wymienić.
Wspaniały gawędziarz, kopalnia wiedzy o Piekarach i regionie. Zdobył wszystkie możliwe odznaczenia i wyróżnienia. Między innymi brązowa, srebrna i złota odznaka Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego. Udzielał się także w Związku Harcerstwa Polskiego, gdzie również zdobył wiele odznaczeń.
W latach 1968-1969 był oddelegowany do kierowania pracami budowlanymi Szkoły Podstawowej nr 2 w Piekarach Śląskich – dzisiejsze Gimnazjum nr 3. Do pomocy miał tylko trzech swoich uczniów. Szczególnie miło wspominał prostego chłopaka ze śląskiej rodziny Szczepana Olczyka.
– Bardzo mnie wspierał. Pracowaliśmy w każdych warunkach – deszczy, śniegu, skwarze lata. Na własnych barkach nosiliśmy niemałe ciężary – mówił o nim Sylwester Świetlik.
Spośród wielu nagród i odznaczeń, branżowych i turystycznych, najbardziej cenił otrzymany w 1970 roku brązowy krzyż zasługi. To rodzaj zapłaty za swoją pracę.
Mimo upływu lat był rozpoznawany i otrzymywał wyrazy sympatii od swoich uczniów, wychowanków i ich rodzin. To właśnie oni nominowali go nagrody Piekarzanina Roku. Sam profesor najbardziej cieszył się z faktu, że doczekał się godnych następców, nauczycieli i społeczników.
Odszedł, ale pozostanie w naszej pamięci.

Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Postać. Niezłomny człowiek wielkiej kultury. Już od wielu lat nie miałam z nim kontaktu, ale często go wspominam i pamiętam.
Kobiety żony emerytów piszą w mediach społecznościowych że ich mężowie wielu z nich odeszło przeżywszy ciężki stres teraz w demokracji który serwują im media i niektórzy politycy dzieląc Polskę na podziały rządzących i opozycję. Kto by pomyślał że starsi ludzie tak mocno to przeżywają walki rządzących i opozycji i podział społeczeństwa że tak wpływa to na ich zdrowie a przecież niby w demokracji mieli żyć w wolnej Polsce a żyją w pełnym nienawiści i jadu kraju który wysysa z nich energię gasząc ich światełko życia.
Nie ma osoby która go znała i mogła by powiedzieć że go nie lubiła. To był ever człowiek dusza. Twórca MCiT.