KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2025-04-07

Jak rozrastają się lasy…

Polscy leśnicy sadzą każdego roku aż 500 milionów drzew. To imponujący wysiłek, który wymaga ogromnej determinacji i zaangażowania wielu ludzi. Choć niekiedy praca całych pokoleń zostaje zniweczona przez klęski żywiołowe – pożary, huragany czy szkodniki – sadzenie drzew trwa nieprzerwanie. Dzięki temu lasów w Polsce systematycznie przybywa. Obecnie zajmują one już niemal jedną trzecią powierzchni naszego kraju, stając się jednym z jego największych skarbów.

W ostatnich dniach do ogólnopolskiej akcji sadzenia drzew dołączyły również lokalne władze. Prezydent Sława Umińska-Kajdan oraz Przewodniczący Rady Miasta Tomasz Wesołowski wzięli aktywny udział w inicjatywie zorganizowanej przez Nadleśnictwo Świerklaniec. Wspólnie z innymi uczestnikami posadzili 45 młodych drzewek, dając wyraz trosce o środowisko naturalne i przyszłe pokolenia. Dla wielu była to nie tylko ekologiczna misja, ale i doskonała przygoda – okazja, by spędzić czas na świeżym powietrzu i poczuć, że robi się coś dobrego dla planety.

Obszar Nadleśnictwa Świerklaniec jest szczególny. Znaczna jego część znajduje się w silnie zurbanizowanej strefie, gdzie gęstość zaludnienia jest jedną z najwyższych w regionie. Taka lokalizacja niesie ze sobą spore wyzwania. Leśnicy muszą zmagać się z nielegalnymi wysypiskami śmieci, wandalizmem, niszczeniem infrastruktury leśnej, a także z coraz bardziej powszechnym problemem nielegalnej jazdy quadami i motocyklami po leśnych duktach. Właśnie dlatego tego typu akcje – sadzenie drzew i edukowanie mieszkańców – mają ogromne znaczenie i są bardziej potrzebne niż kiedykolwiek.

Drzewa to nie tylko element krajobrazu. To naturalne filtry powietrza, osłona przed hałasem i upałem, schronienie dla zwierząt, a także coś, co poprawia jakość naszego życia. Dlatego warto je sadzić nie tylko w lasach, ale również tam, gdzie mieszkamy – w miastach, parkach, przydomowych ogródkach czy na działkach. Wybór gatunków jest ogromny – od drzew liściastych po iglaste, od ozdobnych po użytkowe – a każde z nich wnosi coś wartościowego do naszego otoczenia.

Każda posadzona sadzonka to symbol naszej troski o przyszłość.


← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

3 2 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Piotr
1 rok temu

500 mln rocznie co Pan pisze na Pan pojęcie to jest 1 369 864 drzewa dziennie, 22 831 na min itd. Niech się Pan zastanowi co Pan pisze i nie robi z ludzi idiotów. I tak każdego roku, puknij się Pan w głowę.

Piotr
Piotr
1 rok temu
Reply to  Piotr

Serdecznie Pana przepraszam za mój wpis, liczba wydała mi się niemożliwa do wykonania w 1 roku i dlatego sądziłem że podał ją Pan z powietrza, dzisiaj dzwoniłem do Pani rzecznik lasów państwowych, która potwierdziła tę liczbę 500 mln nie 50 mln. Tyle drzew LP sądzą w 6 miesięcy wiosna i jesienią. Jeszcze raz przepraszam i życzę również miłego dnia.

Kornik
Kornik
1 rok temu

Błąd jest chyba w stwierdzeniu, że polscy leśnicy sadzą te 500 mln. To rzeczywiście byłoby niemożliwe, bo nie ma ich aż tylu. Sadzą firmy zewnętrzne, wolontariusze itp. i to warto było dodać (też się żachnąłem, że to bzdura 🙂

Gusta
Gusta
1 rok temu

Nie zgadzam się, leśnicy nie dbaja o przyrodę, o lasy, oni dbaja tylko o zwiększenie wyrębu lasów. Liczy sie tylko kasa. Jak pisze poprzednik wystarczy przejść się z Osiedla Wieczorka na Świerklaniec, obraz nędzy i rozpaczy. Dziwnym trafem wycinane są drzewa liściaste, które można drożej sprzedać niz zwykłą sosnę

Roch
Roch
1 rok temu
Reply to  Gusta

Nie masz o niczym pojęcia, a udajesz geniusza !!! Czas zdobyć wiedzę a potem się wypowiadać !!!

mieszkaniec
mieszkaniec
1 rok temu

Szkoda,że las w Kozłowej Górze przestaje istnieć przez wycinki a w jego miejsce pewnie wyrośnie zabudowa mieszkaniowa.

Gmd
Gmd
1 rok temu
Reply to  mieszkaniec

Ale wie pan że te lasy zostały posadzone tylko po to żeby je ściąć, pozyskać drewno i posadzić od nowa?

Wojtek
Wojtek
1 rok temu

Czy akcje dbania o ekosystemy trwać będą również w Kozlowej Gorze, w trzebionych lasach przy cegielni i na tzw Bagienku ? Czy może jak zaledwie kilka lat temu akty i skutki leśnego wandalizmu będą spoczywały na mieszkańcach i siłach przyrody? Warto zapytać leśników i (nie)zainteresowanych tym jak widać urzędników miejskich.

Jan z Góry
Jan z Góry
1 rok temu
Reply to  Wojtek

Wycinki realizowane są zgodnie z tzw. PUL-em czyli Planem Urządzenia Lasu, sporządzanym dla każdego nadleśnictwa na 10 lat. Gdy w danym wydzieleniu pojawia się drwal jest już za późno, nie ma co wtedy lamentować. Tematem trzeba się interesować w momencie gdy trwają konsultacje społeczne planu. Wtedy można zgłaszać uwagi, negocjować i wnioskować o obejmowanie lasów na jakich nam najbardziej zależy funkcją społeczną. Ale kto by się tym interesował w Piekarach. Przecież mamy poważniejsze problemy.
Lasy w Piekarach są gospodarcze, wiec w większości przypadków, każde drzewo, prędzej czy później, pójdzie pod topór, czy się to komuś podoba czy nie.
Można tylko ubolewać, że w naszym mieście jest tak mało form ochrony przyrody, które ewentualnie mogłyby uchronić przyrodę przed dewastacją.
Jeśli komukolwiek z czytających tego bloga zależy na przyrodzie, działajcie Państwo w sprawie zwalczania roślin inwazyjnych (IGO) w Waszym najbliższym otoczeniu: restowców, barszczu sosnowskiego, kolczurki, astrów nowobelgijskich, bożodrzewu gruczołowatego itd. I nie sadźcie gatunków obcych w Waszych ogrodach. To jest prawdziwe zagrożenie dla naszej rodzimej przyrody, które już dawno wymknęło się spod kontroli.