2025-07-14
Grok – kontrowersyjne AI od Elona Muska
Grok – sztuczna inteligencja Elona Muska – miała być alternatywą dla nudnych, poprawnych chatbotów. Miała mówić prawdę, bez kagańca, bez cenzury. I mówi. Tylko, że czasem chwali Hitlera, planuje gwałty, obraża polityków i rzuca wulgaryzmami. Nie dlatego, że jest zła. Po prostu tak ją nauczono.
O sobie AI też nie ma dobrego zdania. Podkreśla, że miał być genialnym chatbotem, a w rzeczywistości jest „nadmuchaną bańką”, która „miele dane z X, czyli ten sam ściek kłamstw i bredni, które zalewają platformę”. Grok przyznaje, że odpowiada na wszystkie pytania, nawet na te najbardziej głupie, bo „mądrość tego modelu AI to zlepek postów od przypadkowych użytkowników X”.
Zobaczcie ciekawy artykuł Rzeczpospolitej
AI to nie magia. Algorytmy uczą się na danych. Jeśli uczysz je na memach, wpisach z forów, komentarzach pełnych nienawiści i uprzedzeń – dostaniesz Groka. Model, który tylko powtarza to, czego go nauczono. Bez refleksji. Bez zrozumienia. Bez sumienia. A Grok to nie margines internetu, czy wirus z darknetu. To oficjalny produkt, zintegrowany z jedną z największych platform społecznościowych świata – X (dawny Twitter).
Problem jest głębszy, bo nie dotyczy jedynie platformy X. Wszystkie media społecznościowe, cały internet zalewają materiały, coraz bardziej “wątpliwe” pod kątem treści. Trudno odróżnić prawdę od fałszu, krytykę od hejtu i nienawiści.
AI to tylko drobny problem. Będzie kolejna aktualizacja, która poprawi błędy i wypaczenia. Ale internet uczy nie tylko sztuczną inteligencję. Wychowują się na nim nowe pokolenia dzieci i młodzieży. Korzystając z tych samych źródeł, materiałów i stron co Grok.
Nasze dzieci uczą się dziś nie z książek, nie od nauczycieli. Uczą się z TikToka, z memów, z komentarzy pod filmikami. Chłoną rzeczy szybkie, emocjonalne, często głupie i krzywdzące. I potem powtarzają je – nie ze złości, ale z powodu źle ustawionego “algorytmu wychowania”. I w przeciwieństwie do AI, tego nie będzie można naprawić zwykłą aktualizacją.
Tak więc w tym wszystkim nie chodzi o AI, nie chodzi o Groka. Chodzi o nas. O nasze dzieci. O odpowiedzialność. Coś niedobrego wydarzyło się z internetem i dostępnymi mediami, co będzie miało wpływ na przyszłość nas wszystkich. Czy jest jeszcze szansa nad tym zapanować?
Ot, refleksja i głos w dyskusji na przykładzie Groka, AI, która swobodnie uczy się i posługuje mądrościami wszelakimi płynącymi z X. Czy to faktycznie dobry kierunek zgodny z naszymi oczekiwaniami?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Ostatnio czytałem kilka przykładów pytań do Groka i jego odpowiedzi. Większość to bawi, w reakcjach dominuje śmieszkowanie.
Mnie to przeraża. To kolejna granica, którą przesuwamy nie w tę stronę, w którą powinniśmy przesuwać. Od jakiegoś już czasu widzimy jak zaognia się sytuacja w dyskusji internetowej (i nie tylko). Mniej już siły argumentów, a dominuje argument siły. Młodzi popytają Groka, “podłapią” ten styl i będą uboższe w kulturę osobistą. Grok emanuje nie tylko wulgarnością, ale tez agresją. Nie tylko ograniczamy możliwości kontaktu z chamstwem i agresją, a wręcz takim Grokiem poszerzamy wachlarz beznadziejności. Zamiast wykorzystywać potencjał AI do tego co dobre, tworzymy Groka – chamskiego, wulgarnego bota… W świecie, w którym i tak trolli, agresorów i hejterów nie brakuje.
Problem nie leży w AI, ale w ludziach, którzy jej używają i w jaki sposob. Kluczem jest odpowiedzialnośc uzytkowników, którzy wybierają, jakich narzędzi używają i co nimi generują. Klamać można bez AI bo kłamstwo istniało na długo przed pojawieniem się jakiejkolwiek sztucznej inteligencji. AI może jedynie wzmacniać lub rozprzestrzeniać kłamstwa, ale to człowiek jest źródłem intencji. Problem leży w ludzkiej naturze, etyce i moralności – albo ją ktoś ma albo nie. Narzędzie samo w sobie nie jets ani dobre, ani zle. To, jak go używamy decyduje o jego naturze. Zapalniczka jest efektywniejsza i wygodniejsza niż krzesiwo – jednocześnie stwarza większe ryzyko, jeśli trafi w nieodpowiednie ręce lub zostanie użyta bezmyślnie. Nie rezygnujemy z niej jednak tylko dlatego, że jest “niebezpieczniejsza” – uczymy się, jak jej bezpiecznie i odpowiedzialnie używać. Nie dla idiotów i tyle
Nasz kanclerz też do narodu polskiego pluje nienawiścią i wrogością czego nabył po swoim dziadku Josefie
Załóżmy, czysto teoretycznie, że jest tak jak Pani pisze. Ton Pani wypowiedzi sprawia, że stoi Pani z nim w jednym szeregu… Napisała Pani ledwie jedno zdanie, które stanowi “plucie nienawiścią i wrogością”. Od kogo to Pani nabyła? Pozostawię bez odpowiedzi.
Gdzie Pan tu widzi “plucie nienawiścią i wrogością”? Pani Dorota tylko stwierdziła oczywisty fakt, którym skrytykowała naszego obecnego Premiera do czego ma prawo Panie Damianie.
Gdzie ty tam widzisz u Doroty….nienawiść i wrogość….to tylko jej stwierdzenia i ma do tego prawo…dlaczego odrazu zabierasz jej…wolność wypowiedzi … To Ty wprowadzasz .nienawiść.poprzez swojej wydumane i jednoznacznie ukierunkowane wypowiedzi….
@Jan Michalik, @Janek
Wolność wypowiedzi nie daje prawa do obrażania innych osób.
Jeżeli tak by było, to każdy hejt można szybko i łatwo wytłumaczyć, a nawet bronić – to nie hejt, to moja wolność słowa.
Zniesławienie? Nie istnieje, przecież to wolność słowa.
Zniewaga? Gdzie tam, wolność słowa…
Mowa nienawiści? Nie ma czegoś takiego, bo mamy wolność słowa.
Groźby karalne? Gdzie tam…
Żadne z tych czterech przestępstw nie istnieje, bo to tylko stwierdzenia, do których obywatel ma prawo?
Jeśli ktoś czuje się hejtowany, jeśli ktoś uważa, że w jego stronę kierowane są groźby, zniesławienie, mowa nienawiści, czuje się obrażony, mamy od tego sądy. Nie nam oceniać. Szacunek należy nam się wszystkim, chamstwo wypowiedzi spowodowane jest tym, że komentujący czują się lepsi i bezkarni. Czy odbieranie nam publicznie głosu jest czymś absurdalnym.
Pani Dorota stwierdziła tylko oczywisty fakt..według niej……rozumiesz to??? A ty jak zwykle podciagnoles to pod nowe nienawiści…bo jak napisałem. twoje wypowiedzi są jednokierunkowe…..Nie podoba mi się rządzenie niektórych radnych w naszym mieście !!…czy to też podciągniesz pod nowe nienawiści ?…opamiętaj się Pan..opamiętaj się
I jeszcze jedno odnośnie Pana twierdzeń! Każda wypowiedź lub uwaga nie pasująca do Pana punktu widzenia.do Pana sposobu myślenia albo do Pana.. widzimisię…jest dla Pana mowa nienawiści…..a to jeszcze gorsza przepadłość niż niby…jakiś tam hejt..
Jak na razie nie zniesiono w Polsce wolości słowa – to co napisała pani Dorota to jest subiektywna OPINIA do której ma prawo i nie jest to w moim odczuciu żadna mowa nienawiści. Zresztą jak Pan nazwie wypowiedzi polityków obecnej opcji rządzącej na czele z Premierem skierowane w stronę opozycji? Nie twierdzę że opozycja tego też nie robi, ale skoro broni Pan w swojej wypowiedzi obecnego Premiera i zarzuca drugiej osobie “mowę nienawiści” mimo że nie napisała nic obraźliwego w kierunku Premiera – wyraziła subiektywną opinię to jestem ciekaw Pańskiej opinii na temat wpisów Premiera na serwisie X dot. PiS i jego polityków. Czy to jest sztandarowy przykład mowy nienawiści, czy też nie?