2026-09-03
Ślub w trybie “awaryjnym”, ale szczęście jest najważniejsze
Prezydent Sława Umińska-Kajdan udziela ślubów dość często – dlaczego więc mowa o tym? Bo sytuacja była wyjątkowa. Mimo wcześniejszych ustaleń okazało się, że zaplanowany ślub kościelny się nie odbędzie. Wszystko dzieje się trzy dni przed weselem. Goście zaproszeni, sala przygotowana. Tymczasem w USC termin… zarezerwowany.
Na szczęście to miał być ślub plenerowy więc brakowało tylko… osoby, która może ślubu udzielić. Informacja o sytuacji dotarła do mnie w poniedziałek wieczorem. Od razu skonsultowaliśmy temat ze Sławą i młodzi mogli odetchnąć z ulgą. We wtorek zostały załatwione wszystkie formalności i wszystko poszło zgodnie z planem.
To nie pierwsza “awaryjna” sytuacja. Podobnie było kiedyś w Rezydencji. Ktoś pomylił dni i tuż przed ślubem okazało się… że w tym terminie nie ma nikogo kto mógłby ślubu dzielić. Oczywiście nikogo poza panią Prezydent. Tak więc jak się domyślacie – wszystko dobrze się skończyło.
To niezwykle sympatyczne sytuacje, kiedy rozwiązanie problemu naprawdę trudne nie jest. A radość i szczęście pary młodej to efekt, który pojawia się natychmiast.
Dla Młodej Pary najserdeczniejsze życzenia szczęścia, miłości i wszystkiego co najlepsze na długie, długie lata.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN