2017-01-10
Rozmowy o reformie edukacji
Jak finansowana jest edukacja, dlaczego jest mniej uczniów niż kiedyś, jak liczne powinny być klasy, gdzie można szukać oszczędności i jak rozwiązać problemy, które stworzyła rządowa reforma edukacji? Tematy rozmów na temat zmian w piekarskiej oświacie są naprawdę szerokie. Poruszaliśmy kwestie demograficzne, spadku ilości mieszkańców miasta (a co za tym idzie uczniów) oraz sposoby przeciwdziałania temu zjawisku dochodząc do konieczności budowy nowych mieszkań i domów. Nieustający problem to finanse. Teoretycznie w mieście są pieniądze – sprzedajemy tereny inwestycyjne, mamy gotówkę, ale… nie można jej zgodnie z prawem przeznaczyć na finansowanie wydatków bieżących. Nie można także zaciągnąć kredytu. Na ten cel pieniądze muszą pochodzić z dochodów bieżących, a one są ograniczone, zależą od ilości i zamożności mieszkańców oraz kondycji piekarskich firm. Żeby zwiększyć nakłady na edukację, trzeba znaleźć oszczędności – innymi słowy oszczędzając na utrzymaniu budynku i opłatach, możemy te pieniądze przeznaczyć np. na utrzymanie mniej licznych klas. Mniej licznych – czyli droższych, bo z mniejszą subwencją. Złożoność tematu jest naprawdę duża, a całość problemu należy rozpatrywać z perspektywy całego miasta. Nie jest to łatwe, bo przecież “koszula bliższa ciału”. No i temat, który martwi najbardziej nauczyciele – jak z pracą? Dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Dyrektorzy podstawówek przygotowują arkusze, sprawdzane są godziny i będziemy liczyć, czy dla wszystkich wystarczy godzin. Jest też wiele niewiadomych, których rozjaśnienie należy do rządu. Myślę, że do końca lutego będą konkretne wyliczenia. Robimy wszystko, żeby “wycisnąć” z tej reformy wszystko co możliwe – dla dzieci, dla nauczycieli, dla miasta. Co nie zmienia faktu, że okres przejściowy będzie wyjątkowo trudny.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Nie wiadomo po co w ogóle wprowadzili te gimnazja. Poprzedni rząd chciał jeszcze wprowadzić legalizację homoseksualizmu, miękkich narkotyków i prostytucji, nie wiadomo komu potrzebne są takie zmiany, czy ktoś chciał Polskę stoczyć na dno i zrobić z niej burdel czy co, bo sam już nie mam pojęcia.
Dobry wpis. Jako mieszkańcy nie zdajemy sobie sprawy z takich zawiłości. Bliskość władzy z mieszkańcami to przecież nie tylko nadstawianie ucha na problemy mieszkańców, ale też dzielenie się z nimi takimi problemami jak ten z “reformą” oświaty. BTW przy tej okazji przypomniał mi się prezydent Biedroń, który pokazał mieszkańcom budżet Słupska na przejrzystych infografikach. Super sprawa.. fajnie było by coś takiego zobaczyć w Piekarach. Wielu ludziom otworzyły by się oczy.
Bardzo często patrząc i oceniając różne rzeczy zapominamy o “kuchni”, o której nie zawsze łatwo czy zręcznie pisać. I spojrzenie z perspektywy całości też do łatwych nie należy. Staram się na spotkaniach tłumaczyć wszystko, ale też nie zawsze chłodne argumenty potrafią wygrywać z emocjami. W miarę możliwości opisuję też naszą pracę, choć trudno omówić wszystkie spotkania, rozmowy i zabiegi, które prowadzą do upragnionego celu. Jeśli chodzi o budżet – zmieniliśmy jego strukturę na przejrzystą i zadaniową. Jasne, infografiki mogą pomóc i ułatwić odbiór. W dużym uproszczeniu można przyjąć, że we wszystkich miastach wygląda to podobnie.