2011-03-09
Podsumowanie kampanii wyborczej
Kampania Wyborcza KWW Krzysztofa Turzańskiego. Zaplanowaliśmy ją w najdrobniejszych szczegółach i rozpoczęliśmy znacznie wcześniej niż konkurencja. Myślę, że zaprezentowaliśmy podejście merytoryczne, przedstawiając rzetelnie opracowany program wyborczy i przekonując mieszkańców do naszej wizji przyszłości Piekar Śląskich.
W naszej drużynie zagrała pogoda, która umożliwiła nam pracę w terenie. Spotykaliśmy się w Krzysiobusie, na ulicach miasta, w domach i na spotkaniach. Nie składaliśmy pustych obietnic wyborczych – zamiast tego dyskutowaliśmy i odpowiadaliśmy na dziesiątki pytań. Kto był na naszych spotkaniach wyborczych ten wie, jak musiałem się “napocić” odpowiadając na pytania mieszkańców.
Podczas kampanii zderzyliśmy się z czarną propagandą rywali, którzy oskarżali nas o niestworzone rzeczy. Oczywiście teraz okaże się, że stawiane nam zarzuty to fikcja, ale jest już po wyborach, a zwycięzców się nie sądzi.
Zablokowano nam dostęp do Radia Piekary – umieszczając jedynie szkalujące nas oświadczenia, a nie publikując odpowiedzi. Nie mogliśmy nawet wyemitować płatnych spotów wyborczych.
Sami również popełniliśmy błędy. Chociaż Państwo możecie sobie z tego nie zdawać sprawy – niektóre rzeczy działy się w ostatniej chwili i nie były do końca dopracowane. Można to było zrobić lepiej. Nasz błąd to także fakt, że nie zebraliśmy pisemnych oświadczeń od członków Komitetu Honorowego, bo wydawało nam się, że raz dane słowo ma znaczenie. W dzisiejszych czasach liczy się jednak papier.
Podsumowując naszą kampanię wyborczą – jestem zadowolony. Trzymaliśmy się planu i realizowaliśmy określone cele. Jak ktoś z mieszkańców podsumował to na jednym ze spotkań – takiej kampanii wyborczej w Piekarach Śląskich jeszcze nie było.
Kampania wyborcza KWW Stanisława Korfantego. Specjalnie niczym mnie nie zaskoczyła. Prezydent oparł się na utartych schematach, na spotkaniach wyborczych nie pozwolił zadawać pytań, skupił się raczej na rozrywce niż merytorycznej dyskusji z mieszkańcami.
Myślę, że prezydent nie przewidział tak poważnej kampanii wyborczej z naszej strony i stąd później tak nerwowe ruchy jak wykorzystanie miejskich mediów w sposób całkowicie niedemokratyczny. Radio Piekary zablokowało nam nawet możliwość emisji płatnych spotów wyborczych. Nawet w okresie ciszy wyborczej zdecydowano się na wykorzystanie radia w celach politycznych łamiąc prawo. Dla niektórych cel uświęca środki.
Wątpliwości budzą stojaki reklamowe przed lokalami wyborczymi. Ten manewr znamy już z poprzednich kampanii. Mam mieszane uczucia, ale jak trzeba – to za cztery lata wszystkie komitety postawią takie same.
Kampania wyborcza KW Prawo i Sprawiedliwość. To była chyba największa niespodzianka i zaskoczenie tych wyborów. Kandydatka PiS w ogołe nie włączyła się w merytoryczną dyskusję nad programem czy wizją Piekar Śląskich, a skupiła się na atakowaniu Krzysztofa Turzańskiego.
Personalne ataki na kandydata i jego rodzinę, niczym nie uzasadnione oskarżenia, oszczerstwa i zarzuty, a do tego prowokacje polityczne. Zachowanie Joanny Grajewskiej-Wróbel i jej wejście w skład komitetu honorowego Krzysztofa Turzańskiego traktujemy jako celową prowokację polityczną.
Za element nieczystej gry politycznej uznajemy także kontaktowanie się posła Jerzego Polaczka z członkami komitetu honorowego Krzysztofa Turzańskiego i próby kwestionowania ich autonomicznej decyzji dotyczącej udzielonego poparcia.
Prowokacji dotyczącej plakatu wiszącego na Kopcu Wyzwolenia i sposobu jej opisania przez kandydatkę na prezydenta w ogóle nie komentuję. Cały styl kampanii był po prostu żenujący i tym samym cały piekarski PiS, chyba na własne życzenie, ale moim zdaniem całkowicie słusznie – znalazł się na politycznym marginesie.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN