2017-01-31
Radni blogi “piszą”, profile FB “prowadzą”, strony zakładają
Im bliżej wyborów tym zwykle aktywność twórcza radnych, kandydatów na funkcje wszelakie, czy nawet całych ugrupowań zwykle rośnie. Wielu aktualnych i byłych radnych pisało blogi, zakładało strony, czy co teraz najpopularniejsze, udzielało się i nadal to robi na facebooku. Z raczej mizernym skutkiem. Najdłużej chyba wytrwał były prezydent, choć wielomiesięczne przerwy i brak dialogu z Czytelnikami nie przysporzyły mu popularności. Monologi władcy należą już do innych czasów, innej epoki. Jakby na to nie spojrzeć, znaczenie ma również sama treść. Przeglądając różne strony doszedłem do wniosku, że nie wystarczy jedynie szukać pretekstu, żeby wbić szpilę przeciwnikom politycznym, napisać, że “zła passa pary prezydenckiej trwa”, lub tłumaczyć rywalowi, że “Prezydent RP nie stoi na czele rządu”… To chyba jednak trochę za mało, żeby zaistnieć. Kiedy Czytelnik widzi pojawiające się w spoooorych odstępach czasu wpisy z gatunku “nie lubię Turzańskiego, tudzież Umińskiej-Duraj” wiarygodność bloga, profilu, czy strony gwałtownie spada. Czasem wypadałoby napisać coś więcej. Poruszyć problem, zaproponować rozwiązanie, rozpocząć dyskusję na konkretny temat. Wrzucenie selfie ze spaceru, zdjęcia “z ważną osobistością” czy też życzenia wszystkim “miłego dnia” to chyba jednak zbyt mało, jak na osoby z “ambicjami politycznymi”. To jednak nie wymaga wysiłku, myślenia i zabrania stanowiska w konkretnej sprawie. Dziesięć lat prowadzenia bloga nauczyło mnie jednego. Żeby pisać codziennie – trzeba mieć coś do powiedzenia. Poza tym, to jednak ciężka praca, wymagająca systematyczności, dyscypliny i pewnych… umiejętności. Najlepiej, kiedy tak jak w moim przypadku, jest to pasja. Jak ktoś się zmusza do pisania z przyczyn politycznych, to prędzej czy później… przestanie pisać, nie opłaci domeny… w każdym razie zniknie z świadomości Czytelników. Bo zaufanie i “oglądalność” buduje się nawet nie miesiącami, ale… latami. Nic mnie tak nie ubawiło jak nowa strona lidera opozycji, która pojawiła się zaraz po wyborach, a umarła tuż po tym jak prezydent powołała mnie na swojego zastępcę. Wpisy można było policzyć na palcach jednej ręki, a po kilkunastu dniach strona zamarła. Jasne, “wisiała” w necie dłużej, bo domena była opłacona na rok, ale teraz śladu po niej już nie ma. Rządzący zapowiadają jednak wcześniejsze wybory, zakładam więc, że już wkrótce pojawi się coś nowego. Słyszałem coś nawet o całym “portalu informacyjnym”, co raczej znaczy, że ktoś nie zdaje sobie sprawy o czym mówi. To znacznie bardziej wymagająca sprawa niż blog. Dziś jedyną osobą, która traktuje sprawę poważnie to Jerzy Kozera, prowadzący facebookowy profil “Okiem Obserwatora23”. Uważnie przygląda się wydarzeniom w naszym mieście, opisuje prace radnych na komisjach, relacjonuje sesje Rady Miasta, patrzy nam wszystkim na ręce i komentuje podejmowane decyzje. Robi naprawdę kawał dobrej roboty – przypominając wypowiedzi z minionych lat, odsyłając do źródeł i wskazując artykuły różnego pochodzenia odnoszące się do sytuacji lub wydarzeń w naszym mieście. Jeśli chodzi o zdjęcia – to czasami zaskakuje mnie szybkość zdobywania materiałów. Przyznam, że sam często korzystam z “Obserwatora” jako źródła odnośników, cytatów, danych czy zdjęć dla publikowanych przeze mnie informacji. I poważnie traktuję pojawiające się tutaj uwagi i krytykę – merytoryczne i wnoszące coś do dyskusji na temat problemów. Wszystkim “zapalonym blogerom politycznym” polecam wizytę na tym profilu w celach edukacyjnych.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Krzysiu niema się co martwić pis.owcy nie będą zondzic w Piekarach nie pozwolimy na to
Jeszcze chwile a pis sam sobie pozwoli wygrać wybory. Nie ważne czy samorządowe czy parlamentarne.
Myślę, że Krzychu pisze zasadniczo o wielkiej trójcy, bo ich aktywność jest znikoma, a faktycznie niemal każdy wpis dotyczy “tego złego” 🙂 Z wyjątkiem FB doktora, który zamieszcza fajne selfiaki… Sprawdziłem jak to wygląda:
Korfanty – wpis ostatni maj 2016…
Sympatycy – listopad, październik, czerwiec…
Iskanin – strona już nie istniej
Iskanin na FB – wpisy miejskie sporadycznie: grudzień, listopad…
Flodrowski – listopad, czerwiec, luty
Dla obiektywizmu i zachowania pełnej treści warto by się przyjrzeć działalności pozostałych radnych.
Na stronie “radnych OKR” na stronie Turzańskiego – aktywność średnia; strony Naszych Piekar nie znalazłem, ale działają na facebooku i to całkiem aktywnie, choć raczej w oderwaniu od radnych; Komitet Obywatelski walczy na FB, ale mizernie, strony PIS nie znalazłem, na FB też nie specjalnie. Ściebiorowski i Krauza (Stanisław) prowadzą indywidualne strony. Czempiel i Ciupińska się pojawiają czasami. Reszta… śpi. Przynajmniej nie doszukałem się aktywności, ale jak moja wina to proszę mnie sprostować. Moim zdaniem wszyscy obudzą się przed wyborami.
W tym roku to będzie jeszcze spokojnie .Ale przyszły to się będzie działo .
Ale to dobrze może mieszkańcy w końcu zrozumieją i przewietrzą
tych “starych zasiedzianych ” radnych bezradnych ????.
Mi to się marzy by ktoś mi odpowiedział coś konkretnego na temat przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Bednorza z drogą krajową 94 w Brzezinach.
Powstanie w tym roku, wkrótce ogłoszenie przetargu na wykonanie projektu. pozdrawiam.
czyżby zbliżały się wybory i obecna prezydent zacznie pisać bloga ? bo komunikacja jej z mieszkańcami jest mizerna ,może w końcu weźmie przykład ze swoje zastępcy ?
Każdy z mieszkańców może zadzwonić bezpośrednio do p.prezydent i wiele osób z tego korzysta. Podobnie jak z komunikacji mailowej. Jeśli to jest “mizerna komunikacja” to proszę sobie przypomnieć komunikację sprzed dwóch lat. Albo sprawdzić jak to działa w innych miastach. Z tego co mi wiadomo P.Prezydent nie zamierza prowadzić bloga.
czyli jej kontakt będzie jak za dawnych czasów dobrze że vice prezydent jest bardzo otwarty i interesujący się mieszkańcami i kontaktem z nimi ,strach by pomyśleć gdyby go nie było .
607-990-629 – proszę sobie zadzwonić do P. Prezydent jak odczuwa Pan potrzebę 🙂 Numer od lat jest dostępny w internecie. I zapytam przy okazji? Ma Pan komórkę do byłego prezydenta?
ale porównując kontakt z mieszkańcami pana do pani prezydent to jej wypada bardzo mizernie
na blogu czy facebook można poruszyć problem, zaproponować rozwiązanie, rozpocząć dyskusję na konkretny temat,a nie czekać na telefon czy przypadkowe spotkanie i w tym jesteśmy zgodni , krytykuje pan innych , którzy próbowali z różnym skutkiem często kończąc pisanie ALE ONI PRÓBOWALI a co można powiedzieć o tych co nawet nie próbują . Ja osobiście Pana podziwiam za zaangażowanie w pisanie bloga i wytrwałość a także prowadzącego blog Obserwatora , który poświęca dużo swojego czasu aby przybliżyć nam działanie radnych i ich poczynań
Trudno, żeby prezydent zaczęła pisać takiego samego bloga jak ja. To bez sensu. Prezydent ma oficjalną stronę do komunikacji i inne narzędzia. Co nie przeszkadza jej śledzić bloga, facebooka i brać pod uwagę także “luźne” uwagi. A czasami publikować na blogu. Natomiast gdyby zaczęła prowadzić bloga – to gwarantuję, że nie umarłoby to po miesiącu. Taki los miało podobno spotkać Forum Kobiet a trwa, trwa… i ma się dobrze. To po prostu różnica między “chcieć coś zrobić” a “chcieć zaistnieć”. Jerzy Kozera to najlepszy przykład. To prawdziwa konkurencja dla mnie 😉
to prezydent nie ma swojego zdania , swoich przemyśleń , zainteresowań ? to ktoś jej pisze wytyczne ? no chyba tak nie jest .
Buhahah… jeśli pisanie bloga to jedyny dowód na posiadanie przemyśleń i zainteresowań, to boję się, że większość prezydentów ich nie posiada. Z Prezydentami RP włącznie i to bez względu na opcję polityczną. 🙂 No i w sumie… radnych… No i większość mieszkańców również… W jakim świecie żyjemy? 😉
proszę sobie przeczytać swój artykuł chciał pan wyśmiać poprzedników a wyśmiał pan ……..
Absolutnie. Nikogo nie wyśmiewam. Piszę o “aktualnych” blogach i stronach 🙂 Do zamierzchłej przeszłości się nie odnoszę. Nie wyśmiewam – reklamuję Obserwatora23 🙂 Ale oczywiście – każdy może interpretować sobie tekst wg. własnego uznania. A my możemy dyskutować i przerzucać się argumentami. Fajnie mieć blog, który przyjmuje komentarze 😉
A pośmiejemy się przed wyborami, jak będzie wysyp 🙂
A tak na poważnie. Mój blog wyrósł z pasji dziennikarskiej. Zupełnie inne założenia, niż większość publikacji politycznych. To przyczyna sukcesu lub porażki. Czym innym jest blog, czym innym agitacja polityczna. Kiedyś myślałem, że politycy powinni prowadzić bloga – dziś uważam, że byłoby super, gdyby przyzwoicie informowali o swoich działach, opiniach i pomysłach. Niestety, kończy się na okładaniu łopatkami w piaskownicy. Merytorycznej dyskusji o problemach – zero.
mieszkaniec jestes poprostu załosny z tymi wypowiedziami i podpowiadam udaj si e po rozum do glowy pozdrawiam
A idz ciulu niemyty zajmij sie czyms pozytecznym dla miasta bo od tego mędrkowania to ci sie styki przepaliły… i fandzolisz.
Internet ma jedna wade. Kazdy tu moze cos napisac. Nawet jak nie ma nic do powiedzenia….
a propos “poruszania problemów, proponowania rozwiązań i dyskusji” – polecam najnowszy wpis zamieszczony na facebookowym profilu Piekarskie Forum Dyskusyjne 🙂
Okazuje się, że bez bloga, profilu na fb nie tylko da się skontaktować z Panią Prezydent ale nawet można przekonać się, że Pani Prezydent nie jest obojętna na sugestie, opinie i pomysły zgłaszane przez mieszkańców 🙂
A w jakim celu porównujesz bo nie rozumiem?
Pani prezydent oprocz kontaktowania sie z mieszkancami ma mnostwo innych waznych obowiazkow na glowie. Nie wiem po co ta dyskusja wogole – czy cos dobrego dla miasta chcesz zrobic ze tak pilnie domagasz sie kontaktu z pania prezydent? Jakis pomysl podpowiedz na wsparcie Rady Miasta? Dobra propozycja rozwoju? Bo jak nie, to nie zawracaj jej lepiej glowy.
Argumenty typu “to proszę sobie przypomnieć komunikację sprzed dwóch lat. ” są w stylu PISu i są żałosne. wszak trzeba dążyć do poprawy i doskonałości. Myślałem , że więcej u Pana twórczej argumentacji?
Dla chcącego nic trudnego…
Pani Prezydent odbiera telefony ;), można się również umówić na spotkanie z Panią Prezydent w UM (Pani Prezydent przyjmuje mieszkańców w każdy poniedziałek).
Jestem również pewien, że Pani Prezydent podczas przypadkowego spotkania w UM nie zignoruje mieszkańca chcącego zadać pytanie a w miarę możliwości czasowych poświęci mu chwilę uwagi.
Również podobnie wygląda sytuacja podczas sesji RM, gdzie w chwili przerwy Pani Prezydent “nie ucieka” przed obecnymi na sesji mieszkańcami a chętnie uczestniczy w kuluarowych rozmowach.
To, że nie pisze własnego bloga tudzież nie posiada konta na fb nie musi zaraz oznaczać, że trzeba narzekać na słabą komunikację Pani Prezydent z mieszkańcami.
Dokładnie. Ja nie piszę o tym, że kandydaci, czy radni MUSZĄ pisać blogi, ale właśnie o tym, że nie zawsze ma to sens. To jednak wymagająca robota 🙂 Oczywiście zakładając, że jeśli chcesz coś robić – rób to dobrze.
Potwierdzam kontakt z panią Prezydent nie było problemu .Nie udało mi się za pierwszym razem dodzwonić , napisałem sms i tu niespodzianka pani Prezydent miedzy spotkaniami odzwania .
Ciekawe czy z poprzednikiem było tak bezproblemowo. Ale ludzie wam zawsze cos będzie nie pasować . Miłego dnia wszystkim malkontentom. !!!!
Niedawno pisał Pan że do końca stycznia poznamy wyniki głosowania na wykonawców na Dni Miasta. Także czekamy.
Tyle się dzieje, że zapomniałem. Jutro opublikuję.