2017-05-30
Sprzątanie terenu Kocich Górek
Sprzątanie Kocich Górek – czyli przyrodniczego obszaru Piekar Śląskich tuż przy granicy z Radzionkowem odbyło się w sobotę, 27 maja. Akcję, zainicjowaną przez Piekarskie Stowarzyszenie Przyrodników, wsparli społecznicy, również spoza Piekar Śląskich oraz radni Natalia Ciupińska-Szoska i Łukasz Ściebiorowski. W sumie blisko 20 osób, którym stan środowiska i czystości naszego otoczenia nie jest obojętny. Zebrano kilkadziesiąt worków śmieci, pośród których można było znaleźć takie “okazy” jak puste butelki po alkoholu jak i napojach, klawiatura komputera, części telewizora, baki samochodowe, wyposażenie sklepowe, potrzaskane witraże. Nie zabrakło nawet tablicy z hasłem „Upominki – Dewocjonalia” czy „Monitoring”, a nawet lodówkę.
Apelujemy do wszystkich o zachowanie czystości środowiska oraz o wyrzucanie śmieci w miejscach do tego przeznaczonych.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Mam nadzieję, że posprzątaliśmy (i będziemy sprzątać) Kocie Górki by pozostały terenem dzikim i wartościowym a nie pod budowę drogi, która nie ma najmniejszego sensu dla mieszkańców Piekar czy Radzionkowa. Droga, której koszt będzie nieporównywalnie wyższy od przebudowy starego szutru, biegnącego obrzeżami Kocich Górek. Z PKP, dzięki ministerstwu, wbrew pozorom idzie się dogadać jak pokazują różne przykłady z Polski ale i ze Śląska również. Przynajmniej warto spróbować a nie zarzucać tego pomysłu na wstępie.
Nowa droga ma znaczenie jedynie dla zakładów mięsnych zlokalizowanych po stronie Radzionkowa. I podejrzewamy, że właśnie dla nich ma być zbudowana. Łącznik… to tylko piękna nazwa.
Jedno jest pewne – Kocich Górek nie odpuścimy i będziemy walczyć o ich zachowanie wykorzystując wszelkie dostępne możliwości prawne.
Kocie Górki są częścią Dzikiego Hajmatu.