KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2013-12-12

Dyktator – gniewny lud

Krztur zacierał ręce z uciechy szczerze ciesząc się z kłopotów dyktatora. Skutecznie podburzony lud wyspowy jawnie sprzeciwił się swojemu wodzowi wywalając w stronę dyktatora czerwony jęzor.
– Oj, ty mój złośniku – Słaumi uśmiechnęła się figlarnie – Dostałam informację, że Stakor chodzi po pałacu czerwony… oj, czerwony jak burak. To było genialne posunięcie…
Eh – Krztur machnął ręką – kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Najważniejsze, że lud już nie będzie uległy. Czasy beztroskiej dyktatury się skończyły!
Słaumi zamyśliła się.
– Jaki będzie następny krok? – spytała.
Krztur popatrzył w okno.
Zobaczymy co zrobi. Stakor stoi pod ścianą…
Faktycznie dyktator stał pod ścianą i myślał. Myślał też totumfacki, ale nic nie przychodziło mu do głowy. Podobno nawet wróżka próbowała w szklanej kuli dojrzeć sensowne rozwiązanie, ale bezskutecznie.
– Wydałem polecenie! – warknął wódz – Zniszczyć! Zrównać z ziemią!
– Tak panie – rzekł sługa podnosząc się z podłogi i ruszając w stronę drzwi.
– Stóóóój kretynie! – wrzasnął dykatator.
Mężczyzna zamarł. Dyktator nadal myślał. Intensywnie. Ale były to myśli nieprzyjemne.
– Moje słowo jest prawem! Prawem! Ustąpić, znaczy okazać słabość – myślał – Z drugiej strony lud jest wzburzony. Gniewny. Złe prawo zawsze można zmienić. On… on tylko na to czeka.
Słudzy widząc zmarszczoną brew wodza trwali w bezruchu, nie chcąc zwracać na siebie uwagi.
– Postawię na swoim – źle, ustąpię – jeszcze gorzej. Za każdym razem przewagę zdobywa cholerny pokurcz – Stakor bił się z myślami.
– Poczekamy na rozwój sytuacji – stwierdził w końcu – jak się lud zwróci z uniżoną prośbą, to może łaskawie się zgodzimy…
Totumfacki uśmiechnął się szeroko. Lud się zwróci, on już się zwraca. Prosząc uniżenie, błagając wręcz o łaskę wodza, który okaże wspaniałomyślność. A niepokornym i tak łby się zetknie. Po cichutku.
– Dyktator jest jednak genialny – pomyślał Jerkra – Nie możemy przegrać.

c.d.n.

Tiopental Veritaserum
Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 42

* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
fantastyk
fantastyk
12 lat temu

to pisz lepiej jak potrafisz ……

Anonimowo
Anonimowo
12 lat temu

słabizna tym razem
początkowe texty były śmieszne
teraz lipnie troche