2014-01-12
2499 m n.p.m. czyli Rysy 2014
Góry mają sobie coś magicznego. Zawsze. Jednak zimą… Zimą jest to szczególnie wyjątkowe miejsce. Już nie ma tłumów i gwaru. Jest za to wyjątkowa cisza, spokój i biel. Trudno nie czuć przed nimi respektu.Tutaj naprawdę można poczuć bliskość Boga.
Zimowa wyprawa na Rysy to sprawdzian wytrzymałości, ale satysfakcja ze zdobycia szczytu jest ogromna. Masyw Rysów posiada trzy wierzchołki. Najwyższy z nich (tzw. środkowy – 2503 m n.p.m.) leży po stronie słowackiej, podobnie jak najniższy wierzchołek południowo-wschodni (2473 m). Na granicy polsko-słowackiej znajduje się średni co do wysokości, północno-zachodni wierzchołek o wysokości 2499 m n.p.m., który jest najwyżej położonym punktem Polski.
Na szczycie po stronie polskiej stanąłem 6 stycznia. Nie mogłem się powstrzymać także przed zdobyciem słowackiego, najwyższego z trzech wierzchołków. Widoki zapierają dech w piersiach (zwłaszcza jeśli ma się szczęście trafić na piękną pogodę). Naprawdę warto było się drapać na górę przez kilka godzin. Wszelkie trudy zostały wynagrodzone.
Najnudniejsze jest podejście do Morskiego Oka, potem robi się już przyjemnie. Stawy nie były zamarznięte, w każdym razie nie tak, żeby można było po nich przejść. W wyższych partiach śniegu nie brakowało, więc wyjście w góry bez raków i czekana raczej nie wchodzi w grę.






Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
“Góry wysokie co im z Wami walczyć każe…”
,,Ryzko, śmierć, tutaj wszystko nie jest ważne…”