2019-11-08
Mieszkania zamiast parkingu
Na Osiedlu Powstańców Śląskich powstaną nowe mieszkania. Inwestor otrzymał już pozwolenie na budowę czterokondygnacyjnego obiektu, co wywołało sprzeciw mieszkańców pobliskiej wspólnoty, która działkę, na której będzie realizowana inwestycja, od lat wykorzystuje jako parking. Aby rozładować gorącą atmosferę przygotowaliśmy rozwiązanie, które może pomóc wspólnotom mieszkaniowym.
W sprawie parkingu miałem już kilka spotkań: z radnym Łukaszem Ściebiorowskim, prezesem Ad-Dom Jerzym Oparą i mieszkańcami wspólnoty. Sprawdziłem też kilka faktów, o które pytają mieszkańcy.
Jak doszło do sprzedaży terenu i dlaczego mieszkańcy nie otrzymali prawa pierwokupu? Jak się okazuje był to teren należący do spółki restrukturyzacji kopalń, który… w 2014 roku został sprzedany. Zgodnie z procedurami był ogłoszony przetarg, więc sprzedaż nie odbyła się w tajemniczy sposób i w sekrecie (a takie głosy się pojawiają). Przez kolejne pięć lat jego właściciele nie wykorzystywali go w żaden sposób, a mieszkańcy na ich terenie prywatnym nadal parkowali samochody.
Wspólnoty miały formalnie możliwość udziału w przetargu, jednak z tego prawa nie skorzystały. Po sprzedaży działki w żaden sposób nie uregulowały także z nowymi właścicielami kwestii wykorzystywania działki na potrzeby parkingu.
W tym roku właściciele – osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą złożyli zgodnie z prawem wniosek o wydanie pozwolenia na budowę. Zgodnie z przepisami, zwłaszcza z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego pozwolenie zostało wydane.
“Żądamy wstrzymania budowy domu na parkingu przylegającym do wspólnot i wycofania zgody na jego budowę” – mieszkańcy jasno formułują swoje oczekiwania. Trzeba jednak pamiętać, że dom nie powstaje na parkingu, ale na działce budowlanej, która ma prywatnego właściciela, a do tej pory mieszkańcy jedynie wykorzystywali ją (nielegalnie) jako parking dla samochodów. Prezydent miasta nie ma natomiast narzędzi i uprawnień, aby wstrzymać legalnie prowadzoną budowę.
Co ważniejsze. Nawet gdyby udało się powstrzymać budowę, to nie można zabronić właścicielowi ogrodzenia swojej własności. Dlatego zapowiadana przez mieszkańców “walka” z inwestorem nie ma sensu, bo nie przyniesie oczekiwanych efektów.
Co więc możemy zrobić? Zaproponowaliśmy wspólnocie alternatywną lokalizację dla śmietnika (który także bez umowy był zlokalizowany na działce prywatnej), który przy okazji można zmienić na półpodziemny, co poprawi estetykę (stan aktualny delikatnie mówiąc nie jest najlepszy), a dzięki większej pojemności skończy się problem przepełnienia kontenerów i rozsypanych śmieci. Miasto może także zaoferować dzierżawę lub sprzedaż działki z przeznaczeniem na parking, który zabezpieczy potrzeby parkingowe wspólnoty.
Jeśli chodzi o nowy budynek, który ma powstać w tym miejscu – na wizualizacji wygląda bardzo ładnie i będzie miał podziemne miejsca parkingowe.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Gdzie teraz parkujecie? Bo jak widać inwestor szybko się dobrał do działki, miesiąc z hakiem i już ogrodzone. Widzę, że sobie pięknie trawnik betonujecie, ale to jakieś 5 dodatkowych miejsc, a pod śmietnikiem stało prawie 30. Gdzie reszta się upycha?
Są już w sprzedaży te mieszkania ?
Może ktoś podesłać link do oferty ?
Czyli mieszkańcy wiedzieli co najmniej od 5 (!!!) Lat, że śmietnik i parking nie leży na ich terenie? Czemu narzekacie dopiero teraz? Bo ktoś chce z prawa do własności skorzystać?
Dobrze że wam nie wystawili na sprzedaż drogi dojazdowej, bo bym kupił i za przejście brał 5 zł a za auto 10 zł. Potrzeba kosztuje.
Był z kolei taki przypadek… za jedyną drogę dojazdową do kilku bloków osiedla Targowa (pod administracją AD-DOM), a przebiegającą obok i za zakładem BIELUX (wjazd od ul. Pod Lipami), trzeba było sporo zapłacić miastu, aby ustanowić służebność tej drogi. W innym wypadku mieszkańcy osiedla nie mieliby dostępu ani do miejsc parkingowych ani nie mogliby wjechać i wyjechać (legalnie) na teren osiedla. Teraz kolejne “niedopatrzenie” ze strony AD-DOM?
Przykre, że liczy się tylko inwestycja a zadowolenie i komfort życia mieszkańców nikogo nie interesuje….jak można było sprzedać skrawek zieleni, gdzie obecnie pod balkonami mieszkańców powstał komis samochodowy…kolejny paradoks to pozbawienie nas parkingu….żałosne
Ten teren nie należał do miasta i to nie miasto sprzedawało.
Taa komfort życia wam nie przeszkadzal jak był syf koło hasioka bo nie umieliście nawet porządnie śmieci wyrzucić a teraz nagle wam przeszkadza? Bzdury.
Komisu raczej nikt nie sprzedał, bo to inna działka jest.
“kolejny paradoks to pozbawienie nas parkingu….żałosne” Swoją drogą brzmi to trochę jakby was ktoś ręki pozbawiał. No, ale rozumiem, że dla niektórych auto to już jak część ciała i bez niego się nigdzie nie ruszacie 🙂 Jak se auto zostawicie gdzieś dalej to wam się nic wielkiego nie stanie. Są na tym osiedlu tacy co parkują 300 metrów od bloku, bo miejsca nie mają i żyją, albo mają garaż oddalony. Będzie większa motywacja, żeby 400 metrów do Biedry nie jeździć autem jak nie ma takiej potrzeby.
Podczas dyżury z mieszkańcami Pan radny Ściebiorowski zaproponował nam mieszkańcom dzierżawę żwirowego terenu położonego niedaleko. I chcieliśmy się nad tym zastanowić – koszt wynosiłby 25 zł od samochodu. Zapytaliśmy na ile lat możemy mieć dzierżawę. I pan Ściebiorowski zaniemówił, bo okazało się, że teren ten jest przygotowywany do sprzedaży za kilka miesięcy, w cenie ok 500tys. zł. Natomiast teren parkingu i śmietnika obok naszych wspólnot został sprzedany za 120 tys zł.
Panie Prezydencie czy Pan ma nas za idiotów? Czy Pan reprezentuje nas mieszkańców czy inwestora?
Mówi Pan o działce budowlanej, ale ona nie jest uzbrojona. Myśmy robili nowa kanalizację i płaciliśmy za podłączenia. To gdzie się nowy właściciel podłączy – do nas?
Śmietnik był nielegalny, ale pieniądze za śmieci braliście od nas, czyli umowa była.
Ja widzę tylko jedno rozwiązanie – my płacimy 120 tys. (taka cena była na przetargu), a Pan szuka nowego terenu dla inwestora, może to być wspomniana działka na której proponujecie nam parking. Dla inwestora przecież to obojętne, natomiast wynoszenie śmieci dla starszych ludzi 200 m dalej jest problemem.
Wina jest tylko urzędników z urzędu miasta i ad-domu, dlatego urzędników pociągniemy do odpowiedzialności za wydane decyzje.
To kupcie ten teren, postawcie szlabany i będziecie mieli własny parking. W dupach się poprzewracało. Widok chcecie mieć ładny? Trzeba było sobie działkę kupić, a nie teraz pretensje mieć do wszystkich wokoło. Mieszkam tutaj i problemu nie widzę. Jak się mieszka w bloku to z okna widzi się inne bloki. Jak chce się mieć widoki, to trzeba pomyśleć o domu. Tylko, że tam za oknem na widoku też będą inne domy. Jak ktoś chce mieć ładnie to musi więcej działek kupić i wtedy może sobie drzewka sadzić. Wyskakujcie z 500 tysięcy i będziecie mieli parking. A zapomniałem. Lepiej postawić auto na czyjejś ziemi za darmochę. I jeszcze gościa potem w necie powyzywać, bo was praw pozbawia. wstyd
Otóż to! Sie nauczyli za komuny że wszystko się im należy bo to ich wspólna własność, a najlepiej to napsuć krwi drugiemu byle tylko nie miał lepiej niż somsiad. Żenada.
Hahaha, serio – piszesz na blogu wiceprezydenta żeby zabrał teren inwestorowi który tamten kupił pięć lat temu bo wam się nie chce aut parkować dalej i śmieci dalej wynosić? Chyba sobie żartujesz.
Pięć lat po przetargu się obudziła i żąda anulowania sprzedaży bo dowcip roku 😀 😀 😀
Walka rzeczywiście nie ma sensu.
Ale władza powinna pomóc w dzierzawie miejskiego terenu. Z drugiej strony patrząc na jakość parkingu i tego śmietnika to wspólnoty i ich zarząd się nie popisaly w ciągu tych 40 lat. ZERO REMONTÓW a teraz płacz. Ot cała polska.
Nie remontowały bo nie było ich to jak mieli wydać na nie swoim terenie. Teraz pozostaje szukanie miejsc na nowe smietniki, bo chyba wspólnoty chcą mieć własne a nie znowu jakiś wspólny na niewiadomo jakim terenie i zabezpieczyć na swoich działkach miejsca parkingowe.
I jeszcze jedno śmietnik tak wygląda, bo jak chcieliśmy wyremontować to okazało się że jest to teren prywatny, nie wiadomo kto kupił, za ile i po co
Śmietnik tak wyglądał już dawno temu, odkąd tu mieszkam to był tam syf i nikt z tym nic nie robił, nagle się obudziliście jak się okazało że śmietnika nie będzie? Gratulacje. Brawo.
I bardzo dobrze, że sprzedano ten teren. Będzie zagospodarowany i nie będzie takiego syfu. Było brać udział w przetargu toi byście mieli śmietnik i parking a tak – sami miejcie do siebie pretensje.
Tak jest popieram a teraz przynajmniej będą mieszkania.
No i bardzo dobrze że nie remontowaliśmy bo nasze pieniądze by były wydane nie potrzebnie a tak przynajmniej porobiliśmy za te pieniądze potrzebne rzeczy, jak można na cudzym terenie wykonywać bez zezwolenia właściciela jakieś prace powinniśmy jeszcze przez te parę lat płacić właścicielom za dzierżawę i tak byli wyrozumiali.
Panie Turzański jak to jest, pan Opara na spotkaniu 10 osób z naszych wspólnot powiedział, że miasto dostało prawo pierwokupu i z niego nie skorzystało. To dlaczego miasto mieszkańców, którzy na was głosujemy nie poinformowało nas, że jest taka możliwość zakupu a facet z Myszkowa wiedział. Urzędnicy z addomu mówili nam, że my jako wspólnota nie możemy tego kupić bo trzeba by 160 hipotek założyć. Jak to się ma do legalności nabytej własności.
Trudno mi odpowiedzieć, bo to działo się jeszcze za kadencji Korfantego i nie wiem czy miasto miało prawo pierwokupu. Trzeba sprawdzić.
Gość na takim poziomie władzy, kompetentny, zaradny nie powinien mieć w swoim słownictwie określenia “trzeba sprawdzić”
To określenie które nikogo do niczego nie obliguje i nic sobą nie wnosi.
Z drugiej z tekstu i polemiki na forum wynika, że wspólnota dobrze wiedziała, że teren jest prywatny (remont śmietnika) jakoś im nic nie przeszkadzało, ani koleiny na parkingu ani obskurny śmietnik.
Jesteśmy w komentarzach na blogu – tu nic nikogo nie obliguje. Jeśli mam wiedzę na jakiś temat to udzielam odpowiedzi, jeśli nie mam – to nie udzielam, bo muszę sprawdzić fakty zanim coś powiem. To uczciwe wobec Czytelników.
A jakie powinien mieć? Bo twój wpis to w ogóle totalnie nic nie wnosi oprócz wrażenia że się po prostu czepiasz.
Wyraźnie napisane jest za czyjej kadencji to było, poza tym wiceprezydent nie jest wujkiem Guglem i nie musi wiedzieć wszystkiego od razu. Trzeba sprawdzić i dopiero udzielić informacji bo jakby się nie sprawdziło to byś miał pretensje że “gość na takim poziomie władzy, kompetentny, zaradny nie powinien udzielać informacji jak ich nie sprawdził”.
Oj, Andrzej, Andrzej ty już lepiej nic nie pisz.
Nawet jeżeli temat zaczął się jeszcze za Kadencji Korfantego to pozwolenie na budowę wydali Państwo…czyż nie?
Oczywiście. Zgodnie z obowiązującymi przepisami.
No to tak lekko patrząc poleci im jakieś 40 miejsc parkingowych na luzie, bo działka jest aż do chodnika przy bloku 102.
Cóż, mogli wziąć udział w przetargu a że przegapili… nikt nie będzie do wspólnoty chodzić i pytać czy zechcą wziąć udział w przetargu bo za kilka lat miejsca parkingowe im przepadną.
Trzeba sobie takich rzeczy pilnować. Są od tego wspólnotą żeby mieć większy wpływ na to, co się dzieje z ich mieszkaniami i gruntami z których korzystają.
Dobrze Wspólnota wiedziała bo była mowa o tej sprzedaży na zebraniach
Wspólnota wiedziała o sprzedaży, ale stwierdziła, że nie są zainteresowani, i jakoś to będzie, a teraz pretensje do wszystkich ino nie do siebie.
No cóż. To teraz pretensje mogą mieć tylko do siebie.
jakieś same anonimy się wpisują, czyżby pan Turzański napisał artykuł i sam do niego wpisuje komentarze
Tak. Powyższy komentarz również napisałem, żeby podnieść temperaturę dyskusji
Joaszka do Violi,dlaczego piszesz ,że anonimy się wpisują.Pofatyguj się do geodezji UM w Piekarach i tam się dowiesz historii interesującej Cię działki.Wspólnota pokpiła sprawę,bo na pewno wiedzieli.
To może daj dobry przyklad i się ujawnij pierwsza? Bo to kolejny twój komentarz który powala brakiem sensu.
Moim zdaniem,wspólnota powinna zrobić inwentaryzację gruntów,które użytkują jej mieszkańcy aby w przyszłości nie było podobnej sytuacji.
Ale te grunty nie należały do wspólnoty tylko do prywatnego właściciela. Wspólnota powinna o tym wiedzieć.
Koniec świata, złodziej pozywa właściciela, że za mało mu ukradł(5 lat wykorzystywania własności)…
Źle że ‘zabrali’ im miejsca parkingowe ale sami postawili plotki wokół swoich bloków.
Płotki postawili żeby psy nie sikały na drzewka. a to tylko 3 osoby tym się zajmują
kto tu złodziej a kto właściciel. Skoro 40 lat było to własnością publiczną, a nagle jakiś urzędnik sprzedał komuś spod Częstochowy to coś mi tu śmierdzi
W UM śmierdzi od wejścia
Co rozumiesz pod pojęciem “własność publiczna”?
Co jest moje to moje i wara innym od tego.
Co nie moje a mi się przyda to własność publiczna.
Cóż za piękna teoria spisku!A może jeszcze brzoza była po drodze?Pozdrawiam
Jak ci smierdzi to sie umyj. Wyraźnie zostało wyjaśnione, że teren przekazała do przetargu SRK – trzeba było kupować te własność publiczną a nie pisać dyrdymały. Pięć lat temu sprzedano ziemię, to obecni właściciele mogliby zażądać opłat od mieszkańców którzy tam nielegalnie parking sobie zrobili. I nie jakiś urzędnik tylko przetarg był – kobieto ogarnij się bo cszukasz niepotrzebnie sensacji.
To nie jest tak, że ktoś jest złodziejem ponieważ przed 89 rokiem wszystko należało do społeczeństwa i mieszkańców Polski a w demokracji się tym handluje. Tak samo kopalnia i jej tereny należały do państwa a teraz ktoś tym handluje. Przecież jak ktoś sprzeda mieszkania wraz z lokatorami i każe im się stamtąd wynosić to nie znaczy wtedy, że oni są złodziejami bo tam mieszkają. Czasy się zmieniają i zmienia się również prawo, które często nie jest korzystne dla mieszkańców Polski ponieważ są bezczelnie okradani z ich własności, która powinna należeć do kraju i która wcześniej do nich należała. No ale jak ludzie chcieli demokrację to niestety w demokracji liczy się biznes na którym jeden korzysta a inni niestety tracą.
PRL tez był demokracją…Nie mniej ludzie chcieli “zachodu” to go dostali. Liczą się tylko pieniądze a nie jak człowiek do człowieka
Co ty gościu za głupoty opowiadasz….bełkot rodem z PRLu. jak ci sie demokracja nie podoba śmigaj do Rosji.