2023-04-15
Mistrz… mnie zdruzgotał
Tak łatwo jest zapomnieć jak bardzo potrafimy być nieludzcy. Okrutni, bezwzględni i źli. Ludzie to prawdziwe potwory. Obóz koncentracyjny w Oświęcimiu to rzecz niewyobrażalna… a jednak się wydarzyła. I niejako przeszliśmy nad tym do porządku dziennego. Za każdym razem kiedy czytam historie, lub oglądam filmy nie potrafię pojąć… jak to możliwe. Tymczasem dziś historia znów tworzy dramatyczne sytuacje. Na Ukrainie umierają ludzie, niszczone są całe miejscowości, a my spokojnie śledzimy wydarzenia w internecie. Życie płynie dalej, chociaż znów z ludzi wyszły prawdziwe bestie.
Mistrz to polski dramat biograficzny, który znajdziecie na serwisie Netflix. Inspirowany jest historią pięściarza Tadeusza „Teddy’ego” Pietrzykowskiego, która rozgrywa się w początkowym okresie funkcjonowania obozu koncentracyjnego Auschwitz. Nie wiem dlaczego obejrzałem ten film akurat teraz… ale zrobił na mnie wrażenie.
Jak przetrwać to piekło? Jak zostać człowiekiem walcząc o życie? Czym kierowali się ludzie, którzy beztrosko prowadzili innych na bestialską śmierć? W jaki sposób potrafili “po pracy” wracać do rodzin i zwyczajnie żyć?
To nie jest tematyka rozrywkowa, ale ten film ogląda się dobrze. I zmusza do refleksji, tak bardzo dziś aktualnej.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Ciężki ten film.. Ludzie ludziom zgotowali ten los