2014-06-06
To jest temat: przed programem…
– Proszę stanąć po lewej stronie, za barierką.
– Nie dziękuję, zostanę tutaj gdzie stoję.
– Ale proszę uszanować reguły programu i stanąć we wskazanym miejscu.
– Nie ma mowy.
– W takim razie dziękujemy panu za udział w programie, proszę się odsunąć bo za chwilę zaczynamy.
– To moje miasto, nigdzie się nie ruszę…
Czytelników bloga proszę o wytypowanie, z kim dziennikarze nie potrafili się dogadać?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Kto wskazał to miejsce na wysypisko.
Gdyby nie obywatel Goj było by cicho o sprawie.
Z tego co się orientuje to pan goj ma na imię Jerzy
Trochę w tej dyskusji ucieka nam sedno sprawy a mianowicie odpady czy to w Brzezinach czy w Brzozowicach-Kamieniu na Konarskiego. Słusznie tu ktoś zauważył, że bardzo dużo w tej sprawie robi Pan Jerzy Goj. Potrafił zwrócić wszystkim uwagę na problem. Z pewnością, i nie bójmy się tego powiedzieć, zmobilizował dodatkowo nas radnych do szczególnego zainteresowania tematem. Tak też powinna wyglądać współpraca samorządowców z mieszkańcami. Jest sygnał, jest reakcja. Wiele spraw udaje nam się dostrzec i podjąć stosowną interwencję ale też zawsze liczymy na głosy mieszkańców nawet jeśli są one emocjonalne czy też wyczulone na daną sprawę bo dotyczą kogoś bezpośrednio. Oczywiście nie wszystkie sprawy da się załatwić od ręki. Tak jak wszyscy stykamy się często z machiną urzędniczą, z przepisami itd.
Odnośnie samych odpadów to, tak jak napisałem w innym komentarzu na blogu, faktycznie wydaje się, że nie wszystkie narzędzia i możliwości się wykorzystuje. Czas też aby parlamentarzyści poważnie podeszli do sprawy i jak najszybciej przystąpili do stosownych zmian w prawie, które uchronią nas przed takimi niespodziankami „odpadowymi” jakie mamy w Brzezinach Śląskich czy też w Brzozowicach-Kamieniu na Konarskiego. Spora grupa posłów deklaruje jak ważne są Piekary, bywają tutaj na pielgrzymkach (zawsze zapraszamy) ale teraz potrzeba wesprzeć mieszkańców w tej konkretnej sprawie.
Pan potrafi czytać ze zrozumieniem? Nie uciekamy od sedna bo dyskusja dotyczy obsmarowania prezydenta Korfantego i o tym rozmawiamy. Proszę nie zmieniać tematu. Ludzie są oburzeni tym w jakim świetle pan Turzański postawił prezydenta. Okazało się że zrobił to niesłusznie bo prezydent bronił sprawy mieszkańców.
Mnie było wstyd słuchać tej kłótni i tyle. Była zupełnie niepotrzebna, ale też pokazuje charakter prezydenta. Wszystko można było wytłumaczyć normalnie, a nie tupać nogą jak rozkapryszone dziecko. A poza tym prezydent taki z mieszkańcami jest przed kamerami. Radny Ściebiorowski na wniosek mieszkańców prosił o kamerę na Konarskiego. Proponuję odsłuchać nagrań z sesji jak prezydent reagował. Pod presją mediów oczywiście stanowisko uległo zmianie. Proszę zobaczyć jak prezydent traktuję mieszkankę Ewę Krytowską (tuż przed i po nagraniu), bo widzi w niej zagrożenie wyborcze. Proszę odsłuchać jak prezydent komentuje inicjatywę szczepień proponowaną przez Macieja Czempiela. Proponuję przeczytać na jego własnym blogu gdzie trafił “zwykły mieszkaniec Jerzy Goj”, który tak naprawdę jest motorem walki z tym co dzieje się na Konarskiego – na szary koniec. Prezydent jest z mieszkańcami, kiedy trzeba się pokazać przed kamerami. Tak na co dzień to trochę gorzej to wygląda.
Jacy to niby ludzie ?. Przydupasy Korfantego ?.
No ja cię kręcę, przecież żaden z czytelników bloga nie słucha Radia Piekary, więc skąd nagle to zainteresowanie tym, czy informacja była, czy nie?!!!!!!! Ktoś zadał sobie trud, żeby to sprawdzić? A tak w ogóle czy TVP poinformowałaby o jakimś programie w jakimkolwiek radiu? Ludzie, chyba jesteście z Marsa!!!!
też nad tym myślałem, czego radio Piekary o takim spotkaniu nie informowało mieszkańców,
Radio nie imformowało bo deregent zabronił.
Dyrygent zabronił.
Panie Korfanty jeżeli nie chce pan odpowiedzieć na tym blogu czemu radio Piekary nie mogło wcześniej poinformować mieszkańców o emisji telewizyjnej na żywo z ulicy Konarskiego w tak ważnym temacie, to niech pan odpowie na swoim blogu czekam na odpowiedz .
Pytanie do prezydenta Korfantego dlaczego radio Piekary nie mogło poinformować swoich słuchaczy ze będzie emisja na żywo w telewizji dużo ludzi ma żal o to że nie wiedziało o emisji w telewizji , domyślam się że dla prezydenta tą emisja nie była korzystna bo przecież niedługo wybory. Faktem jest że to wszystko przy ulicy Konarskiego i Brzezinach dzieje się za pana panowaniem .
Bendzie szansa nie bawem będzie inny reportaż
Byłem tam i też to słyszałem było mi wstyd za pana Prezydenta Korfantego że nie chciał uszanować reguły tego programu a prosił go o to dziennikarz z Warszawy .
Bo jak przyjeżdża dziennikarz a Warszawy to czapki z głów piekarskie chamy!
Jaka k… Warszawa ?. Jak koleś z TVP Katowice jest.
niemądre jest szukanie sensacji tam gdzie jej nie ma, czy zawsze wymiana zdań jest kłótnią, trochę obiektywizmu nigdy nikomu nie zaszkodzi…………….
Pana publikacja stawia prezydenta w roli tego złego . Tymczasem nie pozwolił zrobić z siebie wroga mieszkańców . Stał z nimi w jednym szeregu i nie zezwalał na składowanie niebezpiecznych odpadów .
Prezydent Korfanty opisał całą sytuację i najlepiej jeśli każdy zapozna się z tym aby samemu wyciągnąć wnioski http://stanislawkorfanty.pl/blog/2014/06/tvp-na-ul-konarskiego-cd/
Konflikt jest na linii Piekary Śląskie – nieuczciwa firma. Czy ktoś stał z lewej czy z prawej nie miało znaczenia, bo głównych bohaterów (sprawców?) problemu – czyli przedstawicieli firmy nie było. Niestety, zainteresowanych mieszkańców też było niewielu. To pokazuje problem braku wiary w skuteczność podejmowanych działań. Osobiście wierzę, że najbardziej skuteczne w walce z tymi problemami są media, bez których nie byłoby kar, ambulansu, kamery i wizyty służb wojewody i marszałka. Ciągle brakuje mi jeszcze spotkania na szczycie – wojewoda, marszałek, władze miasta. Pierwsze spotkanie wicewojewody z marszałkiem resortowym się odbyło. Czekamy na ustalenie terminu spotkania. A kłótnia prezydenta z dziennikarzami była natomiast bez sensu, bo tylko nastawiła ich negatywnie do władz, zamiast do realnych “przeciwników” czyli łamiących przepisy ludzi.
W takim układzie należało stanąć ramię w ramię z prezydentem a nie wystawiać go na ewidentny strzał z typową schadenfreude
Prezydent to stał ramię w ramię z ludźmi. Swoimi ludźmi. Oprócz nich był “zły” Turzański, “chyba kandydatka” Krytowska, a na samym końcu człowiek, który to wszystko napędza i naprawdę próbuje walczyć z tym co się dzieje – czyli Jerzy Goj. A działania są “papierowe” i pod presją mediów.
Byłem, widziałem, słyszałem. Pan prezydent Korfanty prawdę rzecze na blogu swym. I jakem jego krytyk, tak tym razem powiem krótko – szacun Panie Prezydencie z powodu zdecydowanej postawy. Tym razem miał Pan rację, bo drużyna piekarska faktycznie jest jedna A czy próba postawienia Pana po stronie urzędowej była manipulacją? Tak, ale niezamierzoną. Dziennikarz prowadzący, młodzian z mikrofonem, nie ma zielonego pojęcia o prawie rządzącym samorządami lokalnymi. Być może nawet nie wie, kim tak naprawdę jest prezydent miasta, jakie ma kompetencje, kogo reprezentuje itd. Dla niego to urzędnik, a konflikt lokalny to konflikt ludzi z urzędnikami, więc prezydent ma stać z nimi.
Dobrze, że prezydent był przeciw temu. A straszenie, że nie będzie miał prawa głosu pominę litościwym milczeniem.
Kolego czy ty jesteś MARSJANEM?
Ośmielę sie zauważyć ze z dotychczasowych posunięć i decyzji Pana Prezydenta to on też nie do końca wie na czym powinna polegać prezydentura . To on jest dla ludzi a nie ludzie dla niego. Przykładów w Polsce jest wiele jak prezydent czy burmistrz współpracuje z mieszkańcami. U nas Pan Prezydent to pan tyle ze przez małe “p”
Drużyna piekarska powinna być jedna, ale niestety nie jest. Widać to na każdym kroku, choćby w czasie sesji RM. Przypomnę, że pan Jerzy Goj zwracał się z apelem do Prezydenta Korfantego, aby z problemem nielegalnych odpadów wreszcie coś zrobić. Usłyszał, że to sprawa polityczna. Na 35 sesji RM zaproponował ,aby przeszkolić straż miejską i policję ze znajomości kodów przydzielonych poszczególnym frakcjom odpadów. Apelował, aby prowadzić intensywną kontrolę aut wwożących odpady, by zainstalować kamerę monitorującą. Obserwując działania Prezydenta w czasie obecnej kadencji, nie mogę powiedzieć, że stoi po stronie mieszkańców.
Przykładów na to zebrało się zbyt dużo…
Dlaczego na stronie UM nie było informacji o planowanym programie TV? Po programie rzecznik nie “napisał jak jest”, choć był na Konarskiego. Przywitanie mieszkanki słowami “co pani tu robi?” zamiast “witam panią” mówi samo za siebie.
Panie Prezydencie na naukę nigdy nie jest za późno. W trakcie programu zarzucił mi Pan niekompetencje i nieznajomość zakresu obowiązków Straży Miejskiej i wręcz nakazał przeczytanie przepisów, ale tez nie potrafił Pan odpowiedzieć na zadane Pytanie co takiego robi Straż Miejska w Piekarach Śląskich.
Zgodnie z ustawą dnia 27 kwietnia 2001r. Prawo ochrony środowiska (tekst jednolity Dz. U. z 2008 r. Nr 25 poz. 150 z póź. zm.) oraz ustawy z dnia 27 kwietnia 2001r. o odpadach (tekst jednolity Dz. U. z 2007 r. Nr 39 poz. 151 z póź. zm. Ma Pan prawo upoważnić funkcjonariuszy straży miejskiej do przeprowadzania kontroli w związku z nieprawidłową gospodarką odpadami zarówno przez przedsiębiorców jak również osoby fizyczne. Po uzyskaniu stosownego upoważnienia funkcjonariusz straży miejskiej uzyskuje prawo do:
1. wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach od 6 do 22 – na pozostały teren;
2. przeprowadzania badań lub wykonywania innych niezbędnych czynności kontrolnych.
Mam więc pytanie panie Prezydencie czemu nie przeszkolił Pan strażników miejskich z zakresu wiedzy na temat odpadów. Z tego co wiem WIOŚ zrobił by to bardzo chętnie w ramach współpracy. Ale jeżeli będzie problem to bardzo chętnie będę mediować w tej sprawie.
Całą odpowiedzialność za uregulowanie sytuacji przy ul.Konarskiego zrzucił Pan na WIOŚ, Prokuraturę zamiast wykorzystać możliwości, które Pan posiada. Mieszka Pan w odległości 10 km od ul.Konarskiego i wg mnie Pana zainteresowanie wysypiskiem przy ul. Konarskiego jest wprost proporcjonalne do odległości jaka Pana dzieli od tego wysypiska. Nawiasem mówiąc od ul.Konarskiego dzieli mnie duża mniejsza odległość niż Pana, uważam więc że mam prawo konstytucyjne zabierać głos w sprawach które mnie dotyczą. Zdziwiło mnie też jakimi słowami – jako gospodarz miasta Pan mnie przywitał „Co Pani tu robi…”, „Czas pokazać się przed wyborami” – czy postepowanie innych ocenia Pan według tego jak Pan sam postepuje, czy wszystkich, którzy do Pana przychodzą Pan tak wita… Uważam że powinien Pan się cieszyć że jest duże zainteresowanie mieszkańców Dzielnicy tym problemem, bo tylko w grupie siła – siła argumentów, czego Pan nie chce słyszeć ani widzieć.
Na koniec bardzo Dziękuję Panu – Panie Prezydencie za to że tyle miejsca poświęcił Pan na swoim Blogu mojej osobie :))
I jeszcze jedno Panie Prezydencie – Piekary Slaskie to miasto nas Wszyskich i kazdego z osobna.Pozdrawiam Pana i wszyskich mieszkańców Piekar Śląskich
SZUKAJCIE NOWEGE GOSPODARZA BO NIE DŁUGO MOŻNA GO ZMIENIĆ .
Nie umiał się zachować, mnie to nie dziwi. To nie był jego program. Jaki? A no ,,Telewizyjne Technikum Rolnicze”
Wszyscy czyhają na biednego prezydenta. Swoją drogą nikt tu nie napisał, że to on taką rozmowę przeprowadził… uderz w stół…
Na blogu Korfantego sytuacja jest przedstawiona tak jak wygladala na prawde (kto byl ten wie), a nie fragment wyrwany z kontekstu…
No te, wkońcu się to nazywa Nasze Piekary, więc nie ma się co dziwić, że mówi, że to jego miasto.
Co to za gospodarz jak do siebie na płac daje wysypywać gnoj???
Znasz pojęcie ironii ?. Chyba nie bardzo.
KORFANTY musi słuchać tych co są nad nim bo jak będzie fikoł to śleci ze stołka .
Korfanty opisuje to inaczej i jeżeli tak było jak pisze, to szkoda czasu na dziennikarzy! Brawo prezydencie! Jest pan z ludźmi a komuś to nie odpowiada!
Słaba prowokacja.
Zacytuję fragment wydawnictwa Instytutu Obywatelskiego – Miasto w działaniu
“Rada oraz prezydent lub burmistrz nie zawsze rozumieją, że są przedstawicielami mieszkańców. Bywa natomiast tak, że prezydent miasta uważa się za króla i traktuje miasto niczym swoją prywatną własność.”
Rzeczowo wypowiadał się naczelnik Jarząbek, a konkretne dowody w sprawie przedstawił mieszkaniec pan Goj. Prezydent miał problem z odpowiedzą na proste pytanie gdzie mieszka. 🙂
Jedynym co umiał coś powiedzieć konkretnie był zwykły obywatel pan Goj.