KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2014-08-19

Piekary, Gruzja i Kazbek 5034 m n.p.m.

W krótkim okresie czasu ta niepozorna i uznawana za “łatwą” góra dała nam w kość. I mieliśmy poważne obawy, że podobnie jak wiele innych ekip, będziemy musieli zejść ze szczytu pokonani.
Zmienność pogody, tak charakterystyczna dla gór, w Gruzji była niewiarygodna. Dosłownie w kilka minut piękne słońce potrafiły zastąpić burzowe chmury. I tak mieliśmy deszcz, grad, opady śniegu i wichury, które dosłownie wciskały namiot w podłoże (właśnie skończyłem prostować rurki).
Zbyt szybko ruszyliśmy na górę chcąc wykorzystać dobrą pogodę. Choroba wysokogórska dopadła nas na wysokości 4200 metrów, kiedy rozbiliśmy namiot. Akurat skończyło się okno pogodowe i musieliśmy w trudnych warunkach spędzić na tej wysokości dwie noce. Czego nie włożyliśmy do śpiworów – to zamarzło. W końcu wycofaliśmy się na dół.
Zdobywanie góry zaczęliśmy niby od nowa, ale z o wiele lepszą aklimatyzacją. I za drugim podejściem było już znacznie lepiej. Wykorzystaliśmy pierwsze okno pogodowe, żeby zaatakować szczyt. Satysfakcja ze zdobycia wierzchołka jest niesamowita. Nie będę tego opisywał – to po prostu trzeba przeżyć. A widoki? Zapierają dech w piersiach.
Zmęczeni, ale szczęśliwi zeszliśmy do naszego obozu na 4200 metrach, a na dół ruszyliśmy dopiero następnego dnia.
To niby wszystko, ale… Pierwsze podejście zajęło nam pięć dni i musieliśmy się wycofać. Po dwóch dniach odpoczynku wróciliśmy na Kazbek, żeby po dwóch dniach stanąć na szczycie. Zdobyłem swój mały Everest.
Na tej górze nauczyłem się wielu rzeczy i zdobyłem cenne doświadczenie. Jak powiedział jeden z polskich ratowników – nie jest to jednak najlepsze miejsce na naukę, bo w razie wypadku nie można liczyć na pomoc. Bezpieczniej jest wybrać się w europejskie góry, gdzie ekipy ratunkowe mogą dotrzeć śmigłowcem do poszkodowanych dosłownie w kilkanaście minut.
Kazbek, zaledwie pięciotysięcznik – dał mi w kość. Nie wiem jak dają sobie radę wspinacze idący znacznie dłużej i wyżej. Nagle nabrałem dla nich większego szacunku. Czy kiedyś ruszę ich śladem? Zobaczymy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ania
Ania
11 lat temu

Gratuluję ! Przede wszystkim uśmiechu, ale też determinacji.
Tak radosnego i zawziętego teamu nie było w tym roku na Kazbeku 😉
Pozdrawiam

Ania
Ania
11 lat temu

Ano ja. Macie nawet nazwę Coca-cola team 😉

Ania
Ania
11 lat temu

Obowiązkowo 🙂

;-)
;-)
11 lat temu

Jaszcze pióropusz na głowę . . .
😉

Łukasz Ściebiorowski

Krzychu, już po wywiadach dla mediów miejskich? 😉
A poważnie to jeszcze raz gratulacje, zwłaszcza, że nawet “walcząc” z górami pamiętałeś o założeniu koszulki nawiązującej do Piekar Śląskich. Może mała rzecz ale pozytywnie wymowna 🙂

OBSERwator23
11 lat temu

Czyżby pierwszy piekarzanin na Kazbeku?
Chyba jeszcze nikt tak wysoko Piekar nie promował. 🙂

magda
magda
11 lat temu

Jestem pod dużym wrażeniem – gratuluję i jednocześnie zazdroszczę energii, chęci, samozaparcia…. powodzenia na przyszłość

Piekarzanin
Piekarzanin
11 lat temu

Fajna koszulka! To gadżet z UM? Dobra promocja miasta.

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu

Wiedzieli, że koszulka po katorżniku nie będzie się nadawała do użytku to wzięli tą darmową :D. To teraz czas na Rewal ?.

Anonimowo
Anonimowo
11 lat temu

Tak się zastanawiam, bo sam nie miałem okazji, ile wyciągasz na tej szosówce swobodnym tempem, bez wyciskania siódmych potów ?. Jak osiągasz 25km/h to cofam, że niewykonalne, bo to 590 km i ogólny zarys terenu to z górki z różnicą poziomów 300 metrów, więc ten szalony pomysł jest do zrealizowania, choć łatwo nie będzie :).

szacun!
szacun!
11 lat temu

szacun !!

piekarok
piekarok
11 lat temu

Zdjęcia cudowne ….. jak ze szczytu świata ….

piekarok
piekarok
11 lat temu

Szacun i pdziw !!!!!!!