2026-04-10
Ranczo w Dolinie. “PRZECIW” – to sztandar, program wyborczy i metoda działania opozycji.
Z politycznego punktu widzenia… powinniśmy rozwój Rancza w Dolinie blokować. No przecież Pan Dawid to sympatyk naszych przeciwników. Wspierał ich kampanię wyborczą. Współpracował z nimi. Śmiało można by traktować go jako “przeciwnika” i zwalczać go wszelkimi możliwymi metodami. Prawda, że ma to sens? Czy tak zrobiliśmy? Nie. Wręcz przeciwnie. Bo my nie patrzymy przez pryzmat interesów politycznych tylko potrzeb mieszkańców i rozwoju miasta.
Przygotowując Plan Zagospodarowania Przestrzennego oparliśmy się na wnioskach mieszkańców – ich potrzebach, oczekiwaniach i planach rozwojowych – w tym na wnioskach Pana Dawida. Opracowaliśmy najlepsze możliwe rozwiązania, żeby mógł rozwijać swoją działalność.
Manipulacja. Opozycja krzyczy – WNIOSEK DAWIDA do planu został odrzucony. To prawda. Wniosek, który nie spełniał wymogów prawnych – został odrzucony. Gdyby go przyjąć – plan zostałby UCHYLONY przez WOJEWODĘ i Ranczo w Dolinie zostałoby z niczym.
Wprowadziliśmy jednak takie zapisy, żeby w ramach obowiązującego prawa RANCZO W DOLINIE mogło się rozwijać. I potwierdza to sam właściciel. Ten plan – pozwalał na rozwój Rancza. Jeśli ktoś próbuje manipulować i oszukiwać mieszkańców – to niestety są to radni opozycji. Robią to z niewiedzy, albo z premedytacją.
Radni opozycji mówią, że walczyli o Ranczo w Dolinie? To nieprawda. Oni potraktowali je jako pretekst i okazję do politycznej awantury. A realnymi potrzebami ludzi i przygotowanymi rozwiązaniami się nie zainteresowali.
A najgorsze jest w tym wszystkim to – że całą awanturę i protesty wywołali ludzie, którzy nie mają nic z tymi terenami wspólnego. Którzy chcą mieć wpływ, zarządzać i decydować o DZIAŁKACH KTÓRE, NALEŻĄ DO INNYCH OSÓB. I nie mówię tu o działkach publicznych – należących do miasta, czy instytucji publicznych. Oni chcą decydować kto z mieszkańców może się na swojej działce wybudować, a kto nie. Kto może rozwijać działalność gospodarczą a kto nie. Oni wiedzą lepiej jakie są potrzeby – niż ludzie, których życia to bezpośrednio dotyczy.
I potem są takie efekty.
Radni opozycji zagłosowali PRZECIWKO planowi zagospodarowania i PRZECIWKO rozwojowi Rancza w Dolinie. Zagłosowali PRZECIWKO mieszkańcom, którzy na swoich działkach chcieli wybudować domy jednorodzinne. Zagłosowali PRZECIWKO bo nie lubią prezydenta i chcieli jak zawsze głosować przeciwko i krytykować – bo tylko to potrafią. Nie maja nic innego do zaoferowania.
Wiecie, że radni opozycji głosowali PRZECIWKO remontom dróg realizowanym przez ZGK?
Wiecie, że głosowali PRZECIWKO opiekowaniu się zwierzętami w mieście i szukaniem właściciela przed wywiezieniem do schroniska odległego o 50 km?
Głosowali PRZECIWKO zwierzętom, PRZECIWKO ich właścicielom utrudniając im życie.
Oni zawsze głosują PRZECIWKO.
Głosowali PRZECIWKO budżetowi – nie składając ani jednej propozycji zmian.
Głosowali PRZECIWKO referendum – nie składając żadnej propozycji zmian.
PRZECIWKO!
To sztandar, program wyborczy i metoda działania opozycji.
Ranczo w Dolinie padło ofiarą głupich rozgrywek politycznych części radnych. Opozycja nawarzyła piwa – opozycja musi to piwo wypić. Nas proszę do tego nie mieszać. Nie kontaktowaliśmy się, nie rozmawialiśmy, nie planowaliśmy żadnych działań przeciwko radnym. W ogóle uznaliśmy decyzję Rady Miasta i nawet nie odnosiłem się do tego tematu dopóki nie wybuchł. Radni zdecydowali – musimy to uszanować.
Zrobiliśmy to co należy do naszych obowiązków. Przygotowaliśmy Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego w oparciu o wnioski mieszkańców, właścicieli działek. Planiści uwzględnili potrzeby, oczekiwania i pomysły rozwojowe mieszkańców. Udało się przygotować dokument, który na miarę możliwości prawnych i pogodzenia sprzecznych interesów różnych osób czy grup społecznych – zapewniał mieszkańcom Dąbrówki Wielkiej możliwości rozwoju. Rada Miasta ten plan odrzuciła. Na tym dyskusja na temat planu została zakończona.
Mieszkańcy podpisują się pod petycją. Jeśli radni tak zdecydują, uznają petycję za zasadną i będzie wniosek do Prezydenta Miasta o ponowne przedłożenie MPZP pod obrady – być może będzie głosowany jeszcze raz. W takiej sytuacji to będzie to ten sam dokument. Z tymi samymi rozwiązaniami. Jeśli coś się w tym czasie musiałoby zmienić to polityczne nastawienie radnych opozycji.
PS. Czy ten tekst jest polityczny? Tak. Problem Rancza w Dolinie pozwala nam pokazać jak “pracuje” opozycja. Jakie mają cele. Jakie mają metody działania. Co chcą osiągnąć. Może dzięki temu ludzie przejrzą na oczy.
Foto: TVP Katowice
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Widzę że Pan prezydent się udziela w dusgusji tak wię pozwole sobie zadać pytanie.
Mianowicie chodzi mi o to co Pan uważa (bo jako prezydent, dysponujacy piendzmi publicznymi, powienien miec opinie na ten temat)
Co Pan uważa na przekroczenie uprawnien i wydawanie pieniedzy z resortów na rzeczy całkowicie nie związane z resrtem (np akcje PIS z wozami strażackimi itd.)
Dziękuje bardzo
W ten oto sposób Pan Turzanski stracił większość w radzie miasta.?
Dzień dobry, w jednym komentarzu odpowiedział pan na pytanie odnośnie wniosków dlaczego zostały odrzucone. Nigdzie nie było o tym informacji także jestem wdzięczny. Wkleję tutaj swój komentarz z fb pod jednym postem, może Pan będzie chciał odpowiedzieć na zadane pytania?
„ chciałbym tutaj zadać parę pytań, które pozostają bez odpowiedzi, Pan Maciej oraz Pan Dawid nie odpowiedzieli, opozycja też się zbytnio nie broni poza oświadczeniem. Także zostawię je tutaj:
1. Dlaczego twierdzi się że ranczo przestanie istnieć, jeśli obecnie nic się dla ranczna nie zmieniło – ponieważ plan został odrzucony. Dlaczego konie pójdą do rzeźni? Wydaje mi się, że to miało na celu wywołanie reakcji.
2. Dlaczego wniosek Radnego Darka Painty został odrzucony skoro mówił jawnie o tym, żeby tereny Pana Dawida wpisane zostały stajnie itp i dlaczego Pan Dawid wybrał inną drogę?
3. Skoro miasto twierdzi, że zapis zabezpiecza ranczo, to dlaczego w planie nie wpisano wprost np stajni, boksów, wiat dla koni, zaplecza dla koni albo ośrodka jeździeckiego?
4. Na jakiej podstawie twierdzi się, że właściciel może budować zaplecze dla koni, skoro zapis o zabudowie zagrodowej dotyczy wyłącznie rozbudowy istniejącej zabudowy zagrodowej? Na obecnej działce 2851/306 nie ma żadnej zabudowy zagrodowej, ta dopiero jest na działkach sąsiednich.
5. Czy miasto potwierdza, że na 5MN można legalnie wybudować zadaszenie dla koni bez ryzyka zakwestionowania tego jako funkcji niezgodnej z terenem mieszkaniowym?
Bo samo dopuszczenie wiat na MN nie przesądza jeszcze ich funkcji.
6. Czy miasto zgadza się, że obecny projekt nie daje właścicielowi twardej gwarancji budowy stajni lub hali dla koni, tco najwyżej możliwość sporu interpretacyjnego?
7. Czy miasto ma analizę, jaka powierzchnia zabudowy byłaby potrzebna dla realnego zaplecza dla koni, i czy mieści się ona w limicie 10% działki?
8. Czy radni opozycji zadali te pytania, byli świadomi tej “szarości” intepretacyjnej? Może Pan Marcin Felderhoffa był świadomy i dlatego zagłosował inaczej niż reszta?
Dziękuję, pewnie i tak nikt nie odpowie bez politycznych przepychanek.”
1. Nie wiem, to trzeba pytać Pana Dawida.
2. Zapisy planu muszą być zgodne ze studium.
3. Jak wyżej.
4. Właściciel może tylko ROZBUDOWYWAĆ istniejące zaplecze, a nie budować nowe.
5. Tak, może rozbudować zaplecze – taką samą sytuację mieliśmy w Kozłowej Górze.
6. Propozycje w planie dają możliwość jedynie rozbudowę istniejącego zaplecza.
7. To jest pytanie do Pana Dawida, nie znam jego planów – ale rozbudowa musi mieścić się w parametrach określonych prawem. Wiem, że były w tej sprawie konsultacje z projektantem.
8. Należałoby pytać radnych opozycji i radnego Marcina Felderhoffa, jakie mieli intencje, powody – trudno mi za nich odpowiadać. Moim zdaniem radnych opozycji nie interesowały szczegóły i przyczyny takich a nie innych zapisów. Z naszej strony wprowadziliśmy takie zapisy jakie były możliwe, dające jednocześnie możliwość rozbudowy Rancza.
Dziękuję za odpowiedzi. Czyli wg tego co Pan pisze wydaje mi się że Pan Dawid jest dalej w patowej sytuacji. Jeśli to podsumować do kupy to wygląda to tak:
Uwagi zostały uwzględnione na tyle, na ile było to możliwe – od razu. Pan Dawid ma przykład dokładnie takiej samej sytuacji w Kozłowej Górze, gdzie dokładnie takie rozwiązanie wprowadziliśmy i ranczo świetnie sobie poradziło. Odrzucenie planu zwyczajne te możliwości odbiera. Tyle, aż tyle i tylko tyle.
Konflikt między Panem Dawidem a Panem Dariuszem to jakaś kwestia osobista. Panowie się znają, współpracowali, rozmawiali na ten temat wcześniej – to nie ma nic wspólnego z naszą pracą. My przygotowaliśmy plan uwzględniający uwagi i propozycje mieszkańców. Rada Miasta z takich czy innych powodów plan odrzuciła. Mieszkańcy ani nie wybudują sobie domów jednorodzinnych na swoich działkach, ani Ranczo w Dolinie się nie rozbuduje. Temat został zamknięty i żyje obecnie jedynie w sferze medialnej.
Mieszkańcy, których temat tego planu dotyczy – są niezadowoleni, co zupełnie naturalne. Osobiście rozumiem, bo gdyby chodziło o moją działkę, czy mój biznes – też byłbym rozżalony. Zakładam, że decyzja radnych o uniemożliwieniu im wybudowania domu czy rozbudowy stajni ma jakiś sens, którego nie dostrzegam. Zawsze fajnie się decyduje o cudzych działkach i cudzym interesie, zupełnie inaczej jest kiedy temat dotyczy kogoś osobiście. W tym temacie musieliby się wypowiadać radni. Zakładam, że wszyscy głosowali w interesie mieszkańców i miasta – po prostu postrzegają go inaczej niż ja, planiści, właściciele działek i rancza.
Dziękuję za odpowiedź, chyba zatrudnię się jako mediator.
Tu nie ma powodu do mediacji, bo nie ma powodu do sporu. Wystarczyło usiąść i przeanalizować fakty oraz możliwości prawne. O problemach Rancza Podora nikt nie słyszał. Bo zwyczajnie zostały omówione i decyzje zostały podjęte – w takim zakresie w jakim były możliwe.
Co różni Ranczo w Dolinie? Pojawiły się emocje polityczne. A nie ma niczego, czego źle rozumiana polityka nie potrafi popsuć.
….”2. Zapisy planu muszą być zgodne ze studium”….Pan tak na poważnie?
Na Józefce studium nie obowiązywało?
krótkie pytanie.
Czy che pan powiedzieć że przegłosowała pański klub okr mniejszość?
Prosimy o wyniki kto i jak głosował
Pełne wyniki głosowania są na FB.
Za planem głosowało dziesięciu radnych OKR, przeciwko głosowało wszystkich sześciu radnych PiS, wszystkich czterech radnych TG i jeden radny OKR.
nie mam fb
prosiłbym jeżeli można o nazwisko radnego z OKR który sie to całej tej sytuacji przyczynił.
Bo wyglada to tak że wszyscy maja kozła ofiarnego z konfy a prawda jest taka że jest nim radny z okr
ktoś z pańskiego ugrupowania się wstrzymał badz zagłosował na nie (w stosunku do okr) i dzieki tej osobie macie kozła ofiarnego z konfy.
Ponawiam pytanie, panie prezydencie. Kto się wyłamał i zagosował wbrew okr?
To żadna tajemnica – przeciwko głosował radny Marcin Felderhoff. Każdy głosuje wg. swojego uznania. Żaden z radnych nie ma obowiązku głosowania tak jak jego koledzy z klubu.
No właśnie. Plan upadł głosem radnego OKR. (!) To, że opozycja będzie głosowała przeciw — wobec faktu odrzucenia WSZYSTKICH wniosków strony społecznej — było przecież oczywiste.
To, że przeciw planowi zagłosuje radny OKR, już mniej, skoro wszystkie głosowania nad wnioskami o zmianę planu dla Dąbrówki wyglądały identycznie (11:10, 11:10, 11:10…).
Jeśli więc właściciel Rancza, którego w tej chwili używacie w waszej rozgrywce politycznej z opozycją, miał komuś wywalić gnój przed domem, to bardziej temu, który “zmienił zdanie”, niż temu, który od początku był przeciw uchwaleniu planu w jego obecnej postaci.
Efekt? Straciło Ranczo, straciła Dąbrówka, straciła opozycja. Kto zyskał?
Straszne słowa “właściciel Rancza, którego w tej chwili używacie w waszej rozgrywce politycznej z opozycją” co za insynuacje!!! Pan Dawid jasno powiedział kto obiecał mu pomóc i się z tego nie wywiązał. Wystarczy czytać ze zrozumieniem ale to nie jest sens tego wszystkiego. Sensem jest to że ludzie którzy nie mieszkają w rejonie którego dotyczy sprawa zablokowali prawo do decydowania o swojej własności innym ludziom którzy ta własność otrzymali lub kupili. Prawo do swobody działalności gospodarczej również zostało zablokowane przez osoby które mają swoje biznesy i im nikt nie zagraża. Może tym radnym trzeba również poblokować ich możliwości zarobkowe nie zważając na ich interes w tym temacie?
Ja znam Prezydenta Turzanskiego osobiście i pomimo różnic muszę to publicznie powiedzieć , że daleko mu do wprowadzania jakiejś dyscypliny klubowej i nakazu jak jego radni mają głosować. W klubie PiS to trochę inaczej wygląda ale zostawmy to . Pozdrawiam serdecznie
Ma się to jednak zgoła inaczej kiedy Łukasz Ściebiorowski, “nasz posel” głosuje w sejmie 😉
Nawet przy najbardziej kontrowersyjnych szedł razem z partia……..
Ci ci głosowali na Sciebiorowskiego powinni się wstydzić bo to co on mówi obraża polskiego Prezydenta i sam wprowadza polaryzację to dobrze nie wygląda
dziękuję. Pan Marcin to nie mój okręg. Szczerze liczyłem że bedzie to moja ulubienica z mojego okregu
Kolejną wywrotkę perfumy Pan Dawid powinien podarować Pani Agnieszce