2013-01-21
Dyktator – cisza przed burzą
Tiopental Veritaserum
„Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 15 (słuchaj mp3)
Dyktator siedmiu wysp gwałtownie zerwał się z fotela.
– Nieeee! – ryknął jak zraniony lew.
Właśnie dowiedział się, że ta cisza, którą się delektował przez ostatnie dni to była… cisza przed burzą. Papirusy o tyranie znowu się pojawiły, a wierny sługa dostarczył mu najnowszy odcinek. Farba jeszcze nie wyschła…
– Nie!
Stakor złapał za stojący na stole wazon i z pasją rzucił nim w stronę posłańca. Ten uchylił się zręcznie i szkło rozprysnęło się na ścianie.
– Precz!
To zresztą nie wszystko. Sprawdził się najgorszy scenariusz i ten pokurcz, którego władca archipelagu chciałby wykończyć, znalazł nową koalicję na sąsiedniej wyspie. I wszystkie starania i nadzieje dyktatora runęły jak domek z kart.
Stakor z twarzą jak chmura gradowa szedł głównym, pałacowym korytarzem. Słudzy widząc go pierzchali na wszystkie strony. Wiedzieli, że zaraz ktoś oberwie. Dyktator nie pierwszy raz był w złym humorze. Ostatnio zdarzało się to coraz częściej…
c.d.n.
* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Nie Krztur był prawdziwym problemem dla Stakora. Był mu na rękę ten rzekomy konflikt. Przecież bez cichego poparcia Stakora ten przykurcz ani na północ ani na południe od archipelagu by nie pracował. Jeden posłaniec z ustnym przekazem wystarczył.
Było coś znacznie gorszego niż Krztur. Stara maksyma … przed wrogami obronie się sam… Podskoki i kuksańce Krzysera były niczym w porównaniu z podchodami najbliższych wiernych.
– ‘Wiernych’ – nie ma wiernych! Są kupieni i do kupienia. Są poddani! – trzeba im pokazać kto tu rządzi.
Tylko jak, zaszlochał Stakor. Jego władza już dawno była raczej honorowa niż realna.
Po cichu za jego plecami pojawił się ON…
Jak to ukryć? To był prawdziwy problem dyktatorka. Tak polubił te patronaty, zdjęcia.
Nie, tego nie oddam, niech ON bierze pieniądze, Zdjęcia muszą być.
lit 1
komentarz fikcyjny władza Stakora jest wieczna
Jest pogrom …