KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2011-03-25

Co z tym handlem?

   Niektórzy zakazu handlu po 24 będą bronić jak niepodległości. W imię zasad i porządku. I najwyraźniej argumenty merytoryczne nikogo nie przekonają. Zapraszam radnych na nocną wycieczkę do pobliskich miasta. Gromy z jasnego nieba nie spadają na tereny okupowane przez sklepy całodobowe.

   Nieco niepokojący jest fakt niedostrzegania naciągania prawa i wykorzystywania luk prawnych. Co więcej nie przekonuje mnie osobiście i radnych z mojego klubu koncepcja wydawania już nie tylko cichego, ale jawnego zezwolenia na takie praktyki. Nie lepiej stworzyć jasne prawo, którego będzie można przesrzegać?

   Podczas prac komisji zaproponowaliśmy kompromisowe rozwiązania, które być może pozwolą znaleźć poparcie większości radnych i przegłosować uchwałę. Projekt naszego klubu był zbyt nowoczesny, liberalny i daleko idący dla niektórzych radnych, dlatego pracujemy nad nową koncepcją. Zgłosiłem szereg uwag i wniosków, w efektcie następna komisja wypracuje ostateczny kształt uchwały, która powinna trafić pod obrady.

   Oczywiście zdania są podzielone. Klub Abstynenta Piątka przekonuje, że sprzedaż alkoholu po 24.00 spowoduje wzrost osób uzależnionych, przestępstw i ofiar przemocy. A przecież z kupieniem wódki po północy nie ma problemu – nawet legalnie można to zrobić na stacji benzynowej. Zresztą prohibicja nigdzie na świecie się nie sprawdziła.

   Jednoznacznie za swobodą gospodarczą opowiada się młodzież. Wyniki sondy przedstawione przez Młodzieżową Radę Miasta są niemal jednogłośne.

   Interesujące jest stanowisko policji. Oficjalnie (jakby uwzględniając oczekiwania prezydenta) to policja widzi zagrożenia, ale osobiście policjanci się pod tym nie podpisują i otwarcie mówią, że sklepy powinny być… otwarte. Co więcej oficjalnie poinformowali mnie, że gdyby nie sprzedaż wódki na stacji, to problem z nielegalną sprzedażą alkoholu i tzw. melinami byłby o wiele większy.

   Jak w każdej sprawie – zdania są podzielone. Wszystko zależy czego oczekujemy, w jakim mieście chcemy mieszkać i jakimi zasadami się kierować. Sprzedawca pieczywa i ciastek udowodnił, że problem nie ogranicza się do wódki. Niektórzy kupują w nocy inne rzeczy. I skoro się to opłaca, to musi to być spora grupa ludzi.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments