2012-02-21
Niejasna sytuacja w MDK
Zarzut nepotyzmu pojawił się już w 2008 roku, kiedy Teresa Szaflik zatrudniła swojego syna Beniamina Szaflika. Kontrowersje wzrosły kiedy jako “dziennikarz” miejskiej gazety Głosu Piekarskiego Beniamin Szaflik ukradł tekst dziennikarza SuperEkspresu i podpisał się pod nim własnym nazwiskiem. Prokurator postawił mu zarzuty, trwa sprawa karna, której finał będzie miał miejsce w tym roku. Oskarżony przyznał się do winy. prokurator proponuje warunkowe umorzenie postępowania.
Jednocześnie od lat maż dyrektorki Damian Szaflik ma wyjątkowy status w Miejskim Domu Kultury. Jak sam mówi chociaż nie jest zatrudniony w MDK wykonuje “prace dla radia”, jest “wzywany w czasie awarii”, korzysta ze samochodu służbowego, ale nie w celach prywatnych tylko w celach “służbowych”. Pojawiła się informacja, że jego linie papilarne rozpoznaje system zabezpieczający drzwi rozgłośni, ale dyrektorka ten fakt dementuje.
Na bezpośrednie pytania dotyczące swojej rodziny dyrektorka odpowiada wymijająco. Nie wiemy więc:
– czy dyrektorka MDK zatrudniła swojego męża czy nie,
– na jakich zasadach korzysta z samochodu służbowego,
– w jaki sposób wyjazdy są rejestrowane i czy mają uzasadnienie,
– jak wygląda kwestia odpowiedzialności w przypadku zdarzenia drogowego z udziałem samochodu służbowego prowadzonego przez osobę, która nie jest pracownikiem MDK,
– jakie prace wykonuje mąż dyrektorki i na podstawie jakich umów,
– jak wygląda kwestia odpowiedzialności za ewentualne konsekwencje błędu i spowodowanie uszkodzeń sprzętu należącego do publicznej instytucji w czasie wykonywanie prac przez osobę niezatrudnioną i niezwiązaną umową
– na jakiej zasadzie mąż dyrektorki otrzymał dostęp do pomieszczeń służbowych,
Nie ma odpowiedzi na pytania postawione publicznie. Zamiast tego mąż dyrektorki pozwał Krzysztofa Turzańskiego o “naruszenie dóbr osobistych”. Już na pierwszej rozprawie padły stwierdzenie delikatnie mówiąc niejasne. Mąż dyrektorki MDK stwierdził, że nie pracuje w MDK, ale wykonuje prace dla radia, nie jeździ samochodem służbowym, tzn. jeżdzi, ale nie prywatnie a służbowo. Jednocześnie nadal uważa, że jego dobra osobiste zostały naruszone.
Dyrektorka MDK Teresa Szaflik została natomiast powołana na stanowisko przez prezydenta na kolejne 7 lat i już nie jest osobą “pełniącą obowiązki” dyrektora – tylko dyrektorem. Gratulujemy. Nie zwalnia to jednak jej od udzielania odpowiedzi na pytania dotyczące publicznej instytucji. A zasłanianie się procesem cywilnym nie poprawia sytuacji.
Układy w Miejskim Domu Kultury są dziwne. Wyjaśnienie wątpliwości powinno leżeć w najlepiej rozumianym interesie dyrektorki. Odmowa odpowiedzi rodzi jedynie podejrzenia, że dyrektorka ma coś do ukrycia.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN