2011-06-03
Przegrana walka o szkołę
Alternatywa wobec projektu rozwiązania szkoły., czyli oferta przejęcia prowadzenia szkoły przez Stowarzyszenie Pro Fortalicium nie zyskała akceptacji prezydenta i jego radnych. A przecież system prawny umożliwia przyjęcie takiego rozwiązania, co więcej są przykłady szkół działających na tej zasadzie – i to się po prostu sprawdza.
Co oznacza zmiana organu prowadzącego szkołę? Całkowitą zmianę zasad. Przede wszystkim pełna odpowiedzialność za placówkę przechodzi na Stowarzyszenie. Po drugie wszyscy nauczyciele tracą przywileje związane z Kartą Nauczyciela.
– Zdajemy sobie sprawę z tego co to oznacza, przedyskutowaliśmy tę sprawę z gronem pedagogicznym i byliśmy gotowi pracować w takich warunkach – tłumaczy Dorota Smętkowska, dyretor ZS nr 2.
Stowarzyszenie i tak zamierzało złożyć taką propozycję w przyszłym roku. Nie było pośpiechu, bo prezydent zapowiadał, że w tym roku zmian w oświacie nie będzie. Ponieważ sytuacja się zmieniła, członkowie Stowarzyszenia przedstawili swoją koncepcję od razu.
– Działamy od dziesięciu lat i mamy wiele osiągnięć. W tym roku pozyskaliśmy na naszą działalność ponad 200 tys. złotych z różnego rodzaju dotacji. Zdajemy sobie sprawę z powagi zadania przed jakim stajemy, ale jestem przekonany, że dalibyśmy radę – uważa Dariusz Pietrucha z ProFortalicium.
Przejęcie szkoły przez Stowarzyszenie rozwiązałoby problemy finansowe gminy i pozwoliło na rozwój szkoły. Stowarzyszenie było przekonane, że dałoby radę obniżyć koszty i utrzymać się z subwencji oświatowej i dotacji zewnętrznych. Zamierzało także promować szkołę i pozyskać nowych uczniów. Teraz to już nieaktualne
– Próbowałem tłumaczyć radnym Naszych Piekar, że powinniśmy chociaż wysłuchać argumentacji Stowarzyszenia, pomóc mu w przygotowaniu koncepcji i dopiero mając pełne dane podejmować decyzję, który pomysł jest lepszy. Rozwiązania szkoły czy jej przekazania. Nie było takiej woli. Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z demokracją, budowaniem społeczeństwa obywatelskiego, bo każda inicjatywa społeczna jest gaszona w zarodku. Poza tym takie traktowanie lokalnej społeczności jest po prostu nieuczciwe – uważa radny Krzysztof Turzański.
Na radnych prezydenta nie robiły wrażenia żadne argumenty ani negatywne opinie wszystkich środowisk biorących udział w konsultacjach społecznych. A przecież jeszcze dzień wcześniej Komisja
Edukacji, Kultury i Sportu wydała negatywną opinię dotyczącą tego projektu. Komisja, w której większość mają autorzy projektu…
– Podczas prac komisji radni wyrazili swoje zdanie, ale prezydent przywołał ich do porządku. Było to widać na sesji, bo radni Naszych Piekar nie mieli nic do powiedzenia – mówi radna Sława Umińska.
Po ogłoszeniu wyników głosowania okazało się, że przeciwko rozwiązaniu szkoły zagłosowali jedynie radni Krzysztofa Turzańśkiego (9 osób). Reszta nie miała odwagi sprzeciwić się z góry założonej koncepcji.
– Wstyd nam że mamy takich radnych. To żenujące! – wyniki głosowania głośno komentowali obecni na sali rodzice i nauczyciele.
Przedstawiciele szkoły byli zawiedzeni postawą radnych PiS, a zwłaszcza posła Jerzego Polaczka, do którego zwrócili się o pomoc. Chociaż likwidacja szkół jest wbrew polityce partii Polaczek nie zabrał głosu w tej sprawie i nie pojawił się na sesji Rady Miasta. Obiecywać było łatwo – kwitowali zachowanie posła rodzice.
Podczas konsultacji społecznych wszystkie środowiska wypowiedziały się przeciwko projektowi zmian. Zdaniem Kuratorium Oświaty to zły moment na podejmowanie takich decyzji. Co więcej – jego przedstawiciele twierdzą, że przejmowanie szkół przez Stowarzyszenia to dobre rozwiązanie. Ale w Piekarach nie chodzi przecież o merytoryczną dyskusję o problemie.
KOMENTARZ KLUBU RADNYCH
Spoieczeństwo obywatelskie. Demokracja. Decentralizacja. Odpowiedzialność. Dobro społeczne. Współpraca. To ładnie brzmi w sloganach wyborczych. Często to jedynie puste słowa. Nie chodzi o to, czy projekt jest dobry czy zły i które rozwiązanie jest lepsze. Niektórzy przedstawiciele społeczności lokalnej nie interesują się jej potrzebami. Ba, sami wiedzą lepiej czego potrzeba mieszkańcom. Były argumenty merytoryczne za odsunięciem decyzji w czasie i rozważeniem innych możliwości. Ale nikt ich nie słuchał.
Niestety, mieszkańcy płacą za wybór jakiego dokonali w wyborach samorządowych. Być może następnym razem będą się więc uważniej przyglądać, co kryje się za pięknymi hasłami i obietnicami.
Relacje TV:
http://www.tvs.pl/35216,w_piekarach_slaskich_nie_chca_przeniesienia_zespolu_szkol_nr_2.html
http://www.tvp.pl/katowice/informacyjne/aktualnosci/wideo/26-maja/4568332
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN