2011-08-19
Słowo o zabytkach
W Piekarach istnieje od 5 lat urząd miejskiego konserwatora zabytków. Funkcję tą od początku sprawuje pani Magłorzata Cierpioł. Urząd ten powstał na podstawie porozumienia między Prezydentem a Wojewodą o przekazaniu części kompetencji wojewódzkiego konserwatora miejskiemu konserwatorowi. Są to przede wszystkim uprawnienia do opiniowania zgłoszeń remontów, jak i pozwoleń na budowę dot. zabytkowych obiektów ujętych w tzw. wykazie, który do końca 2012 r. będzie pełnił funkcję nowej gminnej ewidencji zabytków oraz do obiektów chronionych w miejskim planie zagospodarowania przestrzennego. Co do zabytków ujętych w rejestrze wszelkie kompetencje pozostały przy WKZ.
Śledzę stan zabytków w Piekarach, przede wszystkim kamienic w Piekarach Wielkich i Szarleju, od lat. O ile ich stan techniczny pogarsza się nieznacznie, to sam wygląd zewnętrzny leci na łeb na szyję. Remonty przeprowadzone zgodnie ze sztuką konserwatorską można policzyć na palcach jednej ręki. Na porządku dziennym są samowole budowlane polegające na wymianie oryginalnych okien na plastiki bez podziałów, zabytkowych drzwi na gargamele rodem z bloków, malowaniu parterów w kosmiczne kolory czy docieplaniu zabytków. Do tego miasto jest wprost zalane przez nielegalne szyldy, banery reklamowe. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że przez te 5 ostatnich lat wygląd zabytków się pogorszył, poza nielicznymi wyjątkami. Na dowód mam dokumentację fotograficzną głównych ulic sprzed 5 lat i aktualną.
W związku z tym poprzez Przewodniczącego Rady Miasta wystosowałem zaproszenie do pani konserwator, aby na sesji odpowiedziała na moje pytania i wątpliwości dot. jej działalności. Ostatecznie Przewodniczący nie zgodził się na sesję i sprawa wylądowała na Komisji Budżetu i Finansów. Nie chcę wchodzić w szczegóły, bo Komisja trwała kilka godz. i nie sposób wszystkiego opowiedzieć. Zresztą planuję w internecie udostępnić jej nagranie. Ogólnie rzecz biorąc okazało się, że pani konserwator dopuściła się, bardzo delikatnie mówiąc, wielu zaniedbań w kwestii ochrony zabytków. Okazało się, że nie są one wcale regularnie monitorowane, jak twierdziła. Na wiele skandalicznych, wydawało by się, samowoli budowlanych pani Cierpioł się zgodziła. Chodzi tu m.in. o ocieplenie jednego z budynków na terenie dawnego folwarku Donnersmarcków czy cieniowany klinkier na parterach kilku historyzujących kamienic. Swoich decyzji pani konserwator nie potrafiła w żaden sposób uzasadnić. W jednym przypadku stwierdziła, że zgodziła się na brązowe kafelki na parterze zabytku, bo łatwiej będzie zmyć graffiti… Pozostawię to bez komentarza. W kwestii nielegalnych reklam nie interweniuje, bo “inspektorzy nadzoru budowlanego i tak mają za dużo pracy”. Ponadto pani konserwator nie orientowała się nawet dokładnie, ile wniosków do nadzoru budowlanego złożyła i jak te sprawy się zakończyły. Doszło w końcu do wiekopomnej chwili, kiedy to pierwszy raz radni koalicji zgodzili się z nami i stwierdzili, że dobrze się w kwestii zabytków nie dzieje w Piekarach.
Spotkanie z panią konserwator przyniosło już pierwsze pozytywne skutki. Temat zabytków pojawił się w końcu w mediach. Sama pani Cierpioł najwyraźniej wzięła się do pracy, bo pierwszy raz, dzwoniąc do niej następnego dnia, dowiedziałem się, że jest w terenie. Moja telefoniczna interwencja w sprawie samowoli budowlanej “w trakcie” została od razu przyjęta, a prace przy kamienicy wstrzymano. Wcześniej polecano mi złożyć zawiadomienie na piśmie, kiedy wiadomo, że liczy się każda godzina. Jestem jednak realistą i przypuszczam, że są to jedynie działania doraźne.
W tej sytuacji należyta ochrona zabytków w Piekarach jest bardzo trudna. Poza mną nikt w Radzie tematem dogłębniej się nie interesuje. Poza Radą również żadne składne działania w tej kwestii nie są podejmowane. W związku z tym proponowałbym zebranie grupy osób żywo zainteresowanym tym tematem, jak i szeroko pojętym promowaniem rozwoju miasta i korzystnych w tej kwestii rozwiązań, w tym architektonicznych i urbanistycznych. Gdybyśmy razem połączyli siły, można by realnie chronić zabytki przed dalszą dewastacją poprzez m.in. monitorowanie samowoli i ich zgłaszanie, promowanie dobrych praktyk i korzystnych rozwiązań czy podejmowanie własnych projektów w tej materii.
Obecnie próbuję doprowadzić do uchwalenia przez Radę uchwały w sprawie zwolnienia z podatku od nieruchomości remontujących zabytki.
Nie jestem jednak w stanie samodzielnie się tą tematyką zajmować, dlatego proszę was o wsparcie. Nie chcę w tym momencie uprawiać polityki, bo zabytki to kwestia zgoła niepolityczna. W naszym najlepszym interesie jest ich dobry stan bez względu na nasze zapatrywania polityczne. Liczę na Wasz odzew. Mój nr kontaktowy: 607-166-212 i mail: flodrowski@gmail.com
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN