KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-DURAJ

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2013-01-31

XXV Sesja Rady Miasta

To była rekordowo szybka sesja, na której było widać jak wygląda praca radnych. Gdyby nie opozycja, na sesjach nie działoby się nic. Eksperyment może nie był jakiś wyjątkowy, ale pokazał dobitnie, jak pracują radni Naszych Piekar.

Jedyna dyskusja pojawiła się po projektach uchwał. Oczywiście był to atak na opozycję, czyli dyskusja polityczna, z pracą rady nie mająca nic wspólnego.

Jak komentują to mieszkańcy?

 

XXV sesja była całkiem orginalna, gdyż dosłownie nikt z radnych nie zabierał głosu.
Wyglądało to tak, jakby nikt nie przeczytał projektów uchwał, nad którymi miano głosować.
Wszyscy bezwiednie podnosili ręce w górę na hasło przewodniczącego RM. Zastanawiałem się “czyżby nikt, na żaden temat nie miał nic do powiedzenia?” Okazało się , że to była akcja radnych Klubu Turzańskiego – “nie zabierać głosu”. Jednak lepiej się czuję jak trwa dyskusja gdyż taka NIEMA SESJA daje do myślenia ” za co ci radni pobieraja diety?” Co gorsze, na sesji była młodzież szkolna, która chciała się zapoznać z pracą radnych. Nie chciałbym wiedzieć co pomyśleli… i jakie będą mieli zdanie o piekarskiej Radzie Miasta, ale czy to radnych obchodzi?
Rozgrywają własne potyczki personalne i polityczne a my mieszkańcy….no cóż ….jesteś tylko tłem….

Obserwując sesje RM nasuwa się pytanie: jak ma dojść do merytorycznej dyskusji skoro radni Naszych Piekar może za wyjątkiem dwóch osób nie zabierają głosu?
Jeżeli jest określony cel, dobry dla mieszkańców , to nie powinno być podziałów na MY i WY. Czy radny spełnia swoją funkcję skoro nie ma własnego zdania i głosuje zgodnie z oczekiwaniami swego przewodniczącego klubu? Radny powinien być reprezentantem określonej grupy mieszkańców, a nie maszynką do głosowania. Wyraźnie widać , że nie ma znaczenia czy uchwała jest ważna, czy dobra , tylko kto ją proponuje. W ten sposób do niczego nie dojdziemy…..

Na XXV sesji Rady Miasta Piekar Śl., która była niesamowicie nudna, jeden z radnych postanowił ożywić zaspane i ziewające towarzystwo. Radny Krauza publicznie zdecydował się wykopać dołek pod swoim kolegą radnym Turzańskim. Dołek był na tyle głęboki, iż zaczął go wciągać więc wyciągnął dłoń po pomoc. Pomocną dłoń podał mu prezydent Korfanty i powoli obaj zaczęli sie topić w przez siebie wykopanym dołku. Konkretnie oskarżyli radnego Turzańskiego o kłamstwa nie spodziewając się, iż ten ma w rękawie archiwalne nagrania z sesji obalające pomówienia zarówno ze strony radnego Krauza jak i prezydenta Korfantego.
Radny Turzański zaproponował publiczne zaprezentowanie owych nagrań aby zarówno pozostali radni jak i meszkańcy obecni na sesji sami ocenili kto ma rację. Niestety przewodniczący Seweryn chyba zrozumiał, iż poszło to wszystko za daleko i nie w tym kierunku co miało i na upublicznienie nagrań się nie zgodził. A radny Krauza i prezydent Korfanty “stracili głos”, byli juz za głęboko w dołku. I po co to było? Mieszkańcy słuchają, przekazują ciekawostki jeden drugiemu a prestiż Urzędu na tym cierpi. Czy nie lepiej zjąć się uchwałami i rzeczywistymi problemami mieszkańców? Czy to ważne kto wyszedł z inicjatywą pomnika – ważniejsze są uchwały dające mieszkańcom normalność w tym mieście. Wkrótce wiosna przyniesie świeży powiew wiatru, a może z nim coś więcej…. i dla radnego Turzańskiego, i dla radnego Krauza, i dla prezydenta Korfantego.Panowie! Wy lepiej pod sobą dołków już nie kopcie! Na tej robocie trzeba się znać!

Obserwator23

← Powrót

Komentarze



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *