2016-07-07
DYSKUSJA: domki jednorodzinne w Kozłowej Górze
DYSKUSJA: Koncepcja zagospodarowania terenu w Kozłowej Górze
Dyskusja o osiedlu domków jednorodzinnych w Kozłowej Górze jest emocjonująca. Skopiowałem komentarze z oddzielnych wpisów dotyczących tego samego wątku do naszej dyskusji
– życzę dalszej, owocnej wymiany argumentów.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Powinno zlikwidować się kurnik przy głównej drodze, tam panuje jeden wielki smród. Dziurawe drogi a nasi pseudo włodarze doskonale się tylko bawią , do zobaczenia na wyborach.
Nie rozumiem fenomenu KG. Naprawdę, tak wiele osób chce tu zamieszkać? Poczekajcie Państwo do października/listopada jak wszyscy zaczną palić w piecach czym popadnie. Wtedy dopiero jest tu kurort. Program zwalczania niskiej emisji nic nie dał. Dodatkowo specyficzne ukształtowanie terenu i sąsiedztwo równie zadymionego Radzionkowa, nie sprzyjają przewietrzaniu wioski. Zimą powietrze w Katowicach jest świeższe.
Bliskość jeziora i parku,
Tak czytam tą dyskusje i takie mi przychodzą refleksje, że mieszkańcy mądrzejsi od władzy tej i poprzedniej. Poprzednia władza, ot tak, na sesji gdy uchwalano studium dodała 40 ha terenu budowlanego w wiosce, gdzie może nawet tyle nie jest teraz zabudowane, a radni bez jakiejkolwiek refleksji to uchwalili. Dwoje z nich to teraz prezydent i zastępca. I dalej pchają ten pomysł do przodu. I dziwią się że nikt nic nie mówił gdy pracowano nad strudium, a to taki przecież królik z kapelusza wyskoczył i teraz mamy pasztet – taki szybki sposób na wszystkie bolączki miasta – bo rozwój, bo nowi mieszkańcy i ich podatki, bo Kozi Góra przestanie być Kozigóra.
Nikt nie zna właściciela, który to teraz będzie mógł te pola, z pomocą władz i mieszkańców miasta, za grube miliony sprzedać deweloperowi. Tak, mieszkańcy też się dołożą do prezentu jakie władze szykują właścicielowi, bo przecież miasto musi wybudować wodociąg i kanalizacje, parki co je architekci wymyślili, pewnie jakąś drogę będzie trzeba zrobić gdy się Kozigóra zatka, a i pod bazyliką pewnie będzie tłoczno i pod urzędem.
O tym w dyskusji mieszkańcy mówili, a odpowiedzi ze strony władz brak. Tylko odwołania do jakiś tam przyszłych dyskusji w ramach opracowania planu. A przecież władze (prezydent i radni) gdy uchwalali studium powinni już robić szacunki ile będzie miasto musiało zainwestować, żeby deweloper i właściciel gruntów mógł zarobić.
A jeżeli mamy mówić o faktach to może uzyskamy informację czy i kiedy planowana jest budowa wodociągu i kanalizacji na tym terenie i ile to będzie kosztować? Gdzie będą odprowadzane ścieki? Skąd będzie woda? Jak będzie się dojeżdżać do drogi wojewódzkiej? To wszystko powinno być w studium.
A jeżeli miasto ma ponosić wydatki na rozwój budownictwa mieszkaniowego, to dlaczego nie inwestuje w mieszkańców, którzy teraz płacą podatki? Dlaczego podczas prac nad studium nie zaproponowano mieszkańcom Kozłowej Góry przekwalifikowania pod zabudowę mieszkaniową terenów, które są ich własnością? Tak aby to oni mogli zarobić na sprzedaży działek budowlanych, a nie, ot tak, taki prezent robić nieznanemu właścicielowi i deweloperom. To tylko zasygnalizowanie niektórych problemów jakie się pojawiły w związku z pomysłem zabudowy Winnej Góry. I nie prawdą jest, co sugeruje Przegląd piekarski, że mieszkańcy Koziej Góry nie chcą rozwoju. Mieszkańcy sprzeciwiają się rozbojowi prowadzonemu ich kosztem.
Nie pojmuję czemu mój tekst z 11 lipca, miedzy 7-lipcowymi się znalazł. Proszę admina aby coś zaradził i ustawił jak trzeba!
Mam wrażenie, że mimo niżu demograficznego Krzychowi najpierw wydawało się, że wszystkie dzieci będą się uczyć w Piekarach, a teraz, że wszyscy ludzie tu zamieszkają 😀
patrzcie na Bobrowniki, ile tam jest nowych domów, a przy domach auta właścicieli, nie SBE ino SPI, budują,działki sprzedawają, są promocyjne ceny na działki i liczba ludzi rośnie dzieci więcej, przedszkole mają wzorcowe,
W pierwszym przetargu sprzedała się część działek. Są chętni na kolejne. Będzie drugi przetarg.
Sprawa zagospodarowania Winnej Góry nie jest taka prosta. W pierwszej kolejności trzeba zbadać legalność uchwały Rady Gminy poprzedniej kadencji, którą przyjęto zmianę studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta.
Wyłożeniu i opiniowaniu właściwych organów poddano inny dokument niż ten uchwalony (właśnie w zakresie Winnej Góry).
Wojewoda Śląski powinien przyjrzeć się tej sprawie. Przygotujemy petycję w tej sprawie.
Wszystko fajnie, nowe domki, cuda na kiju. A może lepiej ściągnąć przedsiębiorców do Piekar, pootwierać nowe zakłady, dać ludziom pracę, wtedy będą się chcieli osiedlić, ale przede wszystkim będą mieli za co kupić te wypasione domy. Ale nie jak zwykle robicie wszystko odwrotnie.
No tak komunalne budować żeby darmozjady za darmo dostały mieszkania, a ci uczciwie co pracują i dochody wykazują to nie mają szans, bo uczciwość nie popłaca wiem co piszę bo znam takich co dostali mieszkanie komunalne bo kombinowali. Panie Prezydencie kiedy zrobicie porządek na oś Wieczorka bo chyba tamci mieszkańcy najbardziej obciążają nam budżet jak czytam o zadłużeniu to szkoda gadać ale tak to jest jak za darmo się dostaje i nie szanuje się czyjejś własności pozdrawiam pana serdecznie nie ma pan łatwo
Jak szacujecie wzrośnie wartość gruntu prywatnego właściciela po jego przekwalifikowaniu? Kto na tym skorzysta?
Ma Pan racje 60% pozostanie nie zabudowanych, ale będą to ogrodzone tereny prywatne w formie ogrodów i trawników przy domowych. Mimo tego że wszyscy w okolicy są przeciwni budowie tego “osiedla”, Pan dalej je forsuje. Nie słucha Pan mieszkańców dzielnicy ani radnych. Upodabnia się Pan do swoich poprzedników, którzy nie słuchali swoich wyborców. A wiadomo jak się to skończyło. Żadne argumenty do Pana nie przemawiają. Koniecznie chce Pan przeforsować to osiedle, a nam się to nie podoba i będziemy walczyć o cisze i spokój oraz tereny zielone. A inne dzielnice naszego miasta powinny nas popierać gdyż wokół innych dzielnic jest też dużo terenów zielonych które można zabudować i zaasfaltować. Przecież jeżeli osiedle nie powstanie w KG to jest szansa że inna dzielnica będzie mogła się rozwinąć i uzyska inwestorów którzy będą budowali nowe domy i swoje firmy które zatrudnią dużo mieszkańców miasta.
W kampanii wyborczej chyba była mowa o mieszkaniach komunalnych ? Jakieś powstało ? Skoro mamy kolejki oczekujących to może zacznijcie negocjować i skupować te masy mieszkań do sprzedania w zasobach spółdzielni ? Oczywiście najlepiej wykupić całą spółdzielnię i ich zaorać. Choć nie wiem co gorsze SM czy ZGM.
Nikt o zdrowych zmyslach i odrobinie pojecie nie wyda calego dorobku zycia na podmokle domki na lipce. Kozi Góra jak najbardziej 🙂
Ale podatki od nieruchomości płacą tam, robią zakupy itp.
Temat nie dotyczy Lipki, ale ja jestem zadowolony z tego osiedla. Dobrze mi się tutaj mieszka, moim zdaniem jeśli chodzi o bloki i mieszkania – najciekawsze miejsce w mieście. Mój brat właśnie kupił tutaj mieszkanie i wkrótce się wprowadzi, to chyba nie jest tak źle…
Masz racje nie będzie chaotycznej zabudowy tylko brukowanie terenu, bo teraz modna jest kostka brukowa. Większość dróg gruntowych to drogi prywatne i zmuś mnie do jej asfaltowania lub brukowania. A nasze domy już kiedyś w komentarzu pisałem powstawały za czasów PRL i takie były technologie i projekty a każdy cieszył się że ma gdzie mieszkać i do tego na swoim. Musisz mieć bardzo czuły słuch jeżeli słyszysz prace piekarni. Ja mieszkam blisko niej i oprócz zapachu pysznego chleba, po który przyjeżdżają ludzie z całej okolicy, nic nie słyszę. Podobnie jest z cegielnią która nie istnieje już ponad 10 lat a tobie przeszkadza. Do kogo masz też pretensje o miejsca parkingowe przecież poprzedni prezydent zrobił miejsca parkingowe i nawet często są wolne i nie ma kłopotów z parkowaniem chyba że podczas imprezy w Domu Kultury ale to jest normalne w całej Polsce podczas imprez. A kurniki mimo opracowania planu zostaną bo już tu są a my przyzwyczailiśmy się do nich tym bardziej że tam pracują ludzie. A oprócz tego jak tu nie mieszkałeś, pracowałeś i nie znasz ludzi z KG to najlepiej nie wypowiadaj się, szkoda “bicia piany” w temacie który ciebie nie dotyczy.
jedno osiedle na “lipce” jeszcze nie ukończone, dalej są tam mieszkania których nikt nie kupił, a już pomysł na następne miejsce do zabudowania, ciekawe kto i ile dostał….
Trzeba było najpierw zapytać mieszkańców dzielnicy Kozłowa Góra, a nie przychodzić z gotowymi projektami. Nawet placu zabaw dla dzieci nie potraficie dokończyć wiec to osiedle na pewno nie będzie lepsze. Najlepiej wszystko bezsensownie zabudować, każdy na pewno marzy o mieszkaniu w Piekarach…. widać to po ilości mieszkań i domów do sprzedania których nikt nie kupuje !
Jedno podstawowe pytanie, czy oprócz tej inwestycji planuje się również rozbudowę infrastruktury drogowej w tym rejonie, bo jeżeli nie to kupno mieszkania w tej okolicy będzie jednym wielkim horrorem.
Ja mam, jak się takich grodzi i trzeba te ich getta obchodzić dookoła.
kolejne nowobogackie getto dla emerytów górniczych, dyrektorów i innych sztigarów pokopalnianych bo wiadomo że tam młodzi nie będą bo jest bida w kraju.
na żadnych podatkach nie zarobicie tak czy siak chytra władzo
te turzański a czemu lipki nie rozbudujecie ino z naszy dzielnicy chcecie zrobić jakieś nowobogackie getto
Te kozi dziura do ciebie Pan Turzański,i to dla tego trzeba rozbudować ta dzielnica, żeby było parę osób inteligentnych więcej w tej dziurze.
“te turzanski”, Tobie kultura jest obca.
Kolejny przykład na to, by komentarze były tylko ze zweryfikowanych kont firmowanych nazwiskiem.
Polecam doczytać czym jest getto…
Gówno prawda. Będą też większe roszczenia. Będą też większe wymagania co do dróg np. które wyjdą drogo przy domkach. Medal ma dwie strony.
I dobrze, że bogaci. I więcej zarabiają tym więcej zapłacą podatków. Im więcej będzie w kasie, tym więcej powstanie w mieście. Chcemy rozwoju, inwestycji, ale to trzeba z czegoś sfinansować
To się standard poprawi jak wymuszą poprawę jakości dróg 🙂 wszyscy powinni być zadowoleni.
Faktycznie Kozłowa Góra zawsze była wioską i może niech tak pozostanie. Jeżeli chcesz mieszkać w centrum lub na osiedlu to masz wybór. A dwa lata temu nie protestowano gdyż mieszkańców nie poinformowano co się święci. Jaka była wówczas polityka informacyjna byłego prezydenta to wszyscy wiemy. I nie jest jeszcze po sprawie. 🙂
Tak na marginesie to mieszkańcy mają prawo zgodnie z przepisami składać wnioski do prezydenta celem dokonania zmian w studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego. Zmiana następuje w takim samy trybie jak zostały uchwalone.
Bo na Lipce jest już plan zagospodarowania. A że tam nic nie powstaje to pretensje do spółdzielni należy mieć.
Ale jak widać ta materia jest za trudna dla Ciebie.
Widać że na każdym kroku pokazujecie jaki z Was zaścianek i wiocha. Czemu nie protestowaliscie 2 lata temu za rządów Korfantego jak uchwalane było studium? Wtedy był czas na “obronę” tej enklawy.
Teraz jest po sprawie – nowy plan MUSI być zgody ze studium więc są dwie drogi:
– albo wpłyniecie na kształt tego w jaki sposób te tereny będą zabudowane
– albo nie będzie nowego planu w KG i dalej będziecie zaściankiem.
Widać że to zbyt trudne do ogarnięcia. Ale najlepiej jape drzeć i zachowywać się jak w średniowieczu.
Sęk w tym, że koszty tych standardów będą więcej kosztowały niż pożytku z tych nowobogackich.
Skończcie najpierw osiedle na Lipce, gdzie miała być szkoła i sklepy a nie zabierajcie się za kolejne osiedle. Za jaką kwotę prywatny właściciel chce sprzedać miastu te działki?
szkołę mają budować? wiesz jakie by to miało konsekwencje dla szkoły w KG? stuknij się w łeb
To może tak. Jeśli prawda jest, że teren o którym mówimy poszedł za 3 mln to rzeczywiście zakrawa na przekręt. To może aktualne mu wlascicielowi powiedzieć ze Miasto te tereny uznaje za tereny zielone i NIGDYNIE zmieni planu zagospodarowania dla tego terenu. Zaproponować odkupienia terenu za 5-10 mln (żeby właściciel miał godziwy zarobek). Podzielić na działki dla domków jednorodzinnych i sprzedać tym którzy chcą się tam wybudować 🙂 Oczywiście zaprojektować i wybudować drogi na tym osiedlu (cena powinna obejmować również te drogi).
Wszyscy wiedzą co należy zrobić w KG, jak ją rozbudowywać, jak powiększać i jaka ona brzydka, ale nikt nie chce przyjąć do wiadomości że mieszkają tu ludzie którzy swoje domy budowali za czasów PRL, kiedy nie było obecnych materiałów i technologii. Każdy z nas mieszkańców chciałby mieszkać w pałacu ale tak się nie da. Budowa nowego osiedla z drugiej strony KG budzi obawy. Mieszkańcy nie protestowali jak na Lipce miało powstać nowe osiedle i co z tego wyszło teren był cały wyrównany postawiono jakieś studnie i na tym się skończyło na bardzo długi okres. Teraz wybudowano parę budynków i teren dokoła jest nie wykorzystany. Może warto najpierw zakończyć budowę jednej strony KG a później myśleć o następnej. Temat komunikacji też był poruszany na spotkaniu z mieszkańcami KG. Proszę obejrzeć sobie jak wygląda droga od KG do Dworu. Asfalt to łata na łacie a przecież droga kilkanaście lat temu była kompleksowo remontowana. Ruch samochodów ciężarowych został z niej wyrzucony a i tak jest coraz gorzej. Czy jak zwiększymy ruch dwukrotnie i droga do centrum będzie nie przejezdna do miasto ją naprawi? Na pewno nie, bo przecież nie ma na to pieniędzy, chyba że dlatego że tam mieszkają ważni ludzie. Sprawa która najbardziej mnie bulwersuje to komu chcemy się przypodobać robiąc z Piekar hotel dla miast ościennych? Przecież z Piekar rano wszyscy wyjeżdżają do Bytomia, Chorzowa, Katowic a nawet Gliwic czy Mikołowa bo tam jest praca. Budowa osiedla jako sypialni nie poprawi rynku pracy, chyba że mamy na myśli że mieszkańcy Piekar przypomną sobie czasy Donersmarków i będą sprzątali powstające wille, kosili trawę i zamiatali ulicę. Wiem że żadna praca nie hańbi ale ile ludzi będzie takie prace wykonywało? Czy ktoś sądzi że osoby które wybudują tu dom będą tworzyli miejsca pracy na naszym terenie? Na pewno nie. Oni już mają interesy które dobrze prosperują i nie chcą pracy przy swoim domu. Więc po co nam to wszystko. A jeżeli chodzi o spotkanie w KG to na pierwszym spotkaniu temat przez Pana Prezydenta został przemilczany a temat zmieniony a na ostatnim Pan Prezydent miał urlop, więc nie może mówić co się tam działo i o czy rozmawiali mieszkańcy z przedstawicielami Rady Miasta i pracownikami UM. Podobnie jak większość tu piszących. Padły obietnice Radnych i czekamy na ich spełnienie.
Czyli co przemawia przez was zazdrość i zawiść ? W sumie na wsi to nie dziwi.
Do tej pory mieszkałem w mieście Piekary Śląskie, które bardzo dawno nabyły prawa miejskie, nie słyszałem żeby utraciły te prawa.
Piekary Śląskie dawniej – 67 000 mieszkańców
Piekary Śląskie dziś – 53 000 mieszkańców
Piekary Śląskie jutro 45 000 mieszkańców
I myślisz, że jak długo to będzie jeszcze miasto? I to powiatowe?
Zdradź mi tajemnice które z miast śląskich się nie wyludniają, weź się do pracy to będzie więcej dzieci i miasta nie będą się wyludniały. I wtedy jak nie będzie już wolnych mieszkań w Piekarach (we wszystkich dzielnicach to możemy rozmawiać o powiększaniu terenów pod zabudowę. A nie wiesz czemu przypadkiem ludzie chcą mieszkać w Piekarach, bo tu jest bezpiecznie, cicho, zielono i spokojnie, a ty budując to osiedle likwidujesz to co ludzi przyciąga tj. spokój i tereny zielone. I jak to zlikwidujesz to czym nowych przyciągniesz? Drugim osiedlem W.? A na koniec to widzę że masz zadatki na wróżkę więc masz okazje stworzyć nowe miejsce pracy bo każda wróżka potrzebuje swojego elfa i chwała ci za to. Kończę ten temat bo to jest bez sensu dyskusja z osobami które pozjadały wszystkie rozumy a mieszkają na drugim końcu miasta. Oczekuję na dotrzymanie obietnic przedstawicieli Rady Miasta bo to nasi przedstawiciele wybrani przez nas i mają działać w naszym imieniu dla dobra naszego miasta i mieszkańców.
Mieszkam na Lipce. Nowe osiedle. Cicho, spokojnie, zielono. 🙂
Krzychu, aleś pojechał z tą Lipką… Chyba jednak za rzadko chodzisz po osiedlu i nie słyszysz co tu ludzi mówią, zwłaszcza w kontekście numerów jakie SM wywinęła ludziom (i nie chodzi tylko o żądanie kasy za drogę wybudowaną za tychże ludzi pieniądze…
Opublikowano informacje że w całej Europie jest więcej zgonów niż urodzeń (ujemny przyrost naturalny) więc proszę się nie dziwić że miasta się wyludniają. Taka jest kolej rzeczy ludzie się bogacą stają się wygodni i wolą mieć tylko pieska lub kotka zamiast dzieci. Tylko w państwach które przyjęły uchodźców przyrost jest dodatni.
Ale nie tak dramatycznie niski jak w Polsce.
Anonim, a gdzie Ty tu widzisz zazdrość i zawiść? Najgorzej, jak człowiekiem rządzą emocje, a szczególnie negatywne emocje, bo wtedy zatraca zdolność logicznego myślenia. Wyzwól się z tej przypadłości, a zobaczysz więcej.
KKK, bardzo wiele racji znajduje się w Twoim wpisie.
Przeczytaj sobie ze zrozumieniem to zauważysz.
Ewentualne głosowanie może nie dać mieszkańcom KG przewagi.
Ich głos powinien być tak samo ważny, co głos mieszkańca Dąbrówki, Brzezin, Os. Wieczorka i wszystkich innych dzielnic Piekar Śląskich, gdyż to oni mogą tam zamieszkać w przyszłości.
Patrząc na to “z boku”, z innej dzielnicy nie kieruję się takimi emocjami.
Jeżeli oddajemy teren do zabudowy prywatnie domków, mieszkań developerskich dla bogatszych, to jest to błąd. Posiadane zasoby i potrzeby mieszkańców nie są na równym poziomie. Ewentualne zwiększenie zasobów wolnych mieszkań powinno zdecydować za przyjęciem tego rozwiązania.
Oddanie z kolei tego terenu pod prywatne ręce nie przyniesie nam w ogóle korzyści. Ziemia sprzedana, szary Piekarzanin nie zyska na tym nic i takim rozwiązaniom należy się sprzeciwić.
Problem ograniczenia terenów zielonych jest na pewno argumentem.
Jednak mieszkańcy KG niech nie lamentują, bo park w Świerklańcu mają tak blisko, że pieszo mogą iść. Do tego las “za oknem”.
Przyroda sama sobie poradzi sobie i “mieszkańcy” tego terenu będą na szczęście jeszcze miały gdzie się podziać.
Mamy Kopiec i okolice, Księżą Górę, lasy od Wieczorka do Świerklańca, zalewy, stawy, mnóstwo pól…
Wolę zagłosować za zabudową mieszkalną, niż handlowo-usługową.
Dlaczego miłośnicy przyrody nie przykuwali się do drzewek, gdy budowano Kaufland, Marcredo i inne? Tam też były sarny wałęsające się po placu budowy, które jednak sobie znalazły nowe miejsca.
Lament “nie chcemy nowych mieszkańców”, to takie rodem ze wsi podejście do ziemi i poczucia własności. Taka mała autonomia w Piekarach… Nikomu nie dosiedlą nowych ludzi w domu… Po drugiej stronie płotu ziemia jest własnością Miasta, czyli nas wszystkich.
Sporny teren, o którym mowa to teren prywatny, więc tu nie ma mowy o sprzedaży. Jego łączna powierzchnia to ponad 100 hektarów, z czego radni w poprzedniej kadencji zdecydowali się “uwolnić pod zabudowę” ok. 40%. I teraz dyskusja trwa na temat tego, co i w jakiej formie powinno powstać, żeby nie było takiej sytuacji jak Na Lipce, gdzie nie wszystko do siebie pasuje architektonicznie. Natomiast część mieszkańców KG proponuje powrót do dyskusji z poprzedniej kadencji – nie tam powinno powstać i jak ma być zagospodarowany teren, ale czy w ogóle mają się tam pojawić jakiekolwiek inwestycje.
To trochę inne wyobrażenie miałem, nie doczytałem.
Dziękuję za wyjaśnienie 🙂
Tak jak jednak pisałem, terenów zielonych mamy na tyle, że można jakąś część przeznaczyć pod zabudowę mieszkalną w ramach zwiększenia zasobów Miasta, bez większej straty. Jest to z pewnością korzyść.
Prywatne osiedla, domki z kolei bym unikał.
Miasto nie odniesie większych korzyści z tego, według mnie.
Od dawna promujecie dialog społeczny więc niech się odbywają takie spotkania dyskusyjne. Każdy może w ten sposób przedstawić swoje argumenty, a może pojawi się inny pomysł. Tylko żeby to miało ręce i nogi, bez krzyków i awantur, z wysłuchaniem drugiej strony.
Przedstawiciel UM, który przedstawi opinię Rady Miasta (lub jej większości) i który wysłucha wszelkich pomysłów na inne zagospodarowanie tego miejsca będzie sygnałem do chęci nawiązania dialogu.
zawsze jestem na tak 🙂
przy okazji decyzji jaka zapadła w angli padło pytanie czy o wszystkim powinni decydować ludzie, nawet jeśli nie rozumieją problemu, nie zdają sobie sprawy ze znaczenia tych decyzji, skutków prawnych i społecznych, a całe działanie opierają na stereotypach i emocjach. pozbyli się robactwa z polski i tyle. Tu chyba jest podobnie. Emocje i głupota rządzą, a jak miasto się nie będzie rozwijac to wiadomo kto bedzie winny. wladza. Korfanty dobrze zrobił i teraz radni powinni to ciagnać dalej. Ja chce mieszkać w mieście. Jak ktoś woli wieś, to nich sobie szuka
Zapytam z ciekawości w jakiej dzielnicy mieszkasz?
Są różne miasta, miasta molochy, betonowe pustynie, blokowiska, miasteczka, miasta zielone itd. mieszkanie w mieście nie oznacza, że trzeba zabudować każdy teren zielony bo sobie kiedyś ktoś go kupił z zamiarem zarobienia na nim.
Tak a propos – nie jest to teren mający coś wspólnego z Komisją Majątkową?
A i owszem. Teren został kupiony w co najmniej dziwnych okolicznościach za 3 mln zł od Kościoła przez prywatnego inwestora. Następnie wystawiony do sprzedaży za 70 mln zł. Ziemia rolna nie ma takiej wartości dlatego były naciski by ją w całości odrolnić.Chodzi tu o wielkie pieniądze ale dla prywatnego inwestora dla którego wartości przyrodnicze są mało ważne.
To na pewno. Wolałbym, żeby to był teren gminy. 🙂
Gościu wara od prywatnej własności. Kup sobie ziemię obsadź ją roślinkami i udostępnij wszystkim mieszkańcom.
Co jest kontrowersyjnego w budowie domków i nowych mieszkań? Wszystkie miasta się prześcigają w ściąganiu deweloperów… Eh, te Piekary… Wyprowadziłam się do Tarnowskich Gór i nie żałuję. Inna mentalność.
miasta ścigają się bo pieniądze ale nikt nie patrzy na skutki np. Katowice urokliwe dzielnice np Podlesie i przyległe , urokliwe miejsca dziś coraz bardziej zabudowane coraz mniej zieleni coraz więcej ludzi, samochodów. A teraz ludzie zaczynają płakać, że zeby się wydostać np. do samego centrum to trzeba z godzine jechać bo wszystko stoi.
To samo zacznie spotykać wszystkie inne miasta tak ścigające się o deweloperów.
Nikt nie twierdzi żeby nie budować ale wszystko z głową.
Z Podlesia to akurat mają pociąg, ale nikt nie będzie jeździł z plebsem, bo przecież to taka prestiżowa dzielnica. To niech się kiszą w korkach.
Jasne, bo jeżdżą tylko do centrum Katowic. Nikt nie jeździido pracy do Chorzowa, Zabrza, Gliwic, Sosnowca itd. Pociąg ich wszędzie sprawnie dowiezie.
Do Sosnowca mają bezpośrednio. W kierunku Gliwic też dość często jeżdżą.
Najbardziej mnie rozśmieszyła plansza z częścią “Komunikacja”.
I że niby Tarnogórska to wszystko wyprowadzi z tej dzielnicy, na spółę z tą drużką w stronę Orzecha…
No i kompleks oświatowy.
To może ten inwestor o którym się słyszy, to najpierw wybuduje te publicznie użyteczne rzeczy, żeby nie było jak z tymi gagatkami ze Spółdzielni Mieszkaniowej. W Ka-cach też budują osiedle “franciszkańskie” i tylko jedna droga z tego – a jakże – do już istniejących dróg. Będzie zabawa…
Koncepcja jest fajna, ale zostanie na papierze i dobrze wszyscy o tym wiemy.
W Katowicach, na Franciszkańskim i w innych rejonach widać dobitnie jedno, budowa kolejnych dróg to ślepy zaułek, a problem na Śląsku mamy transportem publicznym i to bardzo poważny.
Niezależnie od transportu publicznego który na Śląsku dzięki naszym kochanym politykom leży (KZK GOP należałby zaorać), ci ludzie tam będą mieszkać, i będą mieli samochody, które po czymś jednak będą jeździły. Nie zawsze komunikacja wystarczy, nawet dobra (a takiej np. do Chorzowa, Katowic, Gliwic, Rudy Śląskiej – jeszcze długo nie będziemy mieli…
W Krakowie do nowych osiedli potrafią dostosować komunikację, budować nowe linie tramwajowe. U nas? Żal.pl
Ja z innej beczki. Czy ktoś przyjrzał się jak wygląda Kozłowa Góra? To jest dopiero dramat. Budynek na budynku, walące się chałupy obok nowych domów, uliczki wąskie jak na rower, drogi idące przez ganki, zero miejsc parkingowych. Architektoniczny skarb. A ile zielonych terenów, trawników – pięknie. Wy sobie pojedźcie zobaczyć jak wyglądają domki na takich osiedlach, bo chyba nie wiemy o czym mówimy. Poza tym to jakiś absurd, żeby kozłowa góra decydowała o rozwoju miasta, szkoda, że os. wieczorka nie decydowało o rozwoju józefki, dąbrówka o budowie domów na obrzeżach dąbrówki itp. Idźmy tym torem myślenia a obudzimy się we wsi zabitej dechami.
Dokładnie, taka jest kozłowa góra, stare domy utkane jeden przy drugim. Tak się kiedyś budowało, fakt, ale piękne to to nie jest. No ale jest inny problem, w kg wszystko wszystkim przeszkadza. Proponuję zamiast blokowiska czy domków postawić jeden mały zakładzik np. utylizujący opony, albo krematorium. Same plusy, praca będzie, a zajęty obszar będzie bardzo mały.
a jak nowe osiedla wygladają ogrodzone zazwyczaj płotem i spiący dziadek na szlabanie okno w okno na działkach na dwa kroki przed dom i do tego jeszcze mały bloczek wsadzą co tam niech będzie jakiś punkt widokowy
Ogrodzonym osiedlom mówimy zdecydowane nie, w żadnym miejscu miasta !
W propozycjach jest również zabudowa wielorodzinna czyli bloki. Przecież budują tu domy i nikt nie protestuje ale nie potraficie zrozumieć, że tu sie chce stworzyć coś na taka skalę w tym tkwi problem
szanowni Państwo
larum jakby Wam chcieli na KG dosiedlić osiedle islamistów
znowu bez przesady
to co jak spore osiedla są w naszym Mieście to tam kwitnie patologia i same menele mieszkają ? a na KG nie jest planowane blokowisko !
jak Miasto chcecie rozwijać jak wszystko jest be i negowane ?
to jeszcze taki etap prac że można szukać konsensusu i zrobić tak by Mieszkańców uspokoić a inwestycje popchać do przodu, innej drogi nie ma, jak się nie będziemy rozwijali to się zwiniemy jako miasto.
pozdrawiam
Przejrzyj sobie może ten projekt skoro twierdzisz, że nie blokowisko.
dokładnie
kolejke do Pyrzowic chcemy ale nie u mnie bo to przeciez Bobrowniki jest wieś
autostrada tak ale daleko od mojego miejsca zamieszkania
mieszkań brak a jak sie chce budować to znowu zle bo to przecież KG
a może też bedziemy protestować jak mieszkancy Bobrownik i KG bedą przejeżdzac koło naszych okień i zatruwać nam powietrze
Jak do tej pory to nie skończono jeszcze zabudowy Lipki ,która jest rozgrzebana od X lat. W Piekarach Śl. jest jeszcze dużo obszarów, które nie są wykorzystane i nie są tak cenne przyrodniczo jak Winna Góra. W tym wypadku chodzi o ewentualne bardzo duże pieniądze dla właściciela terenu, a nie o dobro mieszkańców czy miasta.
Dlatego też śmieszy mnie jak słyszę, że NAGLE coś powstanie i zaleje nas napływ mieszkańców. To procedura wieloletnia. W TG nie wybuchło nic z dnia na dzień. Na Darwina powstało 28 domów – u super. Lipka fajnie się rozwija – jedyne czego jej brakuje moim zdaniem – to właśnie tego co powstaje w KG – koncepcji architektonicznej, bo co chwilę ktoś buduje coś innego, nie pasującego do reszty. Tego należy uniknąć. Poza tym zaczynamy iść torem – skoro jest wolna działka inwestycyjna w Brzezinach w Eko Parku, to po co sprzedajemy tereny w KSSE skoro tam się nie zakończyła zabudowa. Mimo wszystko os. Lipka, a osiedle domków jednorodzinnych na obrzeżach miasta to jednak coś zupełnie innego. A na marginesie – myśli Pan, że łatwo w Piekarach o działkę czy dom? Proszę porozmawiać z osobami, które próbowały coś znaleźć. Chcą mieszkać w Piekarach, a ostatecznie mieszkają u sąsiadów.
Tak jak już pisałem jest w Piekarach Śl. wiele miejsc nadających się pod zabudowę i nie są to miejsca cenne przyrodniczo. Tego typu tereny jak Winna Góra powinny być przeznaczane pod zabudowę mieszkaniową w ostateczności, po wykorzystaniu wszystkich innych terenów. Nie ma znaczenia, że od razu całość nie zostanie zabudowana . Harmonię tych terenów zburzy nawet kilka domków jednorodzinnych. Moim zdaniem miasto powinno tworzyć jakąś zwięzłą całość. Może skończmy do końca jedno osiedle, a nie rozgrzebujmy kolejnego.
A co do merytorycznej dyskusji to zapewniam, że oprzemy się na informacjach, danych i faktach. W poprzedniej kadencji przyjęto Studium co o niczym nie przesądza. Poprzednik też miał swoją koncepcję co do rozwiązań w szpitalu, a Pan to zmienił, bo okazały się niezbyt trafione. Też, jak Pan mówił z nikim nic nie uzgadniał.Proponuję w tym przypadku nie naśladować jego wzorów. . 🙂
Posiadanie własnego zdania to nie to samo co posiadanie racji 🙂
Winna Góra, Ruina, Park Pałacowy Sad , Płacki (w Świerklańcu) to kiedyś była jedna całość. Jeden park.
Projekt, jak 300 karatowy diament cięty na 3 kawałki co najwyżej po 70 karatów.
W ten sposób za xxx lat nasi potomni będą oglądać zdjęcia parku pod ostatnimi trzema drzewami przed Pałącem Kawalera podziwiając w ten sposób Park Świerklaniecki ograniczony do terenu pod ich koronami.
Może lepiej kontynuować Schimetzek projekt ? Albo iść na całość!. Wieżowce wokół Kopca? Kto wię może Piekary wtedy staną się miastem wojewódzkim ?
Na samiuśkim rogu koncepji jest mowa o blokach, a nie o domkach proszę nie wprowadzać w błąd. A tak w zasadzie to jest na to jakiś chętny inwestor czy kłótnia, ale nie wiadomo o co ?
Krzychu, jakie osiedle domków jednorodzinnych? Chyba oglądamy dwie różne koncepcje.
Połowa terenu jest pod zabudowę zdecydowanie nie mieszczącą się w pojęciu domków jednorodzinnych…
w 100 procentach masz rację brawo!!!
Jak pisałem poprzednio sprowadzenie tak dużej ilości ludzi w ten spokojny, atrakcyjny przyrodniczo rejon oznacza zakłócenie życia tutejszego ludzi i przyrody
.Czy ktoś pomyślał, że tu nie ma nawet warunków drogowych na tak nagłe zwiększenie ilości ludności w godzinach szczytu będą w mieście coraz większe korki jednopasmowe drogi tego nie utrzymają w sposób płynny.
Takie budowle tak jak te wstępnie planowane to jak wybudowanie nowej małej dzielnicy. Są miejsca w naszym mieście, które można rozbudować nie w sposób aż tak uciążliwy dla mieszkańców.
Wystarczy przeszukać internet są tu działki na sprzedaż oraz domy jeśli, ktoś będzie chciał się tu osiedlić ma spore możliwości.
Dzielnica ta jest w znaczący sposób zdominowana przez domy, a w planach chcecie dołożyć również blokowiska takie są już w naszym mieście w części brudne popisane może warto szukać tam uatrakcyjnienia zabudowy wielorodzinnej. Znam przykłady z innych miast, gdzie na nowych osiedlach stawiane są domy i bloki, gdzie ten z domu był obserwowany z poziomu kilku piętrowego przez mieszkańców bloku nikt takiego czegoś nie szuka przy zakupie domu.
Nie zapominajmy o przyrodzie, która przez te nowe tysiące ludzi i osób ich odwiedzających zostanie zadeptana. Przykłady również z innych miast, gdzie zwierzyna po powstaniu nowych zdecydowanie mniejszych osiedli musiała szukać terenów w innych miejscach.
Wiadomo pieniądze to argument, który przeważa dla urzędu miasta ale podjęcie czynności aby postawić tu tak inwazyjne osiedle będzie budziło sprzeciw mieszkańców i nie zostanie nigdy zaakceptowane.
Ten atrakcyjny teren to pole obsadzone rzepakiem czy to jest jakieś inne miejsce?
Pisze o rejonie całym jakim jest KG
Jeszcze do niedawna był tam sad. Piękny. Rzepak to głos w dyskusji metodą faktów dokonanych.
Temat z pewnością budzi emocje (zupełnie niepotrzebne moim zdaniem). Niestety nie byłem na spotkaniu z mieszkańcami, bo w tym czasie byłem na urlopie, ale będą jeszcze okazje. W Kozłowej Górze będzie m.in. wystawa prac konkursowych. Prace konkursowe są dopiero podstawą czy wskazówką w opracowywaniu konkretnych zapisów planów zagospodarowania przestrzennego. Plan zagospodarowania będzie konsultowany i wykładany. To jeszcze wiele pracy. I na tym etapie nie ma się ani czym chwalić, ani nad czym rozpaczać. Wkrótce na blogu będę szerzej pisał na ten temat, ale już zakładam wątek dyskusyjny.
Trzeba działać Panie Krzysztofie jeśli słuszna idea – i nie oglądać się na takie głupie komentarze frustratów . Ościenne gminy to robią i efekty widać – patrz Świerklaniec, Orzech. Pozdrawiam wszystkich
Nie zapomnij o Bobrownikach, ściągnąć ludzi łatwo do domków, ale zobaczymy jak będą roszczenia, w kasie suchawo.
Tam nie budują tak potężnych osiedli. Nazywasz nas frustratami ciekawe jakby tobie dosiedlili nagle taką ilość ludzi
Jak Tobie ???? …. rościsz sobie prawa do Kozłowej Góry i jej terenów ??? ….. Ja się tylko bym cieszył mając nowych sąsiadów! …. A wy jak Kargule czy Pawlaki … “Nad moim niebem nie będzie latał” ….. wstyd !!!! – terenów zielonych mamy wokół Piekar w 3 d – bardzo blisko Radzionków i Księża Góra. Zalew Świerklaniecki też nie w pełni wykorzystany, takie fajne miejsca mamy – inni potrafią z tego zrobić biznes i reklamę a ty chcesz się odgrodzić płotem i nie wpuszczać nikogo??? Za frustratów przepraszam, nie powinienem użyć tego słowa.
Popieram, sam mieszkam w Kozłowej Górze i jestem za rozbudową ponieważ wszystkie dzielnice rozbudowują się, a Kozłowa Góra jakby stała w miejscu.
Na nikogo się nie oglądał i z mało kim się liczył poprzedni Prezydent. Dlatego też dostał czerwoną kartkę. Chciałbym przypomnieć, że prezydent nie jest od rządzenia mieszkańcami, ale od ich reprezentowania i działania w ich interesie. Powinien brać pod uwagę wolę lokalnej społeczności.
Jak do tej pory zarówno poprzednia jak i obecna władza nie zorganizowała spotkania z mieszkańcami dzielnicy w sprawie zagospodarowania terenów zielonych Kozłowej Góry.
Hm… Rozmawialiśmy o tym podczas spotkania z mieszkańcami. Ustaliliśmy na nim spotkanie poświęcone tylko i wyłącznie planom zagospodarowania. To spotkanie odbyło się kiedy byłem na urlopie, a mieszkańcy nie specjalnie chcieli słuchać co do powiedzenia mają urzędnicy. Teraz będzie wystawa i kolejne spotkanie. Hm…
No właśnie…próbowano przedstawić mieszkańcom konkretne rozwiązania, a nikt ich nie zapytał co myślą o zabudowie Winnej Góry.
Nie chcieli słuchać urzędnika, który chciał im zaprezentować rozwiązania przyjęte w Tarnowskich Górach. Przekonany jestem, że mieszkańcy Kozłowej Góry nie są zainteresowani wystawą, a merytoryczną dyskusją o przyszłości ich dzielnicy i nie tylko.
Merytoryczna dyskusja opiera się na danych, informacjach, faktach. To jest punkt wyjścia do dyskusji. Zresztą sam bardzo często odwołuje się Pan do różnych materiałów źródłowych, przykładów z innych miasta, innych rozwiązań. To naturalne. Być może taka dyskusja powinna odbyć się już w poprzedniej kadencji, ale czasu nie cofniemy. Dziś jesteśmy w konkretnym etapie procedury i zaprosiliśmy do współpracy mieszkańców. Konkurs architektoniczny miał wskazać kierunki i możliwości, żeby radni wiedzieli, w którym kierunku zmierzać. Mieszkańcy zgłosili uwagi do głosowania – powtarzamy je, będzie wystawa, będzie dyskusja, będzie praca urbanistów, będą dyskusje na sesji. Moim zdaniem wszystko toczy się właściwym torem.
Wracając do sedna. Merytoryczna dyskusja opiera się na danych, informacjach, faktach. To jest punkt wyjścia do dyskusji. Oczywiście nie zawsze. Czasami stawiamy na emocje i “nasz punkt widzenia”. Ostatnio odbyłem rozmowę z mieszkańcami Kozłowej Góry na temat szpitala miejskiego. W ramach przyjęcia stron w UM. Teza: skandalem jest, że łóżka w szpitalu zajmują mieszkańcy innych miast… Trochę zabrakło mi słów. Nie mamy w Piekarach oddziału dziecięcego – to Bytom i Chorzów, onkologia to Gliwice, choroby serca Zabrze – trochę niepokojąca wizja, że mieliby nie wpuszczać tam mieszkańców Piekar. Tym torem myślenia daleko nie zajdziemy.
Jakbym słyszał znajomą, która opowiadała mi, że dostała się na filologiczny do Sosnowca i jakiś gorol się dziwił, że ją przyjęli z Piekar, a jego nie 😀 Identico mentalność.
Z Kozi Góry nie jestem, ale co do tych planów to może jednak trochę chodzi o rozmach ? Na tych projektach jak dla mnie jest praktycznie jedno i to samo. Odległość od powiedzmy skrzyżowania przy Dino do Brynickiej jest niewielka, a na planach tych domów i bloków jest tam sporo. Dokąd to się będzie ciągnąć do granicy ze Świerklańcem ?
To URZĘDNICY są domieszkańców a nie mieszkańcy do urzędników
http://piekary.pl/news,article,1186,rozstrzygniecie_konkursu
Nie podobało się głosowanie to urzędnicy zdecydowali za was 🙂
Mieszkańcy zwrócili uwagę, że głosowaniem manipulowano, a system dopuszczał do głosowania osoby nie tylko z Piekar Śląskich. Wyniki głosowania diametralnie zmienione zostały w nocy w ostatniej chwili przed końcem. Dlatego głosowanie zostanie powtórzone z wykorzystaniem nr pesel – jak w BO. Pozdrawiam
Mieszkańcy Kozłowej Góry mają serdecznie dość aktualnych rządzących. Bo na razie wszystkie pomysły które są wprowadzane są robione wbew woli mieszkańców. Jednokierunkowa ulica Grunwaldzka, sprzeciw był, ale przecież co to kogoś obchodzi, że mieszkańcy chcący wyjechać w stronę Świerklańca muszą nadrabiać ponad kilometr? Na Lipce nie ma takich problemów prawda? A teraz na dodatek jeszcze zniszczenie całego uroku Kozłowej poprzez postawienie osiedla wbrew woli wszystkich. Czy ktoś kto to zaakceptował ma w ogóle pojęcie o tym co to znaczy? Gdzie wodociąg? Gdzie kanalizacja? Gdzie infrastruktura drogowa? Przystanek naprawiany był ponad miesiąc, a ktoś zdaje sobie sprawę, że przy takiej ilości ludzi mieszkańcy bocznych uliczek nie będą mieli nawet szanszy włączyć się do ruchu bo 3000 mieszkańców to więcej niż teraz liczy Kozłowa Góra. Wróćmy do dawnych planów – pamięta Pan, że na Lipce miało powstać przedszkole? Supermarket? Gdzie to zostało zrobione? Czy dalej idziemy w stronę utrudniania życia mieszkańcom KG?
Mieszkańcy domagają się referendum w sprawie zagospodarowania dawnego sadu!
Z tego miejsca chciałbym również przeprosić pana Stanisława Korfantego, za to że kiedykolwiek wątpiłem w jego intencje.
Hm… Kierunek zagospodarowania tego terenu został określony… w poprzedniej kadencji. 🙂
Hm… Miała być zmiana, a jest kontynuacja?
🙂
Nawet ja nie posuwam się tak daleko, żeby twierdzić, że wszystko było złe. Proszę przeanalizować głosowania w Radzie Miasta (za/przeciw/wstrzymujące się) mojego klubu i będzie Pan miał odpowiedź. W tym temacie miałem takie samo zdanie jak prezydent Korfanty, co zresztą znajdzie Pan w protokole z sesji, kiedy uchwalane było studium.
Pan Korfanty też kilka dobrych pomysłów miał – dlaczego tych dobrych nie kontynuować?
qq – jesteś wielki. Zamiast tyle się produkować napisz raz jeden wielkie NIE DLA NOWEGO!!!! — bo cokolwiek pozytywnego władza chce zrobić w mieście Ty zawsze na to plujesz i smarujesz tu swoje dyrdymały, których każdy ma już dość.
Sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą. Chwalić się szpitalem i dworcem to pierwsi a stawić stawić czoła mieszkańcom KG nie ma komu. Żałuję że oddałam na was głos i tego błędu nigdy więcej nie powtórzę. “Nasza” radna zawiodła, pani prezydent zawiodła, pan prezydent zawiódł.
Za to anonim, który protestuje przeciwko rozwojowi miasta jest SUPERRRR!!!!
Ale jaki rozwój ? Co z tego, że będzie się coś budowało, a gdzie praca gdzie dojazd do niej ? Komunikacja miejska poważnie kuleje, chyba drugi co do wielkości zakład w Piekarach odfrunął do Piotrowic, więc ? Zresztą my tu dywagujemy, ale tej nowej “dzielnicy” miasto nie będzie budowało, pytanie czy będą na to chętni ? Bo niby mieszkań się w mieście nie buduje, ale tych na sprzedaż jest na pęczki, w samym tylko bloku na przystanku w Kamieniu wiszą trzy banery na balkonach. Osobiście twierdzę, że tam sprzedać się mają szansę, bo blisko jeziora itp. blisko głównej drogi nie będzie rodziło pewnych problemów, ale będzie to raczej dzielnica snobów.