KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2017-06-05

Nie jeździmy na pamięć!

Zmieniona została organizacja ruchu na skrzyżowaniu Bytomskiej i Wyszyńskiego. Od strony Urazówki w stronę Bazyliki jedziemy z PRAWEGO PASA. Oznakowanie jest, pasy wymalowane, ale wciąż wielu kierowców jeździ na pamięć. W internecie nie brakuje filmików dokumentujących co dzieje się na drodze. 

Na wprost jedziemy z PRAWEGO pasa, z lewego jest możliwy jedynie skręt w lewo. Zmiana jest odpowiedzią na zgłaszane przez kierowców uwagi i ma na celu rozładowanie ruchu w kierunku bazyliki.

Zmiana dotyczy organizacji pasów ruchu na ul. Bytomskiej w kierunku bazyliki. Pas prawy zostanie wyznaczony do ruchu w prawo i na wprost, natomiast pas lewy do skrętu w ul. K. Miarki (jak na zdjęciu). To rozwiązanie ma na celu rozładowanie ruchu, bo w obecnym układzie kierowcy skręcający w lewo w ul. Karola Miarki blokowali właściwie cały ruch na wprost.

Informacja o planowanej zmianie zamieszczona będzie również na samym skrzyżowaniu, aby kierowcy mogli z wyprzedzeniem zapoznać się z nową sytuacją na drodze.

Podczas prac związanych z reorganizacją kierowcy mogą spodziewać się chwilowych utrudnień w ruchu na w/w skrzyżowaniu.

Prosimy kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności!

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
Marcin
8 lat temu

Większość samochodów z Bytomia Katowic , Chorzowa jedzie na Bytomskia i na Wyszyńskiego bo na obwodnice mają zjazd na rondzie wyżej . Kiedyś były 2 pasy dla nich kosztem krzywego skrzyżowania teraz jest jeden a to prosty sposób na korki . By ich unikać cześć kierowców udaje że jedzie na pamiec

Mieszkaniec
Mieszkaniec
9 lat temu

Nikt nie porusza tematu autobusów. Teraz po lepszej zmianie organizacji ruchu stoją w korku i mają większe opóźnienia, a ludzie w nich dłużej się podduszają. Do tej pory autobus podjeżdżał na przystanek po prawie pustym pasie i szybko ruszał dalej dojeżdżając do skrzyżowania prawym pasem a dopiero przed samym skrzyżowaniem zmieniał pas ruchu. Teraz stoi grzecznie w korku i jest OK. Natomiast lewy pas służy głównie cwaniakom którzy dojeżdżają nim prawie do skrzyżowania a później liczą że ktoś się zlituje i ich wpuści na wprost lub wymuszą to wpuszczenie. W ostateczności jadą jakby nigdy nic według starej organizacji i jeszcze robią wielkie oczy że oni tu dopiero pierwszy raz jadą (a można ich oglądać codziennie na monitoringu). Najwięcej takich ma rejestracje Piekarskie. Ta zmiana wcale nie poprawiła płynności ruchu. Teraz stoi się od ronda koło Kauflandu do świateł a wcześniej nigdy nie dalej niż od świateł na przejściu dla pieszych przy szpitalu. Po tygodniu jazdy mogę zaobserwować że czas przejazdu przez skrzyżowanie wydłużył się o od 6 do 10 minut. A to wiąże się z większym zanieczyszczeniem powietrza w mieście , bardziej zakorkowanym centrum i większymi kosztami dla kierowców. Dalej nie ma co komentować nikt nie przeprowadził badań natężenia ruchu i obciążenia kierunków jazdy.

Damian Harazim
Damian Harazim
9 lat temu
Reply to  Mieszkaniec

Cwaniakom zacznie się wlepiać mandaty, to zobaczysz jak szybko ludzie zauważą zmiany…

Mieszkaniec
Mieszkaniec
9 lat temu
Reply to  Damian Harazim

Według mnie to nie jest rozwiązanie, mandatami najwyżej wspomożesz budżet wojewody a nie rozwiążesz ruchu na skrzyżowaniu. Może trzeba zrobić jakiś konkurs dla studentów którzy zajmują się oznakowaniem i rozwiązywanie utrudnień w ruchu. Może ktoś będzie miał jakiś pomysł który rozwiąże ten węzeł gordyjski. Rozwiązań jest dużo tylko trzeba coś robić a nie zacierać ręce że blacharze będą mieli dużo roboty a kierowcy stali w korkach.

Jacek
Jacek
9 lat temu

Ogółem problem jest nieco szerszy i krajowy: osoby, które po zmianie świateł dopiero szukają biegu, powoli go zmieniają i ruszają. Szkoda, że przepisy nie pozwalają karać (na styl amerykańskie) za zbyt wolne ruszanie spod świateł, które przyczynia się do powstawania korków.

P Śl
P Śl
9 lat temu

Może coś takiego u nas zastosować ? W Zabrzu to funkcjonuje i wg mnie bardzo dobra rzecz. Mniej kolei na skrzyżowaniach spowodowanych gwałtownym hamowaniem ciężkich pojazdów.
http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,21927665,sekudniki-na-skrzyzowaniach-w-katowicach-nie-ma-takiej-potrzeby.html

Jadwiga
Jadwiga
9 lat temu

Przyblokowany jest teraz wjazd karetek na izbę przyjęć Urazówki, z jednej i drugiej strony, bo kierowcy stojąc w korku zastawiają wjazd i wyjazd z Urazówki czy z parkingu budynku Tritexu( poradnia i inne biura- ruch samochodów spory ). Przez zaparkowane na chodniku samochody jest też zero widoczności przy wyjeździe z Urazówki na wysokości tego budynku czyli byłego pogotowia, przydałoby się lustro lub tablica ostrzegawcza, tylko czekać na stłuczki. Zapraszam i proszę spróbować włączyć się bezpiecznie do ruchu, to tak, jakby jechać z zamkniętymi oczami. Mnie ta zmiana nie ułatwiła jazdy. Zresztą jest to tylko łatanie problemu, bo korek jest dlatego, że kierowcy jadą przez centrum miasta próbując ominąć korki na obwodnicy Piekar . Problemem jest niewydolne skrzyżowanie przy Marcredo, duży problem jest na skrzyżowaniu obwodnicy z podlipami i drogą słynną swego czasu do Radzionkowa. Pozdrawiam.

misha
misha
9 lat temu
Reply to  Jadwiga

Karetka to akurat sobie poradzi, gorzej z cywilami. Ale obecnie i tak jest lepiej niż było. Wcześniej korek tworzył się na lewym pasie i jadący prawym pasem (czasem dość szybko) nie widzieli samochodów skręcających do urazówki od strony Centrum (jeśli im ktoś zrobił okienko w korku). Takie stłuczki były groźniejsze, bo przy większych prędkościach. A co do wyjazdu.. przy obecnej ilości samochodów jest wiele momentów, gdy trzeba włączyć się do ruchu bez dobrej widoczności. Po prostu musimy przyzwyczaić i nauczyć jeździć w takich warunkach bo będzie już tylko gorzej. Pocieszenie jest takie, że im trudniejsze warunki tym bardziej kierowcy sobie pomagają.