2017-10-04
Życie po reformie edukacji – MG nr 1
Nie tak miało być! Tak twierdzą rodzice i część nauczycieli, którzy sami walczyli o taki wariant reformy edukacji. Nie tak miało być – twierdzą także radni i władze miasta. Proponowaliśmy inne, lepsze rozwiązania, ale niektórym (rada rodziców, dyrektorka szkoły) wydawało się, że ich wariant jest lepszy. Niestety, z perspektywy czasu okazało się, że byli w błędzie, a przyjęte przez nich założenia były błędne, a podawane przez nas fakty były… po prostu prawdziwe. I dzisiaj jest problem.
Zgodnie z przygotowanymi przez nas rozwiązaniami Miejskie Gimnazjum nr 1 miało być połączone z Miejskim Gimnazjum nr 2 i normalnie funkcjonować w nowym budynku przez okres dwóch lat. Zajęcia zostały zaplanowane w taki sposób, aby zmiana była jak najmniej uciążliwa dla uczniów MG1. W ramach kompromisu, ponieważ to oni zmieniali budynek – to plan zajęć i dostęp do sali gimnastycznej został “ułożony pod nich”.
W budynku MG1 miała natomiast funkcjonować samodzielnie szkoła specjalna. Tak się jednak nie stało.
Rada Rodziców wraz z dyrekcją szkoły uznały, że lepszym rozwiązaniem jest przeniesienie szkoły specjalnej (a najlepiej tylko jedynie części tej szkoły, co było niemożliwe) do MG1 i wspólne funkcjonowanie. Nie przyjmując żadnych argumentów przeforsowali wraz z Kuratorem Oświaty to rozwiązanie. Odwołaliśmy się, ale do dziś nie przyszła decyzja ministerstwa. Może należało wzorem innych miast skierować sprawę do sądu? Nie pomogły też spotkania z wojewodą Jarosławem Wieczorkiem. Rodzice zapewnili wszystkich, że biorą odpowiedzialność za tę decyzję, kurator wydał opinię i radni chcąc nie chcąc zatwierdzili to rozwiązanie. Innego wyjścia już nie mieli.
Tymczasem dostałem takiego maila od jednego z uczniów: “Piszę do Pana ze względu na to że dzisiaj nauczyciel apelował do uczniów aby ze skargami i zażaleniami nie kierować się do nich ani do dyrekcji, więc dlatego myślę że Pan jako pomysłodawca tego całego cyrku ze szkołą specjalną może mi odpowiedzieć na te pytania.”
To zachowanie nauczyciela, w obliczu faktów, uważam za SKANDALICZNE. Sprawę oczywiście wyjaśniłem. Nie trzeba daleko szukać dowodów – bo wystarczy posłuchać co działo się podczas obrad radnych lub wrócić do moich tekstów na blogu, gdzie szeroko opisywałem ten temat od samego początku.
Podczas marcowej komisji edukacji głos zabrała przedstawicielka Rady Rodziców, która stwierdziła, że Osiągnięto porozumienie, które zaproponowali rodzice oraz Kurator Oświaty. Zapewniła, że biorą za to odpowiedzialność. Fakt wyjścia z propozycją przez rodziców uczniów, powinno być brane za plus.
W podobnym tonie wypowiadał się przedstawiciel grona pedagogicznego MG1. Zaznaczył, że jest to propozycja grona pedagogicznego oraz Rady Rodziców Miejskiego Gimnazjum nr 1, która zagwarantuje szkołom pełną suwerenność i niezależność. Z punktu widzenia Rady Rodziców jest to najbardziej optymalne rozwiązanie, bezpieczne oraz zgodne z opinią Kuratora Oświaty.
Ciekawa była też sesja Rady Miasta, na której zarówno prezydent, jak i podejmujący ostateczną decyzję radni podkreślali, że to złe rozwiązanie.
Prezydent Sława Umińska-Duraj stwierdziła jednoznacznie, że uważa pierwotny wariant za najlepsze rozwiązanie, a w tej chwili będzie ponosiła konsekwencje decyzji, której nie podjęła i której była przeciwna.
Wszyscy obawialiśmy się konsekwencji podejmowanych w taki sposób decyzji. Uczniowie, rodzice i kadra pedagogiczna nie mieli wiedzy na temat specyfiki szkoły specjalnej i opierali się na nieprawdziwych informacjach przekazywanych przez dyrektorkę szkoły, która przekonywała, że szkoła specjalna zmieści się na jednym piętrze i można ją bez trudu rozdzielić od gimnazjum.
Dyrektorka podjęła także wbrew zaleceniom miasta złe decyzje dotyczące przeniesienia biblioteki i pokoju nauczycielskiego. Stało się to kosztem sal lekcyjnych na piętrze, których następnie po prostu zabrakło.
Podstawowym błędem było jednak spoglądanie na ilość uczniów szkoły specjalnej, a nie liczebność klas, które są najzwyczajniej w świecie zupełnie inaczej skonstruowane. I znacznie mniej liczne. I kiedy przyszło do dzielenia pomieszczeń – okazało się, że zaplanowany przez dyrektorkę i przedstawiony rodzicom plan jest całkowicie nierealny.
Żeby ratować sytuację zaplanowany został remont i podział dużych klas na mniejsze. Postawione zostały ścianki działowe, wybite nowe drzwi na korytarz. To był cud, że w tak krótkim czasie udało się ten remont przeprowadzić. Ale nie każdą salę można było tak podzielić – stąd już na starcie trzeba było podzielić się salami na tym samym piętrze.
Nowa sala powstała także kosztem stołówki szkolnej, która drastycznie się zmniejszyła. Jest po prostu ciasno i niewygodnie. I z tymi wszystkimi problemami teraz muszą zmierzyć się uczniowie i nauczyciele.
Niestety, osób realnie odpowiedzialnych za sytuację w szkole już nie ma. Ani dyrektorki, ani wicedyrektorki, ani zeszłorocznej rady rodziców forsującej to rozwiązanie. Nowa dyrektorka faktycznie nie może brać odpowiedzialności za cudze decyzje. Nie wezmą jej także radni i prezydent – bo wszyscy zgodnie podkreślaliśmy, że to ZŁE ROZWIĄZANIE.
Chociaż wszystko przeanalizowaliśmy i wybraliśmy naprawdę lepsze rozwiązanie – zabrakło zaufania do nas. Chociaż przedstawialiśmy na spotkaniach uczniów i dyrektorkę Miejskiego Gimnazjum nr 3, którzy rok wcześniej przeżyli przeniesienie i diabeł nie był taki straszny jak go wcześniej malowano – nie udało nam się przekonać osób zdeterminowanych i walczących o swój program reformy. Uszanowaliśmy tę decyzję, teraz oczekujemy, że osoby, które walczyły o jej realizację wezmą za nią odpowiedzialność.
Dlatego próbę jej przerzucania na nas uważam za przykre. Nigdy nie uciekam od odpowiedzialności, jednak za SWOJE, a nie cudze decyzje. Od samego początku tłumaczyliśmy, dlaczego łączenie szkoły specjalnej i MG1 jest złym pomysłem. Przedstawialiśmy argumenty, omawialiśmy problemy i zrobiliśmy wszystko, żeby uniknąć dzisiejszych problemów.
O wyjaśnienia proszę zwracać się do członków rady rodziców z poprzedniego roku i byłej dyrektorki, ewentualnie kuratora oświaty, który uznał ich argumenty. My do samego końca walczyliśmy o to, żeby zadbać o jak najlepsze warunki dla dzieci. I w żadnym stopniu nie daje nam satysfakcji fakt, że po czasie okazało się, że mieliśmy rację. Przykro nam. Przed nami wszystkimi ciężki rok, ale pani dyrektor wraz z gronem pedagogicznym robią wszystko, aby zapewnić uczniom jak najlepsze warunki i bezpieczeństwo.
W tej chwili nie ma już możliwości zmian i nie ma sensu obrzucać się wzajemnymi pretensjami. Wierzę, że intencje Rady Rodziców były dobre, zabrakło natomiast wiedzy i znajomości specyfiki funkcjonowania specyfiki szkoły specjalnej. Jeśli miałbym do kogoś pretensje, to do byłej dyrektorki, która powinna zdawać sobie sprawę z realiów i moim zdaniem wprowadzała rodziców w błąd.
Mimo wszystko, chociaż sytuacja nie jest komfortowa – dzieci mają zapewnione warunki do nauki, a w szkole jest bezpiecznie. Uczą się w tym samym budynku, z tymi samymi nauczycielami i w tych samych klasach. Celem rodziców, nauczycieli i dyrekcji jest natomiast stworzenie dobrej atmosfery, tak aby gimnazjaliście wynieśli z wygaszanego gimnazjum nie tylko wiedzę, ale również dobre wspomnienia, które przecież zostaną z nimi na całe życie.
Pozytywne jest natomiast to, że dzieciom ze szkoły specjalnej udało się stworzyć dobre warunki nauki i rozwoju – warunki, na które czekali od lat. Oczywiście, pełny komfort zostanie osiągnięty za dwa lata, ale myślę, że wspólnie poradzimy sobie z wszystkimi trudnościami.
Drodzy Gimnazjaliści! W życiu bywa różnie, nie zawsze wszystko układa się dokładnie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Zdaje sobie sprawę, że nie wszystko przebiegło tak jak można by oczekiwać. Życzę Wam wytrwałości, sukcesów w nauce i udanego roku szkolnego. To od Was, waszych kolegów, przyjaciół i nauczycieli zależy jaki to będzie rok. Mam nadzieję, że mimo wszystko – wspaniały.
Staram się unikać tego sformułowania, ale “za moich czasów” – uwierzcie mi, warunki w szkołach też były różne, a do zaoferowania miały nieporównywalnie mniej niż te “dzisiejsze”. A jednak był to genialny okres, a przyjaźnie tam zawarte przetrwały do dzisiaj. I tego Wam z całego serca życzę.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Szanowny Panie Prezydencie, czy to nie jest trochę tak, że wszystkie problemy będą teraz winą byłej “dyrektorki” lub złej “Lugłowy”, jak zwykł Pan nazywać Panią Dyrektor? Każdy szef stara się ocalić coś, co przez wiele lat współtworzył, często oddając temu całe swoje serce. Edukacja to nie jest biznes, edukacja to ludzie. Najgorszym z możliwych wyjść jest mieszanie oświaty i polityki. W tym tandemie uczniowie już na starcie są na przegranej pozycji. Jak powiedziała kiedyś Zofia Kucówna – “Zawód pedagoga jest jednym z najbardziej niewdzięcznych zawodów na świecie. Uczysz wbrew temu, którego uczysz. (…) I jeśli w tym zawodzie jest coś z powołania, to to, że uczysz pomimo wszystko wytrwale, wiedząc, że zostaniesz doceniona przez ucznia dopiero w przyszłości.”
Widzę jak zmienił się budynek mg1 od wewnątrz. Jaka jest różnica między wyglądem klas oddanych dla szkoły specjalnej a tymi które mają gimnazjaliści. Trzeba być sprawiedliwą i powiedzieć do tych rodziców którzy mają dzieci w gimnazjum: gdzieście byli dotychczas? Widzicie jakie warunki mogą mieć dzieci gdy o nie dba człowiek oddany całym sercem swoim uczniom ? Przecież nie trzeba wiele by to zobaczyć. Kolorowo,codziennie nowy element wystroju,nawet nie ma przerażających dzwonków tylko melodie,czysto,sprawne i działające wszelkie urządzenia. Można wiele jeszcze wymienić. Tego nie widzicie-tylko z tego co czytam macie ciągłe uwagi o to,że wprowadzana jest dyscyplina, uczy się dzieci prawidłowych odruchów i zachowań,karci się złe nawyki. Tam nareszcie jest “gospodarz’ i człowiek który wie co chce. Za to go wyzywają i “opluwają” na forach- i to ci, którym pokazuje jak można dobrze i wiele zrobić. Na koniec powiem: jestem matką jednej z uczennic . Powiedziała mi niedawno takie zdanie: teraz jest bezpieczniej i spokojnie -nawet nauczyciele o nas dbają i pilnują porządku. Czy to też jest “przewinienie” nowej władzy w szkole? Ludzie-patrzcie i nie niszczcie tego co robią odpowiedzialni za te szkoły. Trochę szacunku dla nich tak jak WY chcecie go mieć.
Serce się kraje, czytając wpisy na fb, komentarze …. Czy ludzie potrafią czasem spojrzeć racjonalnie ? Szkoła specjalna zyskała tak wiele, dzieciaki mają prawie idealne warunki. Ludzie zastanówcie się!!! Czy gimnazjaliści aż tak cierpia ? No bez przesady ! Jaka krzywda im się dzieje? Róbcie zamęt jak na serio się coś wydarzy a nie pokazujcie swoją mądrością fejsbukową…p. Krawczyk choćby się zesral i tak nie dogodzi wdztstkim.
Zgadzam się z Panem, życzę dużo siły i wytrwałości !