2017-12-03
Ruszyła budowa oświetlenia
Radny Czesław Wymysło wbił pierwszą łopatę na budowie oświetlenia łącznika pieszo-rowerowego pomiędzy ul. Ziętka a ul. Popiełuszki. Inwestycja ruszyła z ogromnym opóźnieniem, ale będzie zrealizowana jeszcze w tym roku.
To projekt z budżetu obywatelskiego – i jak w przypadku wielu innych zadań, mieliśmy problem ze znalezieniem wykonawcy. Wreszcie się udało i mimo trudnych warunków atmosferycznych firma rozpoczęła pracę.
– Cieszę się, bo to niewielka, ale bardzo oczekiwana inwestycja. Oświetlenie w tym miejscu jest bardzo potrzebne – mówi Wymysło.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Często korzystam z tej ścieżki i bardzo cieszy mnie to , że radny Wymysło zgłosił taki projekt do Budżetu Obywatelskiega , a my mieszkańcy mogliśmy zagłosować i wreszcie się dzieje – prace ruszyły , oby pomyślnie ukończono realizację ☺
Radny miał możliwość zgłosić wniosek do budżetu zadaniowego miasta a w BO można było zrealizować w to miejsce inny projekt, zgłoszony przez “zwykłych” mieszkańców, którzy takiej możliwości nie mają. Dlaczego tego nie zrobił?…..
Co nie zmienia faktu, że pomysł dobry, oświetlenie jest tam jak najbardziej potrzebne i dobrze, że będzie wykonane.
Oświetlenie które powstanie bardzo cieszy, bo będzie się bezpieczniej przechodziło, w tamtym rejonie. Dobrze ze są tacy którzy zwrócili na to uwagę i pomyśleli o tym, aby w takim miejscu ono powstało. Jest to inwestycja która nikogo nie dzieli, wszyscy są bowiem takiego samego zdania, że jest ono tam potrzebne.
Przed demokracją oświetlenia były prawie wszędzie, nawet na ogródkach działkowych, dzisiaj koszty energetyczne są bardzo wysokie, ale słyszałem, że podobno można montować darmowe oświetlenie czerpiące energię elektryczną z paneli słonecznych. Nie wiem czy takie coś jest możliwe, ale ostatnio jak przechodziłem na ogródku i patrzę na jednym słupie światło się świeciło i patrzę skąd tam się wziął prąd i zobaczyłem, że jest tam zamontowany mały panel słoneczny, który daje prąd na oświetlenie.
Panele słoneczne nawet te najlepsze mają wydajność do 20% więc co najwyżej mogą posłużyć jako doświetlenie gdy wykryją ruch, a niżeli do ciągłego oświetlania. Na ogródkach tak właśnie to działa. Z czego nie wiem jak wygląda sprawa zimą, gdy tego słońca przedziera się zdecydowanie mniej.
Nie wiem jaką panele mają wydajność, ale ostatnio jak oglądałem program z Australii, to pokazywali, że niektórzy mieszkańcy domów którzy korzystają tam z paneli słonecznych, niektórzy mają nadmiar energii elektrycznej, więc sprzedawają ją innym, jeden sąsiad sprzedaje ze swojego domu innemu prąd zasilając również i jego dom. To nie wiem z jakiej oni technologi tam korzystają, ale wygląda na to, że dużo tego prądu się wytwarza w taki sposób, że może on zasilać dwa domy jednocześnie z takiego panelu słonecznego. Kiedyś czytałem również jak w małej miejscowości jej mieszkaniec skonstruował wiatrak który mógł by zaopatrzyć w prąd całe te ich miasteczko, wiatrak który wytwarza prąd nawet jak nie ma wiatru, niektórzy byli zachwyceni jego dziełem, ale nie pozwolono aby był on dopuszczony do użytku, nie wiadomo z jakiego powodu, ale widzimy, niektórzy potrafią sami zrobić niesamowite rzeczy.
“wiatrak który wytwarza prąd nawet jak nie ma wiatru” – sic! Drogi Mieszkańcu – konsumując medialną papkę włącz czasem krytyczne myślenie, inaczej zapadniesz na zgąbczenie mózgu.
Niedowiarek się znalazł, przecież to w Polsce w małej miejscowości było, gdzie media dużo o tym pisały o jego wiatraku. Po prostu nawet jak był bardzo mały wiatr to on się kręcił ten wiatrak, mógł po prostu działać w każdej części Polski, nawet tej miej wietrznej. Jak on go zrobił się niektórzy zastanawiali, ale szkoda, ze nie mogli np; wykorzystać jego działania w tej swojej miejscowości i czerpać z niego energii elektrycznej.
Zważywszy, że jest tam bardzo duże nachylenie, a ludzie chodzą jak święte krowy – gdzie popadnie – to faktycznie to oświetlenie jest tam bardzo potrzebne. Ja zwróciłem uwagę na coś jeszcze, jak pięknie utrzymana jest droga rowerowa…