KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2018-03-11

Oni są niesamowici! Ludzie ze stali…

Zmagają się z dystansem w gorących piaskach pustyni, w chłodzie podziemnych chodników i na “zwykłym” asfalcie. Na każdym kilometrze pokazując hart ducha, siłę charakteru i doskonałą kondycję fizyczną. Michał Kaszuba, Dariusz Zdebel i cała grupa Lecymy Durś to bohaterowie weekendu.

“W końcu upragniony medal – na tego to się musiałem naharować” – napisał na facebooku Dariusz Zdebel po ukończeniu Runmageddonu Sahara. Piekarski Wojownik Dariusz ukończył dzisiaj trzeci, a zarazem ostatni etap tego morderczego biegu. Ten runmageddon odbył się na obrzeżach pustyni Sahara w południowym Maroku…

Kilkumiesięczne przygotowania, wielka siła ducha oraz MOC jaką Dariusz zabrał ze sobą do Maroka nie poszły na marne, jak widać zresztą po samym uśmiechu podczas pokonywania każdego etapu jak i na samej mecie. Kawał dobrej roboty!

Niemal w tym samym czasie w podziemiach Kopalni Soli “Bochnia”, na głębokości 212 metrów – w 12 godzinnym biegu sztafetowym walczył Michał Kaszuba, Szymon Knobloch, Paweł Kaszyca i Bartłomiej Osior.

12 godzin biegu, 12 godzin intensywnego interwałowego wysiłku, 198 327 metrów. Jodu w płucach, soli w ustach i satysfakcji w głowach powinno wystarczyć na najbliższych kilka miesięcy. ZWYCIĘSTWO! To właśnie oni byli najlepsi!

Do wykręcenia 200 km zabrakło nam tylko 1600m. Naszego berka odbywającego się na pętli 2400m i 212 metrów pod ziemią skończyliśmy na 83 okrążeniach. Po 6 godzinach wypracowaliśmy sobie jedno okrążenie przewagi i wspólnie podjęliśmy decyzję, że nie oddamy go już do końca 😉 Jako najmłodszy w naszym kwartecie (35) to wciąż młody?, zostałem oddelegowany do najszybszego biegania. Jak pany z Południa każą, to chłop z Mazur musi i tyle! – napisał na FB Bartłomiej Osior.

Panowie, wielki szacun! I przy okazji trochę prywaty: Michał, mistrzu! Po prostu uwielbiam czytać o Twoich “wybrykach”. Szykuj się na drugi, piekarski półmaraton!

Ten dzień zapadnie na długo także w pamięci Lecymy Durś – bo w kotle czarownic, podczas biegu wiosennego nasze piekarskie stowarzyszenie pokazało swoją siłę. Niech moc będzie z Wami (nami).

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Leon
Leon
8 lat temu

Szacun.