2018-07-15
Biegowe święto w Piekarach Śląskich
Druga edycja nocnego półmaratonu i nocnej dychy za nami. Setki uczestników, świetni zawodnicy, fantastyczna forma piekarskiego Lecymy Durś. Nie mamy się czego wstydzić – nasza impreza wpisała się w kalendarz imprez biegowych w pięknym stylu.
Zobaczcie jak wyglądał start – tłumy zawodników, a to tylko półmaraton. Biegacze do nocnej dychy i zawodnicy nordic walking startowali osobno!
Prezydent Sława Umińska-Duraj pokonała nocną dychę – dystans 10,9 km w czasie 1 godzina 4 minuty. Biegliśmy razem, bo w tym roku nie byłem gotowy na półmaraton, który w pierwszej edycji udało mi się pokonać w czasie poniżej 2 godzin. Trasa jest trudna – bo podbieg pod Kopiec potrafi wykończyć każdego, ale satysfakcja z osiągnięcia celu jest niesamowita.
Najszybszy spośród mieszkańców Piekar Śląskich był oczywiście Michał Kaszuba! Ten facet jest niesamowity. Przyjechał prosto z wakacji – wysiadł z samochodu i… wygrał.
Świetny wynik radnego Andrzeja Wymysło, który przyzwyczaił nas już do swoich sukcesów. Wśród zawodników był także radny Czesław Wymysło oraz urzędnicy!
Zwycięzcą 2. Nocnego Półmaratonu został Paweł Kosek, który czasem 1:14:53 ustanowił nowy rekord trasy. Drugie miejsce zajął Andrzej Nowak (1:15:00) a trzecie Mateusz Wolnik (1:16:11). Ubiegłoroczni triumfatorzy, znani z Biegu Rzeźnika Szymon Knobloch i Szymon Kaszuba znaleźli się tuż za podium. Wśród pań zwyciężyła Dominika Brol (1:30:49, rekord trasy). Podium dopełniły Anna Skalska (1:33:15) oraz Karina Korus (1:34:30).
Najszybszym zawodnikiem 2. Nocnej Dychy okazał się Tomasz Wójcik (37:54), którzy wyprzedził Aleksandra Ziębę (38:11) i Artura Rosińskiego (38:25). Najlepsza wśród kobiet była Dalia Delewska (42:12), przed Karoliną Sap (45:04) i Katarzyną Laskowską (45:52).
W konkurencji nordic walking najszybsi byli: Bogdan Cyrus (48:54), Grzegorz Szeremeta (49:39) i Eugeniusz Gembala (49:44) oraz Joanna Kołodziej (56:15), Irena Janoszka (57:40) i Joanna Tokarz (58:25).
No i pozostaje powiedzieć… szykujcie się na kolejną edycję za rok. Ale zanim to nastąpi – już za chwilę… MASAKRATOR RUN – coś dla prawdziwych twardzieli.
Jak słusznie zwrócił uwagę ktoś w komentarzach, zapomniałem o podziękowaniach, a w realizację tego przedsięwzięcia było zaangażowanych wiele osób. Tak więc dziękuję wszystkim, którzy sprawili, że ta fantastyczna impreza doszła do skutku: Stowarzyszeniu SZTURM, Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji, wszystkim wolontariuszom, urzędnikom, służbom mundurowym: policji i straży miejskiej, a także żołnierzom, na których wsparcie zawsze możemy liczyć! Dziękuję także świetnej publiczności, która dopingowała nas na trasie i wszystkim zawodnikom! Dziękuję Zenkowi za dynamiczny komentarz oraz wszystkim, których nie wymieniłem konkretnie a wnieśli swój wkład w przygotowanie tego biegowego święta. Przepraszamy kierowców za utrudnienia komunikacyjne i wszelkie niedogodności związane z naszym biegowym świętem. Dziękuję za zrozumienie i wyrozumiałość.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Szanowni Państwo; bardzo proszę o nie psucie biegowego święta niepotrzebnymi przepychankami. SZTURM organizował, LECYMY DURŚ pobiegł i to dwie zupełnie inne kategorie. Zwycięstwo Francji w Mistrzostwach Świata w niczym nie ujmuje Rosji jako ich organizatorowi. Nie dajmy się zwariować, cieszmy się z wyników sportowych, pokonanych słabości i z tego, że coraz więcej osób w mieście zachęcamy do aktywnego stylu życia.
Niestety na apel chyba za późno, mleko się rozlało. Władza w pewnym sensie mam gorącą nadzieję, że nie z premedytacją poniżyła Szturm, a był to sukces tych stojących z boku o których wzmianka powinna być a raczej o których ten artykuł powinien być. Przykro się patrzy jak dwie grupy które powinny współpracować są szufladkowane przez Pana na tych lepszych o których mówi się i tych gorszych bo bardziej nie pokornych mających własne zdanie własną wizję. Znam ludzi i z LD i z Szturmu i w obydwu przypadkach są to poważni, inteligentni ludzie a takich cechuje to, że potrafią się dogadać o ile ktoś nie wbija pomiędzy nich widły którymi mają się naparzać… Trzeba by się w pierś uderzyć i zobaczyć swój błąd, tym razem rzetelny artykuł sprawozdawczy z biegu bez krztyny goryczy mysle byłby na miejscu.
Z całym szacunkiem, ale to od grup zależy jak są postrzegane i jak pracują. Lecymy Durś jest grupą specyficzną, promującą aktywny tryb życia i zachęcającą coraz więcej osób w mieście do aktywności ruchowej i w tej działalności są bezkonkurencyjni. I bardzo proszę nie mówić mi o czym i jak mam pisać. Przez grzeczność napisałem mniej niż powinienem. Napisałem jako uczestnik biegu o wrażeniach po jego ukończeniu. Tyle i aż tyle. Pozdrawiam
Witam,
Odnosząc się do komentarzy jakiegoś tam Tolka ! Po pierwsze to bieg organizował SZTURM, a przy udziale i wkładzie MOSiRu i wielu wielu innych , którzy Nas wspierają kolejna edycja Półmaratonu i nocnej Dychy w Piekarach Śl. Wyszła jeszcze lepiej niż w zeszłym roku. Jednak podoba się i kolejny rok coraz więcej uczestników. Pomysł i wkład Naszych „stworzyciela „ jest przeogromny, czas, chęci, włożone w to całe serducho, bo kochają to co robią z myślą o uczestnikach. A to zasługa organizatorów pomysłodawców i każdy to wie !
Przydało by się nanieść poprawki o biegu przede wszystkim na samym początku, zaczynając od „ biegowego święta w Piekarach Śląskich” brak tam jakiejkolwiek informacji o Szturmie a tylko czytam o lecymy durś…więcej zdjęć z nimi niż ze szturmem. Cieszymy się bardzo że grupa również nam pomogła.
Nie chodzi o przepraszanie i dodawanie informacji pod reportażem a umieszczenie tych informacji w nim. To nie kwestia zapomnienia …a raczej po złości. Każdy dobrze wie na czym ta zagrywka polegała…
Bieg organizowali SZTURM I MOSIR PIEKARY ŚLĄSKIE .
Raczej MOSiR, Kasa Miejska i……………………………. . ……………………………………… szturm
a kto organizował ten bieg?
Miło było by podziękować faktycznym organizatorom i ludziom którzy zapoczątkowali to biegowe święto a nie maścić Lecymy Durś na każdym kroku ja rozumiem, że komunikację ma Pan lepszą z tymi drugimi ale to SZTURM dał życie temu biegowi. Poza tym patrząc na organizację, rozmach i zasięg biegu to impreza lecymydursiowców pt pomagamy durś w stosunku do Nocnej Dychy i połówki nie umywa się a startowali tez po raz pierwszy w zeszłym roku. Obie ekipy poruszyły Piekary do aktywności fizycznej i chwała im za to ale Panie Krzysztofie OBIE GRUPY słowo klucz, fakt Szturm mniej medialny i mniej kolorowy ale moim zdaniem mniejszą grupą i z boku robią większą i lepszą robotę organizacyjną nie ujmując przy tym niczemu LD.
Tekst został zaktualizowany, bo w emocjach pobiegowych zapomniałem zarówno o podziękowaniach, jak i przeprosinach.
Z całą stanowczością zgadzam się z tą opinia Szturm fantastyczna robota. Biegam 2 raz i jestem nadal zachwycona świetnie zorganizowana impreza. Samochody w lesie i pochodnie moc niesamowita i rowerzyści pilnują y bezpieczeństwa biegaczy super sprawa. Naprawdę jesteście na medal
Nie wiem jak można porównać nocna połówke i nocną dychę do biegu charytatywnego gdzie cała kasa z pakietów idzie na pomoc potrzebujących a nie na “wypasione medale” i ściery do podłogi żeby zrobić dobrze biegaczom. Oczywiście Pan Prezydent powinien na pierwszym miejscu podziękować Wam , ale co zrobić najwidoczniej Mu się zapomniało. Róbcie nadal swoje “z boku”.
I polecam maść na ból d…..
Pozdrawiam.
Boli to Pana, że nie dało się podpiąć pod poważny bieg tęczowemu LD… Weszliście w dobrą niszę, robicie dobra robotę ale widzę przerost ambicji, chory przerost ambicji… Tych co boli się posmarują a Wam życzę więcej pokory i spożytkowania energii na robienie jeszcze lepszych biegów a nie kopanie dołków pod innymi i robienie polityki. Zwłaszcza robienie polityki przez osoby które przed wyborami pluły na Pana Krzysztofa i Panią Sławę a teraz piątki zbijają. Człowiek z DW wyjdzie ale DW z człowieka już niestety nie Panie Generale 😀 .
Ja akurat tak mam że zawsze pluje na wszystko i na wszystkich ale mam cywilną odwagę aby się podpisać. Nie to co OKO Kozak w necie …………. itd.
Tęczowemu LD? A gdzie tam tęcza jest? Jak kolory żółte i niebieskie to tęcza to chopie mosz coś z gową… piękne Górnoslaskie barwy… ale gorol tego nie zrozumie … cysty gorol
Chciałbym wiedzieć jaka lepsza robotę wykonuje Szturm dla Piekar…? Oczywiście prócz zorganizowania imprezy czysto komercyjnej za nasze pieniądze… znaczy miastowe
Panie Szturmowiec,
patrząc tak zupełnie obiektywnie, powiedz mi Pan ilu SZTURMowców wsparło swą Większą i Lepszą osobą bieg grupy LD, a ilu kolorowych mniejszych i gorszych członków Lecymy Durś wystąpiło w pierwszej jak i drugiej edycji Nocnej Dychy i połówki?
Panie zaścienny gdyby LD robiło biegi a nie politykę to zapewne więcej osób wsparło by ich bieg który osobiście uważam za bardzo fajny ale nie porównujmy biegu charytatywnego do poważnego biegu o szerszym zasięgu. Prawda taka, że to całkiem inne imprezy o całkiem innym celu, zakresie.
A co na to wszyscy kierowcy? Wracalam z pracy po 13h. Powrot zazwyczaj zajmuje mi 10 min, tego wieczoru wracalam 1,5 godz. Bardzo kiepska organizacja ze strony zmotoryzowanych.
nie wszyscy kierowcy narzekaja. mysmy wracali tez dluzej, ale rozumiemy ze jest impreza raz na rok wiec problemu nie ma. takie zycie, jak sie zyje w spoleczenstwie to trzeba byc przygotowanym na to ze czasami moga byc jakies utrudnienia.
Ja też wracałem od strony KG i jakoś dało radę objechać. Ostrzeżenia i komunikaty były, więc nie wiem po co znowu ta panika.
A ja popieram. Nie lubię zrzędzić, ale to jakaś dziwna moda – robimy imprezę, to żeby było “z rozmachem” – blokujemy ulice. Nieprawda, że impreza raz na rok; ta może tak, ale ciągle ktoś wymyśla (i dobrze) biegi ku czci lub z innych okazji, wyścigi kolarskie, czy chociażby masy krytyczne. W ciągu roku nazbiera się tego trochę, ale nie chodzi o ilość tylko o podstawową kwestię – czy naprawdę wszyscy muszą się ścigać, biegać, jeździć, maszerować itp. na głównych ulicach miasta?
Jak się wraca po kilkunastogodzinnej dniówce, to naprawdę człowiek ma prawo psioczyć…
Wszystko fajnie tylko, że to miasto to praktycznie jedna, główna ulica przez całe miasto i jakieś nie za długie poboczne. W takim maratonie trzeba by chyba kazać wszystkim robić rundy w koło komina, ale przy takiej ilości osób co na ostatniej imprezie to byłoby raczej niewykonalne.
… i właśnie dlatego nie należy jej blokować, bo do czego innego została stworzona. I nie przesadzaj, bo poza nią – terenów do biegania i ścigania się jest naprawdę sporo.
Czy trafficman napiszesz w związku z tym do Proboszcza Bazyliki, że nie życzysz sobie pielgrzymki kobiet i mężczyzn w Piekarach Śląskich?
Przecież w tych dwóch dniach nasza główna arteria jest zablokowana przez pielgrzymów, a została stworzona do czegoś innego…
Mamy wiele innych miejsc na tego typu imprezy.
Przeczytaj co napisałeś i spróbuj pomyśleć 🙂