05-04-2019
To już nie ta szkoła co kiedyś...
Ile wyniosłem ze szkoły (i to podstawowej) zdałem sobie spra...
2019-04-04
Pracownicy wszystkich placówek oświatowych – szkół i przedszkoli w Piekarach Śląskich w referendach opowiedzieli się za przystąpieniem do strajku. Referendum nie odbyło się jedynie w Szkole Podstawowej nr 15, w której nie ma przedstawicieli związków zawodowych. Czy faktycznie do strajku przystąpią i ilu nauczycieli – przekonamy się dopiero w dniu jego rozpoczęcia.
O 8 kwietnia 2019 r. planowane jest rozpoczęcie ogólnopolskiego strajku nauczycieli i pracowników niepedagogicznych placówek oświatowych. Strajk będzie polegał na powstrzymywaniu się od pracy strajkujących nauczycieli i pracowników.
W trakcie strajku w szkołach mogą nie odbywać się zajęcia dydaktyczne. Dzieciom, którym rodzice i opiekunowie nie są w stanie zapewnić w tych dniach opieki, dyrektorzy postarają się zorganizować zajęcia opiekuńcze.
Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że strajk wiąże się z trudnościami dla rodziców i dzieci. Będziemy informować na bieżąco. Wszystko wskazuje na to, że jeśli chodzi o egzaminy: gimnazjalny i ósmoklasisty w piekarskich szkołach odbędą się planowo.
Jeśli chodzi o o wynagrodzenie za czas strajku to miasta nie mogą pokrywać takich kosztów (będą opłacone składki), ale też samorządowcy nie ukrywają, że szukają sposobu ich pokrycia w innej formie np. poprzez dodatkowe środki dla dyrektorów szkół, które będą mogli rozdysponować np. w formie nagród.
Strajk dotyczy wynagrodzeń nauczycieli, ale nie tylko. Pojawia się oczekiwanie, aby rządowa subwencja została zwiększona i pokrywała realne koszty prowadzenia szkół. Dziś prawie 1/4 budżetu Piekar Śląskich jest przeznaczana właśnie na edukację. Gdyby dodać do tego remonty i inwestycje w szkołach wyjdzie prawie 1/3 budżetu miasta.
Już kiedyś o tym pisałem – gdyby rząd pokrył realne koszty edukacji to w mieście poradzilibyśmy sobie ze wszystkim: nowym basenem, mieszkaniami, boiskami i drogami… Niestety, realne koszty utrzymania edukacji dla samorządów nieustannie rosną. Rządowa reforma edukacji też nie była bezkosztowa.
W tym roku na wydatki w oświacie wydamy ponad 30 milionów złotych i to nie licząc żadnych remontów i inwestycji, a zaplanowaliśmy wiele. Tymczasem rząd obiecuje podwyżki, ale… nie planuje zabezpieczyć na nie środków – kolejne wydatki mają pokryć samorządy. Związek Miast Polskich protestuje zwracając uwagę na fakt, że konsekwencją tych działań będzie całkowite pozbawienie większości samorządów możliwości finansowania rozwoju miast i Polski. Zostaniemy zmuszeni do wstrzymania wielu inwestycji. Bez środków na pokrycie wkładu własnego utracimy zdolność realizacji przedsięwzięć finansowanych ze środków Unii Europejskiej.
W dodatku szykuje się poważne uszczuplenie dochodów samorządów (miast) w związku z propozycją obniżenia pierwszego progu podatkowego do 17% oraz zwolnienia z podatku dochodowego osób do 26 roku życia. Dlaczego? Część tych podatków zasila bezpośrednio budżet każdego miasta. Może więc to w efekcie znacząco pogorszyć możliwości funkcjonowania i płynność finansową wielu miast.
Dlatego Prezes ZMP wnioskuje o pilne spotkanie z Panem Premierem Mateuszem Morawieckim, Panią Minister Teresą Czerwińską i Panem Ministrem Jerzym Kwiecińskim, którego przedmiotem będą dalsze możliwości finansowania rozwoju lokalnego i regionalnego w świetle skutków proponowanych zmian w systemie oświaty.
05-04-2019
Ile wyniosłem ze szkoły (i to podstawowej) zdałem sobie spra...
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Jestem męzem nauczycielki. Moja zona i ja chcemy zeby pracowala 40 godzin tygodniowo. Chce zeby zona po przyjsciu z pracy zajela sie domem. Nie chce kupowac jej tonerow do drukarki, nie chce zeby drukowala i laminowala pomoce. Chce zeby byla zona, i matka i zajela sie domem. Zadnych wywiadowek o 17 tej, zadnych zielionych szkol, zadnych spotkan z patolami itd!!!
Też jestem nauczycielem i też chcę pracować 40 godz tygodniowo a w domu być matką i żoną … i jeszcze jedno Panie Prezydencie dlaczego nie czujemy żadnego wsparcia ze strony Pani Prezydent i Rady Miasta.
Mamy wolny rynek.
Prywatne szkoły gdzie nauczyciele nie korzystają z karty nauczyciela.
Komu zarobki nie odpowiadają zawsze może zmienić pracę.
Co do podwyżki dla nauczycieli ? Jestem za.
Jeden warunek.
Przy podwyżce o 1000 zł podpisuje aneks do umowy o pracę.
40 godz tydzień pracy w tym 18 godz tablicowych, 26 dni urlopu. Zakaz konkurencji.
Znam osobiście nauczycieli pracujących na 2 etaty
2 x 18 godz to i tak mniej niż 40 godz tygodnowo a wypłata z 2 etatów ponad 5 tys netto.
Znam nauczycieli udzielających korepetycji po 80 zł za godzine na rękę
…. faktycznie dzieje im się krzywda
Im I tak mało niech robiom jak wszyscy ludzie [KOMENTARZ ZMODEROWANY – proszę o zachowanie kultury wypowiedzi – admin]
prawda
Zaplanowane ferie wiosenne sobie robią. Zlecenie na strajk już dawno wymyślone. Wzrost płacy do 8 tyś w ciągu 3 lat to za mało im, może wakacji za mało, może dzień pracy od 8.00 do 15.00 za długi.
Na stronie Kuratorium znajdziecie Państwo wolne wakaty. Polecam
Dokładnie, każdy mile widziany, bierzcie te 8 czy 10 ile tam PiSory dadzą i do szkoły marsz, po tygodniu z obecną “młodzieżą” wariatkowo albo psychiatra, kto szczuje niech idzie uczyć i tyle w temacie.
Wiecej rozdawnictwa w Polsce to obudzimy sie w innej rzeczywistosci. Przjdzie kolejny Balcerowicz i bedzie musiał pozamiatać
Tylko prezydenci nie strajkują,prezesi różnej maści,radni i ta cała ” elyta ” na świeczniku to chyba o czymś świadczy !
To są po prostu ludzie, którzy kochają to co robią, no właściwi ludzie na właściwych miejscach 🙂
Tak wszyscy moga strajkować tylko nie urzędnicy.
Posłużę się dobrymi radami internautów: zawsze można zmienić pracę.
Dobrze piszesz, nauczyciele też mogą jak mają mało za półetat
A Twoje, i Tobie podobnym, dzieci, to kto będzie uczył? Ty, czy Tobie podobni?
Oby nie Tobie podobni
Strażacy niech nie wyjeżdżają do pożarów, grabarze niech nie kopią dołów, dróżnicy niech nie opuszczają rogatek, służba więzienna niech nie pilnuje więźniów, lekarze niech nie ratują życia itp.itp. Można strajkować, bo każdy ma do tego prawo, ale w cywilizowany sposób, nie kosztem dzieci. Nauczyciele przystępujący do strajku – brak słów, wykorzystując dzieci – zagranie poniżej pasa. Brak klasy, przyzwoitości, a podobno wykształceni. Żenada. Wszyscy powinni ponieść odpowiednie konsekwencje dyscyplinarne, z dyrektorami szkół na czele, za przyzwolenie na nie wykonywanie obowiązków służbowych. W innych grupach zawodowych to by była dyscyplinarka za tego typu zachowanie.
Jak rodzice z kalekimi dziećmi okupowali gmach sejmu to tego nie negowano,że kosztem niepełnosprawnych dzieci.Prawda jest taka,że znikomy odsetek rodziców interesuje się edukacją swoich dzieci a one same nie garną się do nauki Więc sam protest nauczycieli nikogo nie skrzywdzi
Oczywiście, że negowano, bo nikt nie powinien wykorzystywać dzieci do swoich niecnych zagrywek. Co do interesowania się edukacją dzieci, to każdy sądzi po sobie i chyba Pan lub Pani nie interesuje się edukacją swoich dzieci i pisze takie głupoty, że strajk nie skrzywdzi dzieci.
Oczywiście, że negowano, nikt nie powinien wykorzystywać dzieci do swoich niecnych planów. Każdy sądzi po sobie, jeśli Pan lub Pani nie interesuje się edukacją swoich dzieci to Pani lub Pana sprawa. A więc strajk nauczycieli bardzo skrzywdzi dzieci.
A wiesz, że istnieje coś takiego jak legalny strajk? Ten jest właśnie legalny.
Kosztem dzieci? A co powiesz o tym, że w efekcie deformy dzieci są narażone na stresy związane z podwójnym rocznikiem, przeładowaną podstawą programową, lekcjami do późnych godzin? Mogę jeszcze parę kwestii wymienić. Potrafisz podyskutować merytorycznie, czy tylko demagogią potrafisz sie posługiwać?
Nie rozmieszaj mnie….u mnie w pracy też ciężko, u sąsiada też, u brata też…. i co, mamy się upomnieć o dodatkowy miesiąc urlopu, pracę na część etatu z płacą jak za cały…. obudzcie się, spójrzcie jak inni haruja, rodzice tych dzieciaków. Nie nazywajcie sie nawet nauczycielami, w głowach się wam pomieszalo.
Ulżyło Pani? To dobrze. Zdrowa wątroba to podstawa 😉
A Tobie przydałby się kawałek mózgu
Jakoś Pani nie krzyczała jak policjanci dostali 1070 zł podwyżki w wyniku akcji strajkowej.
Bo strajkowali w cywilizowany sposób
myśląc podobnie jak Ty to za co płacimy żołnierzą oni mają bronic kraju tak a kiedy to robią ? bronią kraju w koszarach
nie oni się cały czas szkolą i nikt im nie zarzuca tego bo myślacy człowiek wie że musza być przygotowani
a może ile pracuje poseł ile jest posiedzeń sejmu a jak już jest to gdzie oni są w czasie posiedzeń sala pusta ,tłumacza się komisjami i spotkaniami z wyborcami a bycie posłem to służba , służba na rzecz państwa ,narodu
Wiem, że jest legalny, bo też o tym pisałem, że każdy ma do tego prawo. To, że jest podwójny rocznik, to można podziękować tym którzy wymyślili niepotrzebne nikomu gimnazja. Co do przeładowanych podstaw programowych i lekcji do późnych godzin – też mam dwójkę dzieci w wieku szkolnym i nie uważam, aby podstawy programowe były przeładowane, a lekcje kończą o 12.30, 13.30, najpóźniej o 14.20. Tyle w temacie, chcesz jeszcze podyskutować?
Ok, lekcje kończą najpóźniej o 14:20. Ile czasu poświęcają w domu na odrabianie wszystkich prac zadanych do domu. Tych samych zadań, których na lekcji nie było czasu zrobić? Prawda jest taka, że obecnie dzieci do domu zabierają coraz większy bagaż zadań.
Wiem, że jest legalny, pisałem, że każdy ma prawo do strajku. Za stres z podwójnymi rocznikami można podziękować tym co wymyślili i wprowadzili niepotrzebnie gimnazja. Też mam dwójkę dzieci chodzących do szkoły i nie uważam, że podstawy programowe są przeładowane, a lekcje kończą o 12.30, 13.30, najpóźniej o 14.20. Tyle w temacie, chcesz jeszcze podyskutować merytorycznie jeśli potrafisz?
Irus, zdecyduj się, bo przeczysz sam sobie. Jeśli wiesz, że strajk nauczycieli jest legalny, to dlaczego napisałeś: “Wszyscy powinni ponieść odpowiednie konsekwencje dyscyplinarne, z dyrektorami szkół na czele, za przyzwolenie na nie wykonywanie obowiązków służbowych. ”
Nie patrz tylko na czubek własnego nosa. Jeśli Twoje dzieci mają szczęście uczyć się do 12.30 to wiedz, że niektóre mają nieszczęście, bo kończą o 17, albo i poźniej.
To, że Ty uważasz, iż podstawy programowe nie są przeładowane znaczy tylko tyle, że Ty tak uważasz. Z prawdą to nic wspólnego nie ma.
Żeby merytorycznie dyskutować, należy najpierw wiedzieć co to oznacza. Powyższymi wpisami dowiodłeś, że ten typ rozmowy z Tobą mozliwy nie jest. Być może znasz się na czymś innym, ale nie na oświacie.
W zwiazku z powyższym, szkoda mi czasu na bezprzedmiotowe dyskutowanie z Tobą. Pozdrawiam.
Nie wiem już w jak prosty tak zwany ,,łopatologiczny” sposób Ci wytłumaczyć abyś to zrozumiał. Strajkować może każdy, ale nie w tak totalny, radykalny sposób – zrozumiałeś już w końcu. Gdzie,ale konkretnie dzieci chodzą do 17.00 do szkoły lub później, bo tylko Twoje ogólne sformułowania nie poparte niczym. To, że podstawy nie są przeładowane to znaczy ,że nie są, a to że Ty uważasz że są to tylko znaczy, że Ty tak uważasz. A jeśli Ty jesteś znawcą oświatowym, to napisz o co Wam się rozchodzi- tylko konkrety. Pozdrawiam.
Moim zdaniem ten cały strajk nauczycieli to zwykła gra polityczna, której główną osią jest walka z obecnym rządem. Przecież pan Broniarz – obecny szef ZNP regularnie bywa na spotkaniach Obywateli RP, czyli ugrupowania które walczy z PiS. Tutaj wcale nie chodzi o dobro dzieci, tak naprawdę chodzi o to by rozhuśtać emocje przed wyborami i przy okazji uprzykrzyć życie zarówno dzieciom, jak i rodzicom, ponieważ termin strajku w moim przekonaniu został wybrany nieprzypadkowo przez ZNP. Do tego dochodzą jeszcze groźby pana Broniarz że w razie niespełnienia postulatów nauczycieli mogą masowo nie przepuścić dzieci do następnych klas, co jest szczególnie oburzające i jest nawoływaniem do złamania prawa. Zastanawia mnie tylko jedno – dlaczego nauczyciele z równą energią nie protestowali gdy u władzy była Platforma Obywatelska? To jest pytanie retoryczne, które w pełni obnaża hipokryzję ZNP i jak manipulowani są nauczyciele przez pożal się Boże związkowców.
Regularnie to bywa Szydło z Kaczyńskim u Rydzyka. O tym że nauczyciele przygotowują się do strajku rząd wiedział od miesiąca i to zlewał. Za mała grupa wyborcza podobnie jak niepełnosprawni. Przywołując innego związkowca Dudę to kogo on reprezentuje? Interes ludzi pracy czy interes partii PiS?
A Broniarz kogo reprezentuje, złodziei z PO.
Kiedy miał być lepszy czas na protest tej grupy zawodowej, jak nie teraz.
Lada chwila egzaminy i wybory. Protestujący mają “za darmo” dwie mocne karty przetargowe. Nie sądzę też, by była to walka z obecnym rządem. Za czasów PO inny protestowali, teraz inni. Jak słyszysz że ktoś coś dostał, to w końcu sam też wyjdziesz się upomnieć. Policja dostała, emerytom 13-tka, 500+ itd. Związki zawodowe nie mogą przesypiać takich działań i ich rolą jest podejmowanie działań na rzecz poprawy sytuacji socjalnej i bytowej swoich członków.
Możesz wkleić linka do artykułu w którym znajduje się to o czym piszesz? (“groźby pana Broniarz że w razie niespełnienia postulatów nauczycieli mogą masowo nie przepuścić dzieci do następnych klas”)
Jeżeli taka wypowiedź padła, to należy to zgłosić do prokuratury, gdyż jedynym powodem nie przepuszczenia dziecka do następnej klasy jest ocena niedostateczna, a nie efekt strajku.
Masz rację. To jest Twoje zdanie. Fakty są zgoła inne.
No tak zgoła inne od Twoich urojeń [KOMENTARZ ZMODEROWANY – proszę zachować kulturę wypowiedzi i nie używać zbędnych inwektyw – admin]
Terrorysci też uzywaja zywych tarcz
A konkretnie terroryści tzn. kto?
Podobni do Ciebie
Tez uważam, że to cios poniżej pasa!!! Dlaczego grupy zawodowe z największymi przywilejami ciągle czegoś chcą, ciągle im mało! Pracują połowę tego, co większość z nas. Etat to jak 3/4 etatu, urlop za 3 pracowników… żenada. Powinni ich pociągnąć do odpowiedzialności. Gdybym ja nie przyszła do pracy, dostałaby dyscyplinarke.
Jedno z największych przekleństw jakie można było komuś przekazać,jako życzenie potwornej kary to; “bodaj byś cudze dzieci uczył”
Eeeetam… dzieci lub młodzież są wspaniali, byle tylko dorośli nie psuli tego, co potrafią zdziałać nauczyciele. A kiedy młodzi z najtrudniejszą przeszłością “wychodzą na ludzi”, to dopiero frajda dla pedagogów. Dla takich chwil warto pracować w szkole. Nawet wtedy, kiedy się jest mieszanym z błotem. Tak jak teraz. Przez wielu. Prawda i dobro zawsze się obroni.
Nauczyciele, choćbyśmy teraz nic nie wywalczyli, to strajkować warto. Honor ma cenę najwyższą. Udowodnijmy to sobie i swoim uczniom. Dla nich to warto zrobić najbardziej. Dłużej polska oświata deptana być nie może. Tylko kraje ceniące talenty, wiedzę i doświadczenie są wolne i rozwinięte dospodarczo. Dokąd więc zmierza Polska?
W poniedziałek podpisujemy listę strajkową i przypinamy plakietki oznaczające protest. Do zobaczenia, bo w cuda nie wierzę, choć nadzieja umiera ostatnia.
Cios poniżej pasa?
To raczej normalne, że w przypadku zbyt dużych rozbieżności pomiędzy postulatami, a ofertą zaostrza się formę protestu.
Dlaczego ta grupa zawodowa “ciągle” ma mało i “ciągle” coś chce?
Ponieważ każdy z nas chce zarabiać więcej. Każdy chce poprawy warunków pracy. Nauczyciel to nie jest zawód dostępny tylko dla elit, przydzielany z nadania z racji pochodzenia, nie jest też zawodem ze znikomą fluktuacją kadr.
Możesz do tej grupy zawodowej dołączyć, czerpać te wszystkie bonusy i nie bać się o dyscyplinarkę.
Jesteś kowalem swojego losu.
Nonsens każdy strajkuje tylko pracownik fizyczny nie może strajkować bo go zwolnią
nonsens