29-11-2019
Budujemy nową strzelnicę – ostatni etap ...
W miejscu starej strzelnicy powstanie zupełnie nowy obiekt. Sześć osi strzeleck...
2020-05-13
Miał powstać nowy, profesjonalny obiekt z pieniędzy Ministerstwa Obrony. Nie powstanie. Projektant nie był wstanie uzyskać pozytywnej opinii WITU (Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia) dla tej lokalizacji. Problemem jest brak możliwości uzyskania wymaganych stref bezpieczeństwa dla strzelnic… wojskowych. Kolizję stanowią “pobliskie” ogródki działkowe.
Ministerstwo Obrony Narodowej nie miało uwag do lokalizacji. Mamy pozytywną opinię dowódcy 13 Śląskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej. Projekt jest gotowy jednak ostateczna decyzja należy jednak do WITU, nad którym MON nie ma zwierzchnictwa.
Przypomnę, że w miejscu starej strzelnicy miał powstać zupełnie nowy obiekt. Sześć osi strzeleckich o długości 100 metrów i do dyspozycji użytkowników wszystko, co niezbędne w rozwijaniu pasji sportowej. Na strzelnicy zainstalowane miały być podnośniki figur bojowych z mechanizmem sterującym oraz ekrany strzeleckie, a użytkownicy mieli korzystać ze specjalnych ochraniaczy chroniących słuch.
Prezydent Sława Umińska-Duraj odebrała z rąk Ministra Obrony Narodowej potwierdzenie finansowania budowy obiektu przez MON. Z całkowitego kosztu wynoszącego ok. 1,6 mln złotych, dofinansowanie wyniesie 80 procent, czyli niemal 1,3 mln. Nie wykorzystamy tych pieniędzy i nie jesteśmy jedyni.
To już trzecia edycja konkursu, w której uczestnicy zmagają się z tymi samymi problemami. Do tych gminnych strzelnic przykładane są kryteria strzelnic wojskowych. I tak powstają problemy. W tej edycji dofinansowanie otrzymało 10 gmin. Połowa z nich nie zrealizuje projektu. Po fiasku projektu piekarskiego – na placu boju pozostają 4 gminy.
Żeby rozwiać wątpliwości – projektant nie otrzymałwynagrodzenia za wykonany projekt. Warunkiem realizacji umowy było uzyskanie pozwolenia na budowę i pozytywnej opinii WITU, a tego nie udało się zrobić. Nie ponieśliśmy więc kosztów.
Na marginesie -do kwestii formalnych dołączył sprzeciw okolicznych mieszkańców, którzy obawiają się przede wszystkim hałasu. Ze względu na wszystkie uwarunkowania – prawdopodobnie z projektu strzelnicy w takiej formie trzeba będzie zrezygnować. Miłośnicy broni palnej nie będą mogli strzelać na terenie MOSIR-u. Rozważamy inne warianty, ale to już nie uwzględnia możliwości użycia ostrej amunicji.
W przyszłości można się zastanowić nad strzelnicą zamkniętą – w innej lokalizacji, np. w rejonie nowego basenu i hali sportowej, ale to wielomilionowa inwestycja i raczej odległa przyszłość. I nie należy tego traktować jako “zobowiązanie” i “obietnicę”. W dobie nadchodzącego kryzysu jakiekolwiek terminy są zwykłym wróżeniem z fusów.
29-11-2019
W miejscu starej strzelnicy powstanie zupełnie nowy obiekt. Sześć osi strzeleck...
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
A może strzelnica pneumatyczna? Nie ma takiej w pobliżu, a fani wiatrówek i ASG na pewno z radością by korzystali, zwłaszcza, jeśli byłby to obiekt kryty – całoroczny. Do tego zdecydowanie mniejszy hałas niż w przypadku broni ostrej.
Bardzo dobrze, że nie powstanie. Mieszkańcy obawiający się hałasu, moim zdaniem, mają rację. Odległości od zabudowy są zbyt małe.
Mamy parę hektarów obok kapiliczki, miejsce odosobnione, huk by nikomu nie wadził ….
Miejsce na strzelnicę jak znalazł.
cyt. ,,Żeby rozwiać wątpliwości – projektant nie otrzymał wynagrodzenia za wykonany projekt. Warunkiem realizacji umowy było uzyskanie pozwolenia na budowę i pozytywnej opinii WITU, a tego nie udało się zrobić. Nie ponieśliśmy więc kosztów.,,
Przepraszam bardzo, Panie Prezydencie, projektant wykonał pracę za którą należy się zapłata tak jak za każdą wykonaną usługę. Jeśli przygotowujecie takie umowy której warunkiem realizacji jest uzyskanie zezwoleń na których uzyskanie wykonawca nie ma wpływu to jest to co najmniej nieetyczne Wasze zachowanie. Nie ma się czym szczycić. Proszę o informację jakiej branży projektant nie otrzyma wynagrodzenia?
Oczywiście, mamy płacić za projekty, które z powodu braków formalnych nie uzyskają pozwolenia na budowę i nie będą możliwe do realizacji… To już bym z prokuratury nie wyszedł. To tak jakby pan zapłacił za projekt domu na własnej działce a potem dowiedziałby się pan, że go nie może postawić bo plan zagospodarowania nie pozwala na taki obiekt jak w projekcie. Projektant ma oddać projekt gotowy do realizacji – wszystkie uzgodnienia są po jego stronie. Inaczej to by w mieście nic nie powstało.
Projekt domu to słaby przykład porównawczy, ponieważ projektant z góry wie /plan jest powszechnie dostępny/ jakie obowiązują zasady projektowe aby takie pozwolenie Inwestor uzyskał. Z tego co Pan pisze to w przypadku strzelnicy nie mógł uzyskać pozytywnej opinii z uwagi na lokalizację a nie na braki formalne. Rozumiem, że lokalizację wybrał sobie sam czy może została mu wskazana? Czy został opracowany projekt techniczny czy mówimy tu raczej o przedprojektowym opiniowaniem lokalizacji?
Zasady projektowe dla takich obiektów również są znane i powszechnie dostępne. Projektant znał zasady projektowe, był doświadczonym projektantem w tym zakresie i to nie była pierwsza strzelnica. W przetargu była określona także lokalizacja więc wykonawca miał możliwość zweryfikowania, czy wykonanie projektu jest możliwe. Projektant dostosowywał umiejscowienie strzelnicy i jej położenie w taki sposób aby spełnić wytyczne. Teoretycznie wszystko jest w porządku, jednak decydująca jest opinia WITU dla projektu.
Dziękuje
Ludziom wydaje się że projektant 2 lata ślęczał nad deską kreślarską i z mozołem rysował Piekarom strzelnicę.
Dziś to trochę inaczej wygląda.
Nawet nasz Sadion Narodowy w W-wie powstał z gotowca wyjętego z “szuflady” plus drobne korekty
Słabe.
W takim razie jak to wygląda?
I Bardzo dobrze.
Tak z ciekawości zapytam. Ile miałoby być znów wyciętych drzew gdyby ta “wspaniała” inwestycja doszła do skutku?
Te drzewa zostały i całe szczęście. Ale niebawem wszystkie nieużytki, łąki ii drzewa koło kapliczki Maria Hilf pójdą pod topór i będziemy tam mieć kolejny uroczy wybetonowany
wielki plac.
– Drodzy Mieszkańcy, to się nazywa ZRÓWNOWAŻONY rozwój !