2022-03-23
Przestańcie podpalać trawy!
W ostatnim czasie gwałtownie wzrasta liczba pożarów traw. W samych Piekarach Śląskich od początku marca strażacy zostali wezwani do 24 interwencji. Należy pamiętać, że pożary traw, łąk i lasów są niebezpieczne dla życia i zdrowia ludzi, zwierząt oraz środowiska naturalnego.
Sezon wiosenno-letni to okres podwyższonego zagrożenia pożarowego traw i terenów leśnych. Powstaniu pożarów sprzyja słoneczna pogoda, wyższa temperatura i towarzyszące jej znaczne obniżenie wilgotności ściółki leśnej. Niestety bardzo często źródłem pożarów jest także celowe działanie człowieka lub niewiedza i lekkomyślność w postępowaniu.
Co my – mieszkańcy, możemy zrobić, aby zapobiegać powstawaniu i rozprzestrzenianiu się pożarów?
- Na terenach leśnych oraz w odległości mniejszej niż 100 metrów od lasu bezwzględnie nie wolno rozniecać ognia, wypalać śmieci i pozostałości roślinnych, porzucać palących lub tlących się przedmiotów.
- W lasach i na terenach śródleśnych zabronione jest palenie tytoniu za wyjątkiem dróg utwardzonych i miejsc wyznaczonych. Niewskazane jest także wyrzucanie przez okna pojazdów niedopałków papierosów, które mogą być przyczyną pożaru.
- Zabronione jest wypalanie traw i nieużytków rolnych. Jest to niebezpieczne i niedozwolone.
- Należy przestrzegać zakazów wynikających z tablic informacyjno – ostrzegawczych wywieszonych na terenach leśnych oraz wzdłuż szlaków wycieczkowych i turystycznych, przy schroniskach,
- Gdy widzimy pożar po pierwsze należy zachować spokój i niezwłocznie zaalarmować straż pożarną dzwoniąc pod numer 112 (lub 998) i zgłosić zdarzenie. Następnie szybko i bezpiecznie opuścić strefę objętą pożarem.
Obszary zeszłorocznej wysuszonej roślinności, która ze względu na występujące w tym czasie okresy wegetacji stanowi doskonałe podłoże palne, co w zestawieniu z dużą aktywnością czynnika ludzkiego w tym sektorze, skutkuje gwałtownym wzrostem pożarów. Za ponad 94% przyczyn ich powstania odpowiedzialny jest człowiek.
Ci, którzy mimo wszystko chcą ryzykować, muszą również liczyć się z konsekwencjami. Wypalania traw zabrania wiele przepisów prawa, a mianowicie: ustawa o ochronie przyrody, ustawa o lasach, ustawa o ochronie przeciwpożarowej. Za takie czyny, sprawcy grozi grzywna do 5 000 zł, a w przypadku spowodowania pożaru stanowiącego zagrożenie dla życia, zdrowia czy mienia, od roku do 10 lat więzienia. Sankcje te określają przepisy Kodeksu karnego i Kodeksu wykroczeń.
Pamiętajmy, że każda osoba zobowiązana jest do przestrzegania przepisów przeciwpożarowych obowiązujących na terenach leśnych i ponosi odpowiedzialność za szkody wynikłe z nieodpowiedniego zachowania się w lesie. Za wypalanie traw i nieużytków grozi kara grzywny lub aresztu. Podczas pożarów traw i innych roślin do atmosfery emitowane są znaczące ilości dymu zawierającego trujące dla ludzi i zwierząt związki chemiczne. Corocznie w związku z pożarami życie tracą ludzie, a ofiarami pożarów lasów i łąk są zwierzęta.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Zawsze trawy się wypalało i nikomu to nie przeszkadzało. Teraz wielce ekologia i jak zwykle najbardziej ekologiczni mają być malutcy, a potentaci, duże firmy nie.
Pomyśl, zanim napiszesz głupotę.
To były czasy… Trochę jeży się popaliło przy okazji, ale to nikomu nie przeszkadzało.
Wyjalowilo się glebę, ale to nikomu nie przeszkadzało.
Niszczyło się miejsca lęgowe ptaków w krzewach, ale to nikomu nie przeszkadzało.
Bażanty i zające mialy miejsca żeru zniszczone, ale to nikomu nie przeszkadzało.
Jedyne co przeszkadzało, to jak bohater przy wypalaniu nie przewidział którędy ogień pójdzie i przypadkiem podzielił los jeża, o którym mowa na początku…
Dokładnie, ostatnio jak zobaczyłem zdjęcie jeża po przejściach… dramat
Kiedyś się śmieci paliło, teraz ekologia. Kiedyś się zwierzęta na obiad ganiało, teraz tfu, jakieś sklepy mięsne wynaleźli. Kiedyś to człowiek normalnie w jaskini przy ognisku, a te ekologi to jakieś ocieplane domy wymyśliły, nie może być.
Ten dym z pożarów roślinności jest na pewno “zdrowszy” niż ten z komina co powstaje przy spalaniu węgla, czy smieci.
Rozmawiałem kiedyś z gościem co wypalał trawy to powiedział, że robi to ,dla dobra natury 🙂
Jedyny plus jaki przychodzi mi na myśl to, to że wypali sie kleszcze , których z roku na rok jest więcej.
Stąd moje pytanie : Czy mamy w planach zrobić jakieś Opryski m.in. w Piekarakich parkach na te pajeczaki ?
!! Stop wypalaniu trawy !!
Tiaaaa, mamy w planach opryski. Zrobimy je w południe, kiedy pszczoły latają.
A, co tam pszczoły?
Ostatnio widziałem zdjęcie jeża – przeżył, ale wyglądał strasznie. Serducho pęka.