KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2026-10-30

Zabójca 13-letniej Patrycji wychodzi na wolność

Ta zbrodnia wstrząsnęła Piekarami Śląskimi i całą Polską. Trudno było wtedy uwierzyć w to, co się wydarzyło. 13-letnia Patrycja została zamordowana przez swojego chłopaka. Zginęła od 20 ciosów nożem. Razem z nią zginęło jej nienarodzone dziecko. Teraz, po niespełna sześciu latach, sprawca wychodzi na wolność.

W styczniu 2021 roku wszyscy żyliśmy tą tragedią. Najpierw poszukiwania zaginionej dziewczynki, później tragiczne odkrycie i informacja, że zabójcą jest jej chłopak. Kacper Ś. W chwili popełnienia zbrodni nie miał jeszcze 15 lat. Do urodzin brakowało mu zaledwie jednego dnia.

To miało zasadnicze znaczenie dla jego dalszych losów. Nie odpowiadał za zabójstwo jak dorosły. Trafił do zakładu poprawczego, który w styczniu 2027 roku, po ukończeniu przez niego 21 lat, będzie musiał opuścić. Takie są przepisy.

I tutaj pojawia się pytanie. Czy rzeczywiście tak powinien wyglądać wymiar sprawiedliwości w przypadku tak brutalnej zbrodni? I czy ten jeden dzień faktycznie decyduje o dorosłości? 

Nie chodzi o zemstę. Nie chodzi też o przekreślanie człowieka na całe życie. System wychowawczy wobec nieletnich ma swoje uzasadnienie. Ale trudno pogodzić się z sytuacją, w której sprawca podwójnej tragedii po kilku latach może rozpocząć nowe życie, a rodzina ofiar do końca swoich dni będzie żyła z jej konsekwencjami.

Wstrząsający jest wywiad z mamą Patrycji opublikowany przez „Fakt”. Pokój córki pozostał niemal nietknięty. Rodzice codziennie odwiedzają cmentarz, wracają także na miejsce zbrodni. Nie potrafią pogodzić się ze stratą. A teraz dochodzi jeszcze świadomość, że człowiek, który odebrał życie ich córce i wnukowi, może ponownie pojawić się w ich otoczeniu. Właściwie bezkarny.

Nie wiem, czy Kacper się zmienił. Czy zrozumiał, co zrobił. Czy rzeczywiście przeszedł skuteczną resocjalizację. Tego nie wiemy. I właśnie dlatego warto zapytać, czy sam wiek sprawcy powinien automatycznie przesądzać o zakończeniu pobytu w zakładzie poprawczym, niezależnie od ciężaru popełnionej zbrodni.

Za chwilę Wszystkich Świętych. Na grobach bliskich zapłoną znicze. Na grobie Patrycji i jej nienarodzonego synka Kubusia również. Tyle że oni nie dostali żadnej drugiej szansy.

Kacper taką szansę dostanie.

Czy sześć lat w poprawczaku to wystarczająca konsekwencja za odebranie dwóch istnień? I czy nasze prawo właściwie chroni sprawiedliwość, prawa ofiar i bezpieczeństwo społeczeństwa?

Mam poważne wątpliwości.

I zawsze pojawia się w mojej głowie pytanie. Czy to bezpieczne? Czy jesteśmy pewni, że to się nie powtórzy? Patrycji nikt życia nie zwróci. Mam  jednak wątpliwości czy wypuszczanie zabójcy na wolność (nie mówię tylko o tym przypadku) jest uzasadnione. Dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo moich bliskich. Dlatego uważam, że Państwo powinno izolować zabójców, gwałcicieli i podobnych przestępców od społeczeństwa. Dostają drugą szansę. Na lepsze życie, ale również na powtórzenie zbrodni. W tym drugim przypadku – zapłacą za to niewinni, a to ich należy chronić.

 

Zobacz materiał FAKT

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments