2018-03-10
Drużyna bez kiboli? Ciemność widzę…
Późna noc. Do jednego z sklepów włamuje się złodziej. Wybił szybę, bo skusił go pierścionek eksponowany na wystawie. Zrozumiała rzecz – w końcu był dzień kobiet i trzeba przygotować prezent dla ukochanej. Tylko, że cholera go złapali. Ale przecież cała sprawa to nie jego wina. To presja społeczna, która każe wręczać prezenty. A przede wszystkim oskarżyć należy właściciela sklepu. Bo nikt mu nie kazał kusić ludzi pierścionkiem, a poza tym powinien o wiele lepiej sklep zabezpieczyć… Obrażony złodziej więcej już tu nie przyjdzie. Myślę, że właściciel rwie włosy z głowy…
Wszyscy powinniśmy to już dawno to zrozumieć: Kibole Piasta nie zrobili nic złego. Zawinił klub. Jak można było tak kiepsko zabezpieczyć feralny mecz. I dlaczego płot był tak słaby, że się poddał? Czas betonowe mury postawić!
Po zdemolowaniu stadionu i pozbawieniu Piasta Gliwice trzech punktów kibole biorą się za organizację klubu. Teraz zwalniają jego pracowników – wszem i wobec ogłaszając, że to podmiot niegodny współpracy.
Prezydent Gliwic chyba ze zgryzoty nie sypia. Klub stanie na krawędzi upadku. Co teraz będzie? Kibole nie przyjdą nas stadion. Kto teraz go zdemoluje? Kto zrobi awanturę? Kto będzie wykrzykiwał wulgaryzmy? Kto wybiegnie na murawę?
Aaaaa…. Na murawę wybiegną piłkarze! Jak zagrają dobry mecz i zwyczajnie wygrają spotkanie dla zwykłych kibiców, to może wystarczy? Może faktycznie będzie trochę nudno… I czego nauczą się dzieciaki, które przyjdą na mecz z rodzicami? Trąbić, bić brawo, falę robić? Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Taka straszna demoralizacja.
Tak. Wszyscy drżą przed kibolami jak przed tym złodziejem z początku tekstu. Nie przyjdzie więcej, nie okradnie, nic nie zniszczy. Jak żyć w takich warunkach? Jak żyć?
Ostatecznie prezydent, klub i kibole mówią jednym głosem. Prezydent oczekuje, że klub ich nie wpuści, kibole nie przyjdą – wszyscy zadowoleni. A skorzystają na tym wszyscy pozostali. Chcecie się założyć kto pierwszy zmieni zdanie i odszczeka swoje stanowisko?
Przeczytajcie “Dowody miłości” – felieton napisany po derbach Górnika z Piastem
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
a kogo to obchodzi w Piekarach …
Szkoda ,że w liście do władz klubu nie zagrozili ,że będą kibicować teraz Górnikowi lub innej drużynie. 😉
A te radio Piekary to się zmieniło na FEST
fajne 🙂
Ciekawa zagadka…oczywiście, że kibole 🙂
Bo wszyscy grają do jednej bramki- i w jednym klubie 🙂
A dla miłości zrobi się wszystko. 🙂
Nie czas budować mury- tylko mosty 🙂
Dobre! 😀 bardzo dobry tekst i taki prawdziwy 🙂
niech się obrażają częściej, to będzie zdrowiej w Ekstraklasie.