15-10-2018
Arrada - krótka historia problemu
Miasto wykupi – nie wykupi, kto obiecuje gruszki na wi...
2019-01-16
Syndyk zorganizował dwa przetargi. W obu złożona została tylko jedna oferta – spółki Nieruchomości-Brzeziny. Teraz sędzia komisarz zdecydował, że kwestia zakupu wróci do Rady Wierzycieli. To szansa dla realizacji najlepszego dla miasta scenariusza – zakupu mieszkań w trybie bezprzetargowym.
O co w tym wszystkim chodzi? Sprawa jest wielowątkowa i skomplikowana. Zacznijmy od przetargów. Pierwszy na kwotę ok. 40 mln, drugi ok. 35 mln złotych. Jedyną ofertę złożyła spółka Nieruchomości-Brzeziny, jednak była to oferta nieważna – bo opiewająca (zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami) na niższą sumę.
Po co więc ją składamy? Bo to okazja do rozmowy z sędzią komisarzem i przedstawienia mu aktualnej sytuacji. A tak właśnie się zmieniła, ponieważ otrzymaliśmy jednoznaczne stanowisko ministerstwa w kwestii dofinansowania zakupu mieszkań zakładowych. Jeśli miasto zamierza starać się o dotację – zakup przedsiębiorstwa w całości (a takie jest postępowanie przetargowe) – nie wchodzi w grę.
Jeśli liczymy na pieniądze z Banku Gospodarstwa Krajowego, musimy kupić jedynie MIESZKANIA. Mimo wstępnych opinii BGK, że zakup przedsiębiorstwa pozwoli na złożenie wniosku – decyzja ministra jest inna i to ona jest decydująca. Sędzia komisarz uznał ten argument i po drugim przetargu przekazał sprawę do Rady Wierzycieli. Jeśli ta zaakceptuje naszą propozycję – złożymy ofertę zakupu SAMYCH MIESZKAŃ. Do tej transakcji mogłoby dojść w trybie bezprzetargowym.
Ponieważ w takim wariancie Spółka Nieruchomości-Brzeziny kupiłaby mieszkania w Piekarach Śląskich, spotkałem się z prezydentem Bytomia, żeby miasto podjęło decyzję, czy jest zainteresowane wykupem mieszkań znajdujących się w Bytomiu.
Na wypracowanie wspólnego stanowiska i decyzję Rady Wierzycieli mamy dwa miesiące. Trwają więc intensywne prace w celu przygotowania ostatecznej oferty, którą rozpatrywać będzie rada. Jeśli zostanie przyjęta – decyzję podejmie sędzia komisarz.
W tym wariancie powinno być łatwiej także o finansowanie. Wbrew pozorom, mimo wysokiej wyceny i naprawdę wysokiej ceny w przetargu – banki nie oceniają wartości tych zasobów aż tak wysoko. I mieszkania z lokatorami, w kiepskim stanie technicznym nie stanowią wystarczającego zabezpieczenia kredytu. Zakup samych mieszkań to ograniczenie kosztów. Wydzielenie zasobu bytomskiego od naszych, piekarskich zasobów to także szansa na obniżenie ceny.
Spółka Nieruchomości-Brzeziny zleciła wycenę mieszkań, przygotowała dokumenty i dopracowuje ostateczny kształt oferty. Mam nadzieję, że zostanie życzliwie przyjęta przez Radę Wierzycieli i wreszcie uda się rozwiązać problem ciągnący się latami.
Jest też kolejna dobra informacja. Pamiętacie Państwo zawiadomienie do prokuratury złożone przez radnego PiS – Grzegorza Zorychtę? Prokurator nie dopatrzył się w założeniu spółki Nieruchomości-Brzeziny, ani w zamiarze zakupu mieszkań Arrady niczego złego. Sprawa została prawomocnie umorzona, a bezpodstawne oskarżenia nie przyniosły politycznego efektu. Autor tego donosu nie jest już radnym. I dobrze.
Niestety, na wsparcie w realizacji zakupu nie mamy co liczyć. Prezydent Sławie Umińskiej-Duraj nie udało się spotkać z posłem Jerzym Polaczkiem ani w tej, ani w żadnej innej sprawie. Jak wytłumaczyła szefowa biura poselskiego – poseł oczekiwał pisemnego zaproszenia… Ustne okazały się niewystarczające, a przecież wydawałoby się, że w tak ważnej sprawie poseł mógłby wykazać zainteresowanie nawet sam od siebie – zwłaszcza, kiedy temat poruszył w kampanii wyborczej. A pole do popisu było – choćby w kwestii pozyskania dofinansowania z BGK i stanowiska ministerstwa, które niczego nam nie ułatwiło…
Cóż… Jest już po wyborach, ale w tym roku będą kolejne, więc może poseł znów się uaktywni. I oby tym razem nie „przeciwko władzom miasta”, ale „dla mieszkańców”. Pretensje, wnioski o kontrole, czy zawiadomienia do prokuratury to średnie wsparcie. Może ma to sens (choć wątpię) przy zbijaniu kapitału politycznego, ale raczej w rozwiązaniu żadnego problemu nie pomoże – a to powinien być nasz cel.
Tak czy inaczej wydaje się, że zbliżamy się do ostatecznych rozstrzygnięć. Robimy wszystko aby były one zgodne z oczekiwaniami mieszkańców. Prawdopodobnie czegoś więcej dowiemy się w marcu, a ja będę Państwa informował na bieżąco.
15-10-2018
Miasto wykupi – nie wykupi, kto obiecuje gruszki na wi...
01-10-2018
Radny Grzegorz Zorychta (PiS) złożył zawiadomienie do prokur...
18-10-2018
„Ja poszukuję dyskrecji i szukam kobiety do seks. Spotka...
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Na razie jedyny prezent dla mieszkańców arrady dała rada miasta KWW Sławy… w postaci opłaty 30 zł za osobę za śmieci. Jak słyszę narzekania o tym to się zawsze pytam, a na kogo pan/pani głosowała? Pada odpowiedź, więc kwituje, no to ma pan/pani i narzekania się kończą.
Kolego podwyższenie opłaty za wywóz śmieci to nie wymysł Pani prezydent. Firmy zajmujące się tym są komercyjne (prywatne) Miasto podpisuje z nimi umowę w Twoim imieniu a stawki poniekąd wynikają z pożarów wysypisk śmieci (zwyżka ubezpieczenia) oraz wymogów UE w kwestii segregacji śmieci.
Btw
Taka ciekawostka
Moja ulica przeszła na C.O. z mpcu jaki efekt?
Śmietniki zawalone meblami, plastikirm i innymi śmiećmi, kiedyś to wszystko szło przez komin teraz nie mieści się w kontenerach
Chyba z niesegregacji. Jak sięgam pamięciom to ktoś kiedyś pytał w komentarzu dlaczego wszystkie segregowane są ładowane do jednego auta spod hasioka? Otrzymał odpowiedź, że to tylko tak wygląda. Natomiast z tego co niedawno opisał obserwator to gówno prawda. Okazuje się, że segregujemy jak barany, a i tak wszystko jedzie na wysypisko – tak segregowane jak i organiczne. Inna sprawa, że jak się okazuje koszt utylizacji śmieci to tylko 40% całych kosztów piekarskiego systemu. Cena to też niewątpliwie pokłosie usilnego utrzymywania własnego ZGK (tak tak, to decyzja jeszcze z czasów Korfantego). I tak wszyscy podwyższają ceny tyle, że Piekary z 13 na 20, a Łódź z 7 na 13. Procentowo podobnie, ilościowo niekoniecznie 🙂
Argumentacja powalająca.
Pytanie dlaczego w sąsiednim Bytomiu ceny nie wzrosły i wynoszą dalej 11 i 17 zł?
A oni chyba wożą do tego samego RIPOKa.
Miasto jest tak dobroduszne i dokłada? Wątpie.
Wszystko zależy od dat obowiązywania umowy – sukcesywnie, kiedy kończą się umowy, miasta podnoszą ceny. Stawki podobne. Ruda Śląska wyliczyła segregowane na 22 zł, Wojkowice 19.
No i to kończy temat, jak na razie to mamy chyba bodaj najwyższe w regionie stawki za wywóz śmieci które radni obecnej władzy w mieście i Naszych Piekar przegłosowali bez żadnego sprzeciwu. Fajnie się mówi że opozycja nie chce z Wami współpracować i nie chce dobra miasta a prawda jest taka, że to właśnie radni PiS mieli na tyle jaj by głosować przeciw tym nowym złodziejskim stawkom i jeśli o mnie chodzi to w następnych wyborach obecna władza nie ma co nawet liczyć na mój głos, skoro nawet nie potrafią wynegocjować rozsądnej stawki za wywóz śmieci.
Radni PiS to akurat nie mają jaj żeby podejmować jakiekolwiek decyzje. Dużo gadania, zero propozycji rozwiązań. Żeby dyskutować, trzeba mieć nieco wiedzy – RIPOK nie negocjuje stawek. Nie musi – jest monopolistą, a gmina ma ustawowy obowiązek wywożenia śmieci do niego i regulowania rachunków.
Wnioski o kontrole? A to w wfosiu barany siedza? Pan naprawde myslal ze tam same debile co rozdaja kase unijna na prawo i lewo bez sprawdzania i kontroli? I slusznie maja racje, bo nawet komus z wyzszej polki jak pan szanowny vice, nie mozna wierzyc! A ministerstwo?! No coz… pan vice mysli ze wszystko zmienia podle widzimisie pana Turzanskiego bo jak nie… Oj bedzi sie dzialo na blogu. Czlowieku zejdz na ziemie!
Kontrole z urzędu to jedno. Mowa w tekście o kontrolach na czyjś wniosek. Czyli innymi słowy mowa o sraniu we własne gniazdo szanowna Zuzio. Pani ugrupowanie nie gra o dobro Miasta, tylko o swoje stołki. Kiedyś może zmieni się status quo, zobaczymy jak wszystko pójdzie perfekcyjnie i będziemy żyli w mieście mlekiem i miodem płynącym…
Panie Damianie a pan jest jakimś rzecznikiem pana Wiceprezydenta, że go tak ciągle Pan broni? 😀
Jedni bronią, inni atakują – uroki demokracji.