2026-01-09
Rysowanie planów i… marzeń
Rozwój miasta to nie slogany i chwytliwe hasła. To wizja, świadomość celu i plan – rozpisany na etapy, często małe i na pierwszy rzut oka niewidoczne. Jeśli chce się osiągnąć coś naprawdę, trzeba mierzyć wysoko. Nawet wtedy, gdy po drodze pojawiają się wątpliwości.
Każda większa zmiana zaczyna się od pomysłu. Potem są kolejne, drobne kroki. Dopiero ich suma daje efekt, który po latach staje się oczywisty.
Pamiętacie początki ścieżek rowerowych? Komentarze były jednoznaczne: bez sensu, do nikąd, niepotrzebne. Dopiero gdy odcinki połączyły się w całość, powstał spójny system. Dziś nikt nie podważa jego sensu – wręcz przeciwnie, pojawiają się wnioski o dalszą rozbudowę i połączenie kolejnych dzielnic.
Podobnie było na osiedlu Wieczorka. Remont jednego budynku nie zmieniał wiele. Remont stu zmienił wszystko. Najlepiej widać to po jakości powietrza. Po latach wreszcie można oddychać pełną piersią.
Gdy w Kinie Zacisze zawisł pierwszy ekran, wielu się śmiało. To był jednak dopiero pierwszy krok. Dziś to jedno z najlepszych kin w regionie, które tylko w ubiegłym roku odwiedziło 36 tysięcy widzów.
Pumptrack miał być niepotrzebnym wydatkiem. Zmiany w MOSiR-ze – zbyt ambitne i krytykowane już na etapie projektowym. Dziś obiekty są oblegane. To po prostu działa. Efekt jest dobry.
Dziś rozmawiamy o kompleksie sportowym, którego w Piekarach Śląskich brakuje. Pojawiają się głosy, że jest niepotrzebny albo zbyt ambitny. Mam nadzieję, że dotychczasowe doświadczenia pokazują jedno – wiemy, co robimy i że można nam zaufać. Jestem przekonany, że gdy pokonamy trudności i obiekt powstanie, historia znów się powtórzy.
Dziś na mojej tablicy przygotowałem przestrzeń poświęconą najbliższym inwestycjom i kolejnym krokom. Najważniejszym z nich jest basen i kompleks sportowy, ale obok niego także wiele mniejszych działań, bez których nie ma dużych efektów. Szczegóły przedstawię w przyszłym tygodniu.
Razem zmieniamy Piekary Śląskie.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Pani Krzysztofie ,Czy jest już pomysł jak połączyć velostrade z Bytomia która kończy się niedaleko hotelu rezydencja z siecią ścieżek w Piekarach i czy węzeł S11/A1 bierze ja pod uwagę ? Drugie pytanie to co ze starym budynkiem MDK2 zostanie w końcu wyburzony czy jednak są inne plany ?
Węzeł niczego nie uwzględnia, bo nie jest zaprojektowany. I raczej nie będzie tego brał pod uwagę. W porozumieniu z Bytomiem planujemy wspólne rozwiązanie – prawdopodobnie będzie kładka nad drogą.
Jak ta akademia śląska zobaczy jak wygląda w środku była 13 to odrazu zrezygnuje, widać że władze miasta już dawno tam nie były.
Oba budynki są do kapitalnego remontu – mamy tego pełną świadomość.
Moim marzeniem byłyby bezpieczne Piekary dla pieszych. Skoro projektujemy ścieżki rowerowe ( bo to priorytet ) , to ile przejść dla pieszych zostanie doświetlonych w roku 2026 ? Bo w 2025 chyba żadnego nie doświetliliśmy …. Bo po co … to tylko piesi a nie ważni rowerzyści.
Sukcesywnie doświetlamy i będziemy doświetlać przejścia dla pieszych. Można to przyspieszyć – to fajny projekt do Budżetu Obywatelskiego.
aha czyli tłumacząc z politykowego na ludzkie : miasto nic nie doświetliło i nie ma zamiaru tego robić . Niech se ludzie sami zagłosują jak im ciemno. Spoko .
Trochę mnie zaskoczyły te słowa….a właściwie ich brak….to przecież pan walczył o spalarnie śmieci…która gdyby powstała całkowicie odmieni oblicze naszego miasta ..zmieni jego znaczenie zmieni komunikacje. Wszystko zmieni i co ?? Ani słowa o tym? ….przeciesz ten basen i ten kompleks siłowni i spa…..będzie w ..kontakcie wzrokowym…ze spalarnią śmieci.popprostu po drugiej stronie A1……taka potężna inwestycja..pańskie marzenie i ani słowa ?
Tak, osobiście uważam, że byłoby to dobre rozwiazanie dla miasta (10 mln podatków co roku) i dla mieszkańców z powodu czystego powietrza (na os. Wieczorka widać jak dużo daje likwidacja pieców węglowych) i niższych cen ciepła (które idzie stale w górę). O spalarnii w kontekście MPEC i podwyżki jest właśnie osobny post na FB.
Nie wszyscy mają FB
Staram się o wszystkim pisać także na blogu – jednak z racji tej formy wpisów jest mniej. Ale dziękuję za zwrócenie uwagi – poruszę tę kwestię także na blogu.
Ja w temacie tej spalarni, nie wnikam już czy to dobrze, że ona powstanie, czy nie, ale opowiadanie , że dzięki spalarni będziemy mieć tańsze ciepło to co najmniej wprowadzanie mieszkańców w błąd. Ogólnie z większością tekstu się zgadzam, choć nie przeceniał bym tych ścieżek rowerowych, dalej są bardzo chaotyczne, cały czas duża grupa rowerzystów jeździ ulicą, szczególnie tacy którzy myślą , że są jakimiś konkretnymi kolarzami bo sobie strój kupili i kolarzówke.
Na dzisiaj nie potrafię sobie wyobrazić tańszego paliwa niż śmieci. Może powinienem sformułować to inaczej. W momencie uruchomienia spalarni – ciepło powinno być najtańsze z alternatyw takich jak węgiel, prąd, gaz czy biomasa. Czy faktycznie będzie tańsze niż dziś – tego nie wiemy. Ale od innych paliw na pewno.
A jeśli chodzi o ścieżki rowerowe to spójny system obejmujący każde miejsce – wymaga czasu. Ale krok po kroku zmierzamy do tego celu. Natomiast rowerzyści muszą przyzwyczaić się do korzystania z nich. Osobiście nie rozumiem tych, którzy wybierają drogę.
Zagęszczenie sieci dróg rowerowych może i wygląda dobrze w centrum oraz na Osiedlu Wieczorka, ale poza nimi praktycznie nie istnieje. Na Kozłowej Górze jest jedna stara trasa, wybudowana jeszcze za czasów Korfantego, oraz jedna prosta ścieżka o długości około 2 km wzdłuż Brynicy.
W południowej części miasta brakuje takiej infrastruktury, mimo że jest tam na nią miejsce.
A co do basenu – na Pana miejscu przestałbym już się wygłupiać i pisać o tym od 12 lat.
Podsumowując, na rok 2026 planowany jest łączny deficyt w wysokości 34 mln zł, z czego około 14 mln zł ma stanowić zabezpieczenie na budowę basenu.
Jednocześnie do realizacji pierwszego etapu inwestycji brakuje ponad 80 mln zł, mimo że – jak się „podobno” zapowiada – jego budowa ma rozpocząć się w tym roku. Analizując dotychczasową historię dokumentacji przetargowej, trudno jednak wierzyć, że basen ruszy w tym roku. Cały proces wydaje się być celowo przeciągany, podobnie jak prognozy dotyczące finansowania inwestycji.
Czy wobec autorów projektu, do którego oferenci zgłaszają liczne i powtarzające się uwagi, zostaną wyciągnięte jakiekolwiek konsekwencje?
Aktualnie jest projektowana ścieżka od JPII do Brynickiej i dalej aż do granic miasta. Oraz ścieżka Brzozowice-Kamień w stronę Brzezin. Tak więc sukcesywnie rozbudowujemy.
Basen jest na tapecie conajmniej 24 lata (miał go w programie wyborczym Stanisław Korfanty) – jednak my konsekwentnie ten projekt realizujemy. Problemy są, jak to w życiu. Ważne czy sobie z nimi poradzimy czy też nie. Zresztą to nie kwestia basenu (jak to umownie nazywamy) ale całego kompleksu sportowego i rewitalizacji zanieczyszczonego, zdegradowanego terenu w centrum miasta. O przeciąganiu nie ma mowy – wszyscy się irytujemy, ale projektanta nie zastąpimy. Musi skończyć. Tak, wykonawca zapłaci kary umowne i na bank skończymy w sądzie, ale dziś dla mnie najważniejsze jest zakończyć przetarg i zacząć prace.
Mam pytanie czy mamy jakiś plan na budynki takie jak po byłym Sądzie , po byłej szkole podstawowej 13 na ulicy Brzechwy w Brzozowicach – Kamieniu. I w końcu na zagospodarowanie w ZGM – PUSTYCH LOKALI PO BYŁYCH SKLEPACH , których raczej nikt z handlujących już nie zagospodaruje.
Oba budynki są do zagospodarowania – rozmawiamy np. z Akademia Śląską o otwarciu fili uczelni w naszym mieście i zaproponowaliśmy właśnie taka lokalizację.
Jeśli chodzi o lokale po sklepach – jeśli nie ma chętnych, składamy wnioski do BGK o dofinansowanie przekształcenia w mieszkania.