2013-07-07
Abrakadabra i jego zemsta
Nie abrakadabra (chociaż właśnie tak mi się skojarzyło), tylko Joe Abercrombie i “Zemsta najlepiej smakuje na zimno”. Książka w gatunku fantasy wciągnęła mnie w swój świat odrywając na kilka chwil od otaczającej rzeczywistości (co niezwykle cenne). Krwawa i bezlitosna, momentami zaskakująca. Pojawiają się w niej tyrani (sic!), oprawcy, truciciele, seryjni zabójcy, pijacy i wojownicy. Słowem, wszyscy, którzy są niezbędni żeby wywołać niezłą awanturę. Jak to w polityce – zdrada goni zdradę i czasami trudno nadążyć za zwrotami akcji. Wszyscy przeciwko wszystkim w walce o władzę i pieniądze. Nie spodziewałem się, że lektura będzie tak wciągająca. Wiem, że w księgarni jest kolejna pozycja tego autora, która wkrótce trafi na moją półkę. I to chyba najlepsza recenzja.
Więcej o książkach znajdziesz w kategorii: Książki, które czytam
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN