2013-03-04
Dyktator – zlekceważony sługus
Tiopental Veritaserum
„Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 21 (posłuchaj mp3)
Iskadar siedział na sali obrad i z całych sił starał się nie pokazywać po sobie żadnych emocji. A czuł się osaczony. Na sali znajdowali się jedynie przeciwnicy dyktatora i przyglądali mu się z ciekawością. Wyraźnie widział ironiczne uśmieszki na ich twarzach. Najchętniej wstałby i wyszedł. A nie mógł. Tuż obok, w sekretnej sali trwało zebranie zwołane przez dyktatora. Siedzieli tam wszyscy jego rajcy. Wszyscy, z wyjątkiem Iskadara. Rajca zacisnął zęby i robił dobrą minę do złej gry.
– O czym tam rozmawiają? O czym debatują? Dlaczego został wykluczony?
Uparcie w myślach szukał swojej winy i nie potrafił jej znaleźć. Przecież był na każde skinienie Stakora. Uległy i usłużny. Sługa idealny.
– Czym zawiniłem? – pomyślał i zgrzytnął zębami Iskadar. Czuł się wystawiony na pośmiewisko i upokorzony. Dostrzegł, że przypatruje mu się Słaumi. Kiedyś byli blisko,nie tak jak marzył, ale przynajmniej ręka w rękę walczyli z dyktatorem. Wtedy czuł, że jest kimś. Teraz nie wytrzymał jej spojrzenia. Opuścił wzrok.
Słaumi mu nie współczuła. Nie znała litości, nie wybaczała zdrajcom. I doskonale rozumiała motywy postępowania Stakora.
– Zdrajców, szpiegów i innych nędzników można wykorzystywać, ale nie wpuszcza się ich na salony.
Kiedy wreszcie otworzyły się drzwi i salę obrad wypełnili rajcy dyktatora, Iskadar odetchnął z ulgą. Przysunął się bliżej szefa grupy. Zaczął się łasić i znów poczuł się bezpiecznie.
c.d.n.
* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
mało jest nowych chętnych do kandydowania, żadnych nowości, może poza jednym neusem.
Głosujcie więcej na nauczycieli i lekarzy to będziemy mieli lepsze miasto. Czym ten Iskadar się zasłużył w radzie albo poza nią, poza tym, że jest znany z tego, że jest znany i jest lekarzem ?. A to, że Iskadar jest posłuszny to nie dziwi, bo pewnie się boi, że Stakor pogrozi paluszkiem pewnej pani A. jak nie będzie potulnym barankiem.
A o jaką to panią chodzi ? – pytam bo nie wiem.
Listę nauczycieli w LO prześledź.
I wszystko stało się jasne! A ja myślałem, że chodzi o Medis….a tu rodzinka…..
Lepiej jak wszystko jest jasne, i wiadomo kto co mówi i jak się zachowuje. Ludzie wyrobią sobie obraz na kogo warto zagłosować w najbliższych wyborach, a komu dać czerwoną kartkę. Iskadar ma u mnie czerwoną, a kiedyś na niego głosowałem.
ludzie się zmieniają, ale w polityce wszystko jest lekcją.
Ale jaja,zero anonimowości na tym blogu!!!!!!!!!Największym hitem jest teraz informacja w PP o spotkaniu oplatkowym 17 stycznia 2013 Komitetu Obywatelskiego.Kto był dziadkiem Mrozem?Mam nadzieję że nie pan U.M.
A taki był porządny z niego gość……