2017-01-23
Wydatki na oświatę
W toku dyskusji o reformie edukacji przewijają się argumenty ekonomiczne. Dlaczego to tak istotne? W 2014 roku z budżetu miasta do edukacji dopłaciliśmy 23 mln złotych. W 2015 roku dokładnie tak samo. W 2016 roku kwota była nieco niższa, bo wyniosła 21 mln złotych. Ale to wszystko kwoty nie uwzględniające inwestycji i remontów prowadzonych w placówkach, a ich koszty też są spore. Dla porównania subwencja oświatowa (pieniądze z budżetu Państwa) wyniosła odpowiednio: 37 mln, 39 mln oraz 41 mln złotych. Istotna też jest kwestia “pochodzenia” środków finansowych. Miasto może na utrzymanie bieżące szkół wydawać pieniądze jedynie z tzw. “środków bieżących”, czyli m.in. podatków, dzierżaw itp. Prawo nie dopuszcza przeznaczenia na ten cel pieniędzy pochodzących np. ze sprzedaży gruntów należących do miasta czy kredytów. I tu tkwi haczyk, bo środki bieżące są ograniczone. Dlatego tak ważny dla miasta jest każdy nowy zakład pracy, każdy nowy blok i dom jednorodzinny, a także każda rodzina, która zdecyduje się zamieszkać w naszym mieście. Ale to tak na marginesie tematu.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
“Nie mamy się co obawiać, że będzie mniej pieniędzy na oświatę” – powiedział radny P.Papaja na grudniowej Komisji Budżetowo-Gospodarczej. Wierzę radnemu 😉
A ja zadam pytanie z tzw czapy;)
Czy my/miasto płacimy cos za słabo -świecącą od kilku tygodni iluminacje urzędu miejskiego ?- wieczorem
zabrudziło się, na drabinę i wytrzeć