KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2017-10-16

Winna Góra – kontrowersje, protesty i przyszłość

Czy w tym rejonie powstaną w przyszłości domki jednorodzinne, czy też teren pozostanie niezagospodarowany? Muszą o tym zdecydować radni, a nie jest to łatwa decyzja. Z jednej strony mamy sprzeciw części mieszkańców, z drugiej strony poważny problem z rozwojem miasta, które systematycznie traci mieszkańców. Z miasta liczącego ponad 60 tysięcy, dziś mamy nieco ponad 53 tysiące mieszkańców. Jest ostatni moment na interwencję.

Co za różnica ile mamy mieszkańców? Przede wszystkim od ich liczby zależy kondycja finansowa miasta – więc jeśli marzą nam się inwestycje i dalszy rozwój – musimy zadbać o zmianę tendencji migracyjnej. Poza tym największy w historii sukces Piekar Śląskich – czyli uzyskania statusu miasta na prawach powiatu jest dziś zagrożony. Czy jest możliwość powrotu w struktury powiatu tarnogórskiego? Mam nadzieję, że nie. Nieustannie czynimy starania, aby Piekary Śląskie choć niewielkie – miały znaczenie w tworzącej się metropolii.

Skąd pomysł zabudowy terenów Winnej Góry? Jeszcze w poprzedniej kadencji przygotowane zostało Studium, na podstawie którego dziś tworzymy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Już wtedy radni i ówczesny prezydent zdecydowali, że taki kierunek rozwoju będzie dla miasta najlepszy. Chociaż byłem wtedy radnym opozycji – poparłem koncepcję prezydenta Stanisława Korfantego, bo była to jedyna realna możliwość rozwoju naszego miasta. Po prostu takich możliwości w innym miejscu nie mamy.

Wracając do Studium i Planu. Oba dokumenty muszą być ze sobą zgodne. Naturalną rzeczą jest kontynuowanie prac. W związku z tym, że zdajemy sobie sprawę, że zabudowa musi być prowadzona z głową – na wniosek radnych przeprowadzony został konkurs architektoniczny. Na tej podstawie wybraliśmy i przygotowaliśmy najlepsze rozwiązanie, które zostało wpisane do projektu planu.

Był konkurs, były spotkania, dyskusje, padały różne argumenty – wspólnego stanowiska nie ma. Nie dziwi mnie to, bo w każdym miejscu, gdzie zaczynają się inwestycje pojawiają się protesty: ulica Długosza, ulica Wojska Polskiego, ul. Skargi…  Argumenty za każdym razem są podobne. Co ciekawe – pojawia się propozycja, żeby budować “poza miastem”, jednak chociaż Winna Góra spełnia to kryterium i tak budzi zastrzeżenia.

Fakty są takie:  naszą jedyną szansą na rozwój jest dokładnie ten sam kierunek, który obrały ościenne miasta: Radzionków, Świerklaniec, Tarnowskie Góry. Rozwój budownictwa mieszkaniowego. Mieszkańcy nie muszą tego rozumieć. Nie muszą myśleć perspektywicznie – natomiast radni muszą. Bo ostatecznie to oni i władze miasta będą rozliczeni z efektów. A ja przyznam się, że nie chciałbym przejść do historii jako osoba odpowiedzialna za włączenie miasta do powiatu tarnogórskiego. To nie chodzi jedynie o “status”, ale o realne korzyści jakie mają wszyscy mieszkańcy z tego faktu. Naprawdę chcemy jeździć do urzędów w Tarnowskich Górach, żeby załatwiać swoje sprawy?

Plany Zagospodarowania Przestrzennego zawsze budzą emocje. Wszyscy właściciele czekają na zmianę statusu działek rolnych na budowlane. Na tym można jedynie zyskać! Taki sam wniosek złożyli właściciele Winnej Góry, ale radni wyrazili zgodę na zmianę zaledwie 40% terenów, które do nich należą. Wiele wniosków i uwag właścicieli tego terenu zostało nieuwzględnionych i odrzuconych – bo naszym zadaniem było zabezpieczenie interesów miasta oraz mieszkańców Kozłowej Góry. Proponujemy zabudowę jednorodzinną, z konkretnym układem drogowym i zabezpieczeniem miejsc zielonych, a potencjalny inwestor musi się tych wytycznych trzymać.

W tej sprawie powiedziane zostało już chyba wszystko. Odsyłam do szczegółowych wpisów na blogu. A piszę o tym po raz kolejny ponieważ na wniosek mieszkańców Kozłowej Góry temat poruszyło Radio Piekary i w ten przydługi sposób odsyłam do audycji Nasze Sprawy.

Radio Piekary – audycja Nasze Sprawy

Nowe domki w Piekarach Śląskich
Dyskusja nad planem zagospodarowania w Kozłowej Górze
Dyskusji nad planem ciąg dalszy
Zielone osiedle w Piekarach Śląskich
(nie)Winna Góra, czyli Plan Zagospodarowania KG
Mieszkańcy protestują! Gdzie budować nowe domy?

 

Jako ciekawostka: TAJEMNICA WINNEJ GÓRY

 

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
67 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
misha
misha
8 lat temu

Czy ktoś, kto rozumie mieszkańców KG, może mi wytłumaczyć o co chodzi z tą Winną Górą? Skąd ten opór, żeby ten teren przeznaczyć pod zabudowę jednorodzinną? Czy argumenty są jakieś konkretne czy wynikają jedynie z naturalnej (dla większości ludzi) niechęci do zmiany czegoś co jest już znane? Ani ten teren jakoś szczególnie atrakcyjny, ani jakoś wyjątkowo wykorzystywany.. o co tu chodzi? Ja bym na ten przykład nie chciał mieszkać na takiej górce – szczególnie po nawietrznej zachodniej stronie.
Ale najbardziej załamał mnie tekst @mieszkańca: “Przybyło śmietanki w Piekarach to i domki nowe jednorodzinne są potrzebne, bo przecież mości szanowni panowie nie będą mieszkać w blokach z czasów komuny”
Nie do wiary, że po blisko 30 latach od upadku komuny jeszcze żywe jest takie ciasne rozumowanie. Że niby w Piekarach ma mieszkać sama biedota? A właśnie, że BARDZO DOBRZE, że przybyło śmietanki – i trzeba dać na mszę, żeby cała ta śmietanka chciała się wybudować w Piekarach! Lepiej mieć bogatych u siebie, niż żeby mieszkali w sąsiednich gminach.

Erich
Erich
8 lat temu
Reply to  misha

Problem nie dotyczy tylko i wyłącznie Winnej Góry. Są przynajmniej dwa zasadnicze :
1. niezrozumiały jest opór władz miasta na prośby mieszkańców KG o odrolnienie gruntów w innej części KG ( na przeciw Lipki przed KG)
2.niepokoić może wielkość zaangażowania (np finansowego i wynikającego z zobowiązań wobec mieszkańców) jakie musiałoby miasto ponieść aby teren uzbroić i przystosować do prawidłowego funkcjonowania nowego osiedla. Chodzi o skomunikowanie
z ulicą Tarnogórską i drogą 911- jedna uliczka Zamkowa nie wystarczy. Jeszcze inne problemy to: doprowadzenie wody, prądu, kanalizacja i zapewnienie odpowiednich parametrów dla planowanej liczby mieszkańców . Nie wiadomo w jakim stopniu właściciel terenu chce partycypować w w/w kosztach.
Można jeszcze pokusić się o argumenty z gatunku “eko” : że zieleń,.. że sarny,zające itp żyjątka ,… ale , da się to jakoś przełknąć.
Dziwi determinacja i upór władz do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego akurat w tej części KG z jednoczesnym brakiem empatii wobec próśb mieszkańców o odrolnienie innych terenów. Ciekaw jestem, jakie byłoby stanowisko władz wobec
nie nowego pomysłu już w sprawie skomunikowania w Kamieniu ( na Manhatanie) ulicy M.C.Skłodowskiej z ulicą Sadowskiego,
z jednoczesną zmianą planu zagospodarowania przestrzennego i umiejscowienia w tym rejonie osiedla domków jednorodzinnych. Uważam, że teren też jest nie najgorszy, ładne widoki, cisza ,spokój , bliżej do Bytomia, Siemianowic,Katowic i miast Zagłębia . Przy okazji załatwiamy alternatywną drogę wyjazdu z Piekar w kierunku południowym , na wypadek niedrożności ulicy Brzechwy lub Bednorza. Przypuszczam, że odpowiedź zostanie powtórzona : ” miasto nie na taką inwestycję pieniędzy”. Proszę o opinie , co Państwo o tym sądzicie ? Pozdrawiam Pana Vice i Forumowiczów.

mieszkaniec
mieszkaniec
8 lat temu
Reply to  Erich

pan prezydent ostatnio pisał, że łącznik jest na razie w sferze marzeń, a na tych polach nic nie można budować, ponieważ są one zdegradowane górniczo, przecież zaraz obok jest kopalnia,która aż do samego manhattanu drążyła, dlatego nie zbudowali tam lidla czy biedry tylko po drugiej stronie.

Ula
Ula
8 lat temu
Reply to  misha

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Też się nad tym zastanawiałam i może kluczem do zrozumienia problemu jest jeden z wcześniejszych komentarzy, że UM wydał zgodę na zabudowę działek na Winnej Górze należących do jednego przedsiębiorcy, a odmawia wydania zgodny na odrolnienie innych działek, należących do mieszkańców Kozłowej Góry. Ponadto jak na rynek pierwotny zostanie “rzucona” jednorazowo większa ilość nowych domów, to spadną ceny ich działek lub domów (przynajmniej na jakiś czas). Czy te obawy są uzasadnione to już inna sprawa.

Rafał
Rafał
8 lat temu
Reply to  Ula

To może by się prezydent wypowiedział dlaczego nie pozwalają odrolnić innych terenów jaki mają zamysł czy złożyli temu inwestorowi jakąś obietnicę. Chyba najbardziej sensowne by było odralnianie też innych terenów jeżeli społeczność tego chce. W końcu tyle pisze ze nas tylko 54 tys. Chyba że znowu jakiś niezdrowy układ. Odrolnijmy i inne tereny.

Ja się na tym nie znam
Ja się na tym nie znam
8 lat temu

a tych wcześniejszych dokumentów nie można czy nie chce się zmienić?
władze są dla mieszkańców, a nie odwrotnie,
ale może ja sie nie znam…

Stefan
Stefan
8 lat temu

To niech wytłumaczy o co chodzi z terenem boiska w kozłowej górze ?

Harnaś
Harnaś
8 lat temu

Czy w imię rozwoju musimy pozbawiać się malowniczych terenów? Czy wszystko musi być zabudowane i betonowe?
Przy ulicy Jasionowskiego powstał nowy szeregowy blok podobny do tych na Lipce. Cena w granicach 420 000 za mieszkanie. Kogo na to stać? Raczej powinno się przykładać uwagę do tego co już jest wybudowane czyli remonty, termomodernizacje itp. Pan Turzański miasto zabetonuje a sam będzie wypoczywał nad zalewem bo buduje w Nowym Chcechle.

Edek
Edek
8 lat temu
Reply to  Harnaś

Powinieneś wyburzyć swój dom – będzie więcej zieleni dla sąsiadów. A wracając do sedna – jakby cena była za wysoka to chętnych by nie było. Takie czasy – nowe mieszkania i domy kosztują. Nie dostaje się ich w spadku, za złotówkę, za darmo od miasta – trzeba zapracować. I ludzie ciężko pracują na swoje miejsce zamieszkania, spłacają 30 letnie kredyty i tyle. A najgłośniej pyskują ci, którzy wszystko w życiu dostali za darmo. Ja mam kredyt na mieszkanie i ani nie narzekam, ani nie mówię ludziom co mają robić ze swoim życiem i swoimi pieniędzmi.

marcin
marcin
8 lat temu

robić swoje i się nie oglądać na malkontentów !!!
wszystkim i tak się nie dogodzi, jeszcze się taki/tacy nie urodzili 😉

mieszkaniec
mieszkaniec
8 lat temu

Kiedyś za rządów Tuska pamiętam jak grupa polityków na spotkaniu mówiła, że w demokracji będą emeryci i ci urodzeni po 89 roku w demokracji z którymi nie będzie problemu, ale będzie też grupa ludzi ta pomiędzy nimi, która może nie zgadzać się i sprzeciwiać prywatyzacji Polski, w której skończy się inwestowanie w systemie państwowym, gdzie państwo zapewni ludziom prace i mieszkanie. Zauważamy, że teraz żyje się inaczej niż kiedyś, w prywatyzacji za wszystko trzeba płacić, są wspaniałe czasy ale za coś co kiedyś można było dostać od państwa np.; mieszkanie, teraz trzeba wyłożyć na nie ogromną sumę gotówki, albo większość życia pracując spłacając je, albo zadłużając się zaciągając kredyty. Musimy zwrócić uwagę, że kiedyś młodzi ludzie nie wiedzieli co to jest kredyt albo zadłużenie, nie było życia na kredyt, młodzi ludzie którzy zakładali rodziny nie musieli pracować przez całe życie, aby spłacać mieszkanie, które wtedy otrzymali, tak jak to trzeba niestety robić teraz.

mieszkaniec
mieszkaniec
8 lat temu

Dodam, że jak patrzyłem jak w Świerklańcu wybudowali domki za ulicą np; Damrota to myślałem, ze chyba padnę ze śmiechu, bo wybudowali domki a nie zrobili z początku drogi, i jeden facet ugrzązł autem pod domem, a drugi niedorajda nie mógł nieborajda dojść do swojego domu, by się utopił w błocie przed własnym domem. Na drugim terenie gdzie wybudowali domki na przeciwko siebie, to żeby zachęcić ludzi do kupna to wybudowali tylko obok przedszkole, jedyna atrakcja tego małego osiedla. o trzecim co budują koło lasu już chyba za Świerklańcem to z tego wszystkie zauważyłem, że ci co budują myślą tylko o zysku aby jak najszybciej ktoś kupił taki dom, a kupujący nie myślą o innych ważnych rzeczach jak zakupy, szkoły dla dzieci i inne ważne potrzebne w codziennym życiu. Wiadomo, że jak bogaci to mają luksusowe auta i wszędzie można dojechać, ale czy to jest taki komfort, bo mi się wydaje, że lepiej chyba ważne rzeczy mieć na miejscu, chociażby np; przychodnię zdrowia, albo chociażby jakiś mały sklep na drobne zakupy.

Ula
Ula
8 lat temu
Reply to  mieszkaniec

Panie “mieszkaniec” najwyraźniej strasznie Panu doskwiera to, że inni mają więcej niż Pan. Nieładnie być takim zawistnym człowiekiem i śmiać się np. z czyjegoś nieszczęścia. Kiedyś, oprócz tego, że budowano jak Pan to pisze z głową, to jeszcze było tak, że jak ktoś ugrzązł w błocie to inni mu szli pomóc. A Pan to tylko tak chodzi, obserwuje i wyśmiewa. Na początku budowy zawsze jest i było błoto rozjeżdżone przez auta ciężarowe. Nikt nie rozpoczyna budowy od brukowania drogi. Poza tym czy Pan oczekuje, że ludzie z własnych środków będą obok domu budować ośrodek zdrowia, przedszkole czy sklep?

mieszkaniec
mieszkaniec
8 lat temu
Reply to  Ula

Mi nie doskwiera, że ktoś ma więcej niż inny, tylko powinno się myśleć o wszystkich mieszkańcach, a nie tworzyć podziały z myślą o jakieś grupie ludzi. Przed 89 rokiem to nie były wtedy czasy wspaniałe ale budowano dla każdego, a nie dla tych kto posiada większą ilość gotówki, tak jak to robią teraz. Ci którzy rządzą miastem gdyby wybudowali domki np; po 400 tyś zł to dobrze o tym wiedzą, ze młodych ludzi w mieście dzięki tym inwestycją nie zatrzymają, bo ich na zakup aby tam mieszkać nie stać, biorąc pod uwagę jakie maja zarobki. Kiedyś były trudniejszy dostęp do żywności, ale była praca i można było otrzymać mieszkanie, teraz jest łatwy dostęp do żywności a trudniej z tym drugim. Czemu przed 89 rokiem ludzie rozmnażali się jak króliki i w Polsce było ponad 40 milionów ludzi, dlatego bo była praca, pieniądze i mieszkanie,bo to to są podstawowe warunki które pozwalały na zakładanie rodziny, możliwości których w dzisiejszych czasach młodym ludziom niestety teraz brakuje.

misha
misha
8 lat temu
Reply to  mieszkaniec

Spójrzmy dla przykładu na taką Józefkę przed ’89 – od przedszkoli aż się roiło, a sklepów było tyle, że codziennie chodziło się do innego, żeby nie zapomnieć jak tam wygląda sprzedawca.. Oczywiście też każdy miał asfaltową drogę do swojego domu – a szczególnie Ci, którzy dopiero się budowali.. Twoje komentarze mości ‘mieszkańcu’ są beznadziejnie głupie. Rozumiem nostalgię za młodością, ale żeby aż tak ubarwiać?! W tamtych czasach nawet gówno w Pewexie wyglądało smakowicie, bo wszystko wokół było szare i nudne.

mieszkaniec
mieszkaniec
8 lat temu
Reply to  misha

Ja nie pisałem, że w tamtych czasach było lepiej, tylko poruszyłem temat związany z problemem mieszkaniowym, że ludzie młodzi mogli zakładać rodziny jak dostawali mieszkania. Wiadomo, że dzisiejsze czasy są takie, że można mieć wszystko co się chce jeżeli ma się gotówkę, ale skąd młodzi ludzie mają brać pieniądze takie duże kwoty na zakup nowego mieszkania albo domku, aby móc założyć rodzinę. Po drugie teraz w czasach materializmu promuje się życie na kredyt, życie w zadłużeniu, czyli wracamy do czasów niewolnictwa, gdzie człowiek będzie czyjąś własnością aż do śmierci, do póki nie spłaci pętli którą zostanie owinięty na większość życia, czyli zadłużenia kredytów które zaciągnie na zapewnienie sobie warunków życiowych i swojej własnej rodzinie. kiedyś jednemu mężczyźnie powiedziano ale tym maż dobrze w tej demokracji w tym kapitalizmie, powodzi ci się masz luksusowe auto i luksusowy dom, no a mężczyzna powiedział trzeba się ustatkować i korzystać z życia, przecież dom i kredyty będą dalej spłacać dzieci dalsze pokolenia, ale czy to jest taki komfort życia, bo według mnie wcale nie.

misha
misha
8 lat temu
Reply to  mieszkaniec

Ale zauważ, że te mieszkania, które kiedyś “dawali” również nie powstawały za darmo. One też były na kredyt – tyle, że ten kredyt nie był przypisywany do konkretnej osoby, mieszkającej w tym mieszkaniu, tylko do całego społeczeństwa. I z wszystkimi innymi rzeczami, które były kiedyś “za darmo” było tak samo. Taki model doprowadził kraj do ruiny i Polaków deprawował moralnie i mentalnie. Spróbuj sam zaproponować jakiś lepszy mechanizm niż obecny. Ale jeśli zaproponujesz rozdawanie mieszkań to zaproponuj też jak to sfinansować. Jeszcze co do młodych.. pracuję z wieloma młodymi ludźmi – zaraz po studiach, lub jeszcze studiującymi – bez wchodzenia w szczegóły mogę powiedzieć, że radzą sobie bardzo dobrze. Każdy jest kowalem własnego losu. To już nie te czasy, że coś się dostaje za darmo – ale wystarczy chcieć a wszystko jest możliwe. Wystarczy umieć coś czego inni potrzebują – języki, technologie, usługi budowlane to pierwsze 3 z brzegu.

mieszkaniec
mieszkaniec
8 lat temu

Przybyło śmietanki w Piekarach to i domki nowe jednorodzinne są potrzebne, bo przecież mości szanowni panowie nie będą mieszkać w blokach z czasów komuny, albo w starym budownictwie, bo to przecież nie wypada;) A to, ze wybudowanie paru domków w Piekarach coś zmieni to jest tylko takie mydlenie oczów, do miasta niczego nowego to nie wniesie, tylko przyniesie lepszy komfort życiu niedużej grupie ludzi. Chociaż jak patrzyłem jak budują w Świerklańcu to robią to bez głowy, bo budują domki jednorodzinne a gdzie sklepy i inne rzeczy, przed 89 rokiem budowli mieszkania a obok sklepy, szkoły, przedszkola i inne potrzebne rzeczy potrzebne do codziennego użytku, a co teraz robi a partacze.

Ula
Ula
8 lat temu
Reply to  mieszkaniec

Tak, tylko przed 89 rokiem w tych sklepach psinco było. A dziś jak ktoś chce zarabiać na sklepie, to buduje sklep, a jak ktoś chce domek, to nie musi obok stawiać sklepu. A pokaż mi tego, kto chce mieszkać w bezpośrednim sąsiedztwie sklepu. Żeby mu klienci wrzucali puste butelki czy opakowania na ogródek i zaglądali w okna a pod oknami mieć parking sklepowy. Dziś ludzie, chcą mieszkać w cichej okolicy a zakupy zrobić gdzieś dalej. Przykład: budowa NETTO na Osiedlu Wieczorka. Wybudowali sklep pod blokiem i co, tacy szczęśliwi okoliczni mieszkańcy?

Damian Harazim
Damian Harazim
8 lat temu
Reply to  Ula

Naprawdę nie rozumiem takiego narzekania. Sztuczne problemy po prostu Pani tworzy… Sam mieszkam w sąsiedztwie większego marketu i nie mam z tego tytułu problemów. Nie przeszkadza mi betonowy parking, ludzie dokonujący zakupów itd. Za to cieszę się, że mam blisko do sklepu gdzie mogę zrobić większe zakupy i spokojnie donieść je do domu.
1. Pokazuję zatem na swoim przykładzie, że są chętni do mieszkania w pobliżu marketu. Mieszkałem obok osiedlowego monopolowego i było dużo gorzej.
2. Zapewniam, że w otoczeniu bloku w którym mieszkam nie walają się śmieci (butelki, opakowania).
3. Okolica pomimo sąsiedztwa sklepu jest cicha, przejeżdżające samochody nie zakłócają odbioru radia czy telewizji 😉
4. W okna mogą zaglądać klienci sklepu, ale także przechodnie, sąsiedzi itp.
Netto na osiedlu wadzi? Przypuszczam że starszym osobom pasuje sąsiedztwo sklepu, bo nie muszą zakupów nosić z daleka.
Piszę to, jak wspomniałem, jako osoba mająca również sąsiedztwo marketu. Może Pani nie odpowiada mieszkanie w mieście po prostu? Może czas na domek w Bieszczadach albo na wsi, skoro miasto ma takie wady?
Pozdrawiam

P Śl
P Śl
8 lat temu
Reply to  Damian Harazim

Ad 3 Ty nie masz problemu z samochodami tylko systemem antenowym.

Ula
Ula
8 lat temu
Reply to  Damian Harazim

Panie Damianie Pan to chyba już tak bojowo nastawiony do wszystkich, że nawet nie udaje się Panu wyłuskać sensu czyjejś wypowiedzi. Czy mam, podobnie jak Pan wcześniej, pisać do Pana ponownie przy użyciu Caps Lok’a? Tłumaczy mi Pan zalety mieszkania pod marketem, tak jakbym gdzieś napisała, że to ja nie jestem zadowolona. Zapytałam tylko retorycznie, czy mieszkańcy są z tego powodu szczęśliwi mając w pamięci Pana komentarz do uwagi jednej z osób narzekających na ten sklep.
Link do artykułu, gdzie Pan zamieścił wówczas swój komentarz i do dyskusji, z której wywnioskowałam, że nie wszyscy mieszkańcy są szczęśliwi mając sklep pod nosem załączam poniżej. A moja wypowiedź korespondowała bezpośrednio do komentarza “mieszkańca” narzekającego na budowanie bez głowy.
https://www.krzysztofturzanski.pl/2017/10/kolejna-budowa-kolejny-protest/#comments

Damian Harazim
Damian Harazim
8 lat temu
Reply to  Ula

Pani Ulu,
postaram się odpowiedzieć jak najdokładniej, kończąc jednocześnie już ten wątek, gdyż coraz bardziej oddala się ta rozmowa od tematu Winnej Góry.

cytuję: “Pan to chyba już tak bojowo nastawiony do wszystkich, że nawet nie udaje się Panu wyłuskać sensu czyjejś wypowiedzi.” – nie wiem dlaczego Pani odbiera moją wypowiedź jako agresję. Uważam, że wskazywanie, że nikt nie chce mieszkać przy markecie jest dużym nadużyciem i ma w sobie znamiona zwykłego narzekania. Przedstawiając same wady sens takiej wypowiedzi jest jasny – nie jestem zwolenniczką sąsiedztwa marketu.

cytuję: ” A pokaż mi tego, kto chce mieszkać w bezpośrednim sąsiedztwie sklepu. ” – podałem Pani przykład o który Pani prosiła i dodatkowo podałem kilka kontrargumentów. Pisząc te słowa sugeruje Pani, że ludzie są niezadowoleni z takiego sąsiedztwa, a zadowolonych nie ma.

W dalszej części wypowiedzi przedstawia Pani wady takiego sąsiedztwa. Ja w odpowiedzi na te potencjalne sytuacje odpisałem jak wygląda to w praktyce w moim otoczeniu. Pani teorie po prostu nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. W swojej wypowiedzi Pani zajmuje jasne stanowisko, które wskazuje że sąsiedztwo marketu to samo zło. Daje to podstawy do tego żeby sądzić że Pani również jest osobą niezadowoloną z tytułu sąsiedztwa.

Z tego co widzę po zamieszczanych komentarzach, mieszkańcy z reguły narzekają na pomniejsze sklepiki z alkoholem (nie markety). Wiąże się to z “towarzystwem” okolicznych pijaczków. Tych agresywnych, tych głośnych śpiewaków, tych radośnie zdobiących osiedle fekaliami, leżakujących w dowolnych miejscach, czasem “proszącymi” o wsparcie finansowe dalszej libacji. Te sklepiki nie gwarantują żadnej poprawy bezpieczeństwa, a nawet sprzedając pijanym w dalszym ciągu alkohol pogłębiają gehennę mieszkańców. Uważam, że market monitorowany z zatrudnioną ochroną jest w stanie wyeliminować ten problem i takie sąsiedztwo mnie osobiście odpowiada.

Mam nadzieję że rozumie Pani moje argumenty.
Jeżeli Pani zdanie o sąsiedztwie marketów jest inne niż zrozumiałem to z Pani wypowiedzi, to wynika to z przedstawienia tematu w tylko negatywnym aspekcie.
Jeżeli odebrała Pani moją wypowiedź w sposób “bojowy”, to przepraszam, ale nie miała mieć takiego wydźwięku.
Pozdrawiam

Bolek
Bolek
8 lat temu

Oooo!!!Piekary Sląskie się wyludniają, a podobno Pan Wice-Prezydent buduje się w Nowym Chechle. To takie mało patriotyczne pełnić takie stanowisko a mieszkać w innym mieście.

śmiechnasali
śmiechnasali
8 lat temu
Reply to  Bolek

I to najlepszy dowód na to, że działek u nas nie ma… hahah……. Poza tym sądząc po lokalizacji to chyba działka rekreacyjna, bo to środek lasu, bez normalnego dojazdu… A w zimie to już chyba masakra całkowita.

spec
spec
8 lat temu

Sami specjaliści od budowy. W świerklańcu właściciele domów chcą je sprzedawać bo już im się nie podobają. Dupczenie bezsensowne.

Mieszkaniec.
Mieszkaniec.
8 lat temu

Patrząc na mapę po lewej stronie stronie tereny Winnej Góry będą też na sprzedaż są już takie pogłoski. Zresztą była tam już spora wycinka. Proszę o ustosunkowanie się do tego.

Mieszkaniec.
Mieszkaniec.
8 lat temu
Reply to  Mieszkaniec.

Prosze o odpowiedź

Piekarzanka
Piekarzanka
8 lat temu

To w końcu chodzi o prestiż czy o pieniądze – bo już dokładnie nie wiem. Ogólnie jest na razie i tak więcej zgonów niż urodzeń.
Może to jest powodem? Ale takie tendencje są raczej wszędzie- spadkowe.
Rezydenci też protestują -a emeryci górniczy już to mają za sobą
Każdy chce brać- a najlepiej nic nie robić.

alojzik
alojzik
8 lat temu

Budować a nie dyskutować z mieszkańcami. Zawsze będzie ktoś niezadowolony, takie jest życie.Zrozumiałbym gdyby ktoś chciał im pod nosem wybudować tartak albo spalarnię śmieci , ale domki jednorodzinne ????? Zresztą co oni mają do gadania w sprawie nie swoich działek.

Stefan
Stefan
8 lat temu
Reply to  alojzik

Bo jesli chce ktoś wygrac kolejne wybory to musi sie liczyc z glosem ludzi… A nie robic po swojemu

mieszkaniec
mieszkaniec
8 lat temu
Reply to  Stefan

Panie Stefanie, Pan Krzysztof i tak już jest spalony na kozi górze i tak już prawdopodobnie nie będą na niego głosować tam za tą całą akcję z winną górą, ale i tak wygrają przyszłe wybory samorządowe, póki co przeciwników politycznych brak.

ziomek
ziomek
8 lat temu
Reply to  mieszkaniec

To nie to samo co rządy “dwóch kapust i zająca” kiedy wybrukowali Kozi Górzanom wszystkie podjazdy na dzielni 😉

Stefan
Stefan
8 lat temu
Reply to  ziomek

Proszę przypomnieć kiedy bo nie pamiętam a Mieszkam na KG

Zupełnie Obca
Zupełnie Obca
8 lat temu
Reply to  alojzik

Niech miasto buduje – na swoim, albo pozwoli budować mieszkańcom , a nie daje zarobić właścicielowi wielkich terenów rolnych przez zamianę roli na budowlankę + uzbrojenie

eko
eko
8 lat temu
Reply to  Zupełnie Obca

Dokładnie!
A co sie stanie z sarnami, zającami, lisami i inną zwierzyną, która juz nie ma gdzie mieszkac i dlatego wychodzi na ulice!!! I stanowi niebezpieczeństwo dla ludzi!!!

ZośkaSamośka
ZośkaSamośka
8 lat temu

A po co Piekary mają być miastem powiatowym? Wszyscy mają samochody i dojazd do siedziby powiatu w innym mieście nie jest problemem.
A po co maja mieć więcej mieszkańców? Już teraz jest problem z parkowaniem i kolejkami do lekarzy.
Po co to komu ? Dla zaspokojenia ambicji ?

Damian Harazim
Damian Harazim
8 lat temu
Reply to  ZośkaSamośka

Pani ZośkoSamosko,
jeżeli Pani nie ma ambicji do spełnienia których Pani dąży, to Pani sprawa.
Na szczęście naszymi Gospodarzami są ludzie z ambicjami, bo tylko dzięki temu nie stoimy w miejscu.
Jednym wystarczy szopka z poletkiem do uprawy buraków, inni chcą więcej dróg, ścieżek rowerowych, placów zabaw, szpitali, dworców, basenów itp.
Pozdrawiam

Ironiczny Zenek
Ironiczny Zenek
8 lat temu
Reply to  Damian Harazim

Ha, ha – zwłaszcza ścieżki rowerowe (!), drogi (!), szpitale (!), baseny (!) i dworce (!) to w tym mieście powód do dumy! Dobre, naprawdę dobre…

Damian Harazim
Damian Harazim
8 lat temu

Słabo z czytaniem Panie Ironiczny Zenku…
Jeszcze raz napiszę, ale w pewnym fragmencie pozwolę sobie na caps locka, by było to dla Pana zrozumiałe:

“Jednym wystarczy szopka z poletkiem do uprawy buraków, inni CHCĄ więcej dróg, ścieżek rowerowych, placów zabaw, szpitali, dworców, basenów itp.”

Zatem, jak można przeczytać, mamy Władzę, która ma ambicje (cele wyraźnie wskazane w tekście) i dąży kolejnymi krokami do ich spełnienia.
Proszę pokazać fragment tekstu, w którym wskazałem, ze wymienione przeze mnie cele są powodem do dumy. Gdy sukcesywnie będą powstawać, możemy mówić o spełnianiu ambicji oraz o powodach do domy.

Pozdrawiam

tadzio spod Biedry
tadzio spod Biedry
8 lat temu
Reply to  Damian Harazim

Panie Damianie, jest takie porzekadło: “golono – strzyżono – golono – strzyżono”.
Pan jest moim zdaniem z tych, którzy zawsze muszą mieć rację i nie dopuszczają żadnej dyskusji.
Czyli: MOJA RACJA (czyt. Damiana) JEST MOJSZA 🙂
Powiem, że jest pan bardzo CIĘŻKOSTRAWNY.
P.S. Ale chyba pan wie co oznacza Caps Lock.

Damian Harazim
Damian Harazim
8 lat temu

Panie Tadziu,
dyskusja polega na tym, by swoje racje przedstawiać i zestawiać je z pozostałymi uczestnikami dyskusji, co też czynię.
Nie muszę mieć racji, ale w dyskusji potrzebne są kontrargumenty, by mieć powody do zestawienia swoich poglądów z czyimiś i na podstawie tej analizy zająć określone stanowisko.
Moja racja nie jest mojsza, ani tym bardziej najmojsza. Oczekiwałbym jednak argumentów, które przekonają mnie do zmiany zdania.
We wcześniej wypowiedzi starałem się raz jeszcze przekazać pewną myśl, ponieważ nie została ona odczytana poprawnie.
Pozdrawiam

Piekary
Piekary
8 lat temu
Reply to  ZośkaSamośka

Nie wszyscy mają samochody a ja naprawdę nie mam ochoty jeździć w syfiastej śmierdzącej zaplutej “piątce” na Tarnowskie Góry z każdą sprawą.

Sama prawda
Sama prawda
8 lat temu
Reply to  Piekary

Takie autobusy, jakie władza funduje.

Damian Harazim
Damian Harazim
8 lat temu
Reply to  Sama prawda

Kurczę, myślałem zawsze że to PKMy i inny przewoźnicy posiadają autobusy, których wymogi określa podpisana z KZK GOP umowa… Nie wiem jaki wpływ na czystość i porządek w autobusie ma nasza władza 😛

tadeusz spod Biedry
tadeusz spod Biedry
8 lat temu
Reply to  Damian Harazim

A nie słyszał pan, że to samorządy (czyli władze miast i gmin) finansują KZK GOP ?
Oooo, to musi się pan jeszcze dużo uczyć.

Damian Harazim
Damian Harazim
8 lat temu

Panie Tadeuszu,
Oczywiście że o tym wiem. Wiem również, że w tworze jakim jest KZK, głos pojedynczego samorządu znaczy tyle, co zeszłoroczny śnieg.
Moje zdanie jest takie, że Władza nie ma wpływu na kulturę osobistą pasażerów i za ten porządek odpowiadają tylko i wyłącznie pasażerowie. Pojazdy są sprzątane w ramach umów, po zakończeniu swoich kursów. Jeżeli ma Pan inne zdanie, to proszę podać pomysł na to, jak Władza może rozwiązać problem czystości w autobusie linii 5 podczas jego kursowania.

Na koniec dodam, że o moją edukację nie musi się Pan martwić. Niech Pan skupi się na sobie i odpuści tego typu wypowiedzi. Dyskusja powinna toczyć się w ramach tematu, może zawierać sarkazm czy ironię, ale nie może dyskredytować oponentów.

Pozdrawiam

eko
eko
8 lat temu
Reply to  Damian Harazim

Panie Harazim, po raz kolejny uciekł Panu wątek…
Tematem tego wątku jest wypowiedź Zośki Samośki dotycząca tego, że dojazd do miasta ościennego nie jest w XXI wieku żadnym problemem. W swojej wypowiedzi zastanawia sie ona, czy Piekary muszą byc miastem powiatowym i po co to komu.
Pan zaś pisze o sprzątaniu autobusów, i kulturze pasażerów, o sposobie czyszczenia autobusu linii nr 5…
Na litość…

Damian Harazim
Damian Harazim
8 lat temu
Reply to  eko

To odpowiedź do @Piekary, @Sama Prawda oraz @Tadeusz w temacie dojazdu wyżej wspomnianą linią.

Zupełnie Obca
Zupełnie Obca
8 lat temu
Reply to  Sama prawda

jakie władze???

P Śl
P Śl
8 lat temu
Reply to  Sama prawda

A co niby w tych autobusach jest takiego złego poza oczywistym brakiem klimatyzacji w lecie ? Jak pokazuje 114 o klimę można doposażyć i wg mnie standardy są dość wysokie, a same autobusy mają raptem 5-6 lat.

lgor
lgor
8 lat temu
Reply to  P Śl

Czystość każdy może sobie oceniać według siebie. Tapicerka moim zdaniem do porządnego prania lub wymiany.
Przy tak długiej lini pojazdami bez klimy może PKM zainwestowałby w choinki wunder baum 😉

P Śl
P Śl
8 lat temu
Reply to  lgor

Kiedyś oglądałem stronę firmy od tej tapicerki i stwierdzam, że do autobusów jest pakowana najtańsza ekonomiczna, więc takie są efekty, ale koszt wymiany to nie powinny być jakieś ekstremalne koszty.

Kawiraf
Kawiraf
8 lat temu

Budowa przez prywatnego inwestora osiedla domków jednorodzinnych na Winnej Górze ma być panaceum na wyludnianie się Piekar?
To się nie może udać z prostej przyczyny…. ludzie wyjeżdżają albo za granicę do pracy albo budują się u sąsiadów – bo tam taniej – i nie stać ich płacić wysokich cen za działki w Piekarach.
Wbrew pozorom, na rynku wtórnym w Piekarach działki pod budową są i Piekarzanie nie mają obaw budować nowych domów tylko odstrasza ich właśnie wysokość cen.
Nowe domki na Winnej nie rozwiążą kwestii wyjazdu Piekarzan z miasta.
Przeciętnego mieszkańca Piekar i tak nie będzie stać na ten domek, co go developer wybuduje czy na zakup działki na Winnej, którą przeznaczy do sprzedaży.
Zapewne to nie będą tanie “rzeczy” a nie sądzę, żeby osoby majętne, mieszkające i mające dobrze płatną pracę poza Piekarami, chciały przyprowadzić się do Piekar i codziennie dojeżdżać kilkanaście, kilkadziesiąt kilometrów do pracy (np. przez zakorkowaną ul. Tarnogórską)
Co innego gdyby UM budował osiedle z mieszkaniami komunalnymi – to miałoby sens.
Liczne grono mieszkańców, oczekujących na przydział, zapewne zostałoby w mieście a nie decydowało się na szukanie “lepszego życia” poza Piekarami – w miejscowościach, gdzie mogą mieć większe szanse na znalezienie dobrze płatnej pracy, tańszej ziemi a co za tym idzie, większe możliwości wynajmu czy nawet zakupu mieszkania lub budowy domu.
Dużo się pisze o protestach mieszkańców KG, o widmie “utraty” praw powiatu (mam nadzieję, że UM nie uważa, że winni takiej sytuacji byliby mieszkańcy, obecnie protestujący przeciwko zabudowie Winnej Góry).
Mało natomiast pisze się o kosztach jakie poniesie UM dostosowując infrastrukturę Kozłowej Góry pod przedmiotową inwestycję.
Jakie są planowane koszty a jakie są przewidywane wpływy do budżetu miasta z tej inwestycji (podatki od nieruchomości, pit etc.)?
Zakładając, że wszystkie działki wystawione na sprzedaż znajdą nabywców a domy zostaną zasiedlone, po jakim czasie zwróci się miastu koszt budowy infrastruktury związanej z inwestycją prywatnego podmiotu na Winnej Górze?

gore
gore
8 lat temu
Reply to  Kawiraf

Dobrze skonkretyzowane argumenty. Mam jednak wrażenie że tu Piekary Śląskie chcą być jak Świerklaniec, który też jakoś specjalnie fajnego układu drogowego nie ma a przyciąga inwestorów budownictwa jednorodzinnego. Zgadzam się z Tobą że to nie jest sukces na miarę potrzeb Piekar Śląskich. Już teraz można zauważyć tablice że ludzie w Świerklańcu chcą sprzedawać te domki.
Radzionków ma fajnie zorganizowane targowisko i dni targowe a u nas po “szarlejskim targowisku”, który w latach 90 pękał w szwach pozostał pusty plac. To powinien być wstyd dla takich Piekar Śląskich że nie ma tak fajnie zorganizowanego handlu obwoźnego jak w Radzionkowie.

spec
spec
8 lat temu
Reply to  Kawiraf

A ciekawe dlaczego ceny są wysokie w piekarach? bo jest mało działek… i tyle. Będzie dużo działek – będzie tanio… i to jest chyba prawdziwy powód protestów – kilka osób które ma działki chce je sprzedawać po zawyżonych cenach, a nie normalnych rynkowych. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze

Kawiraf
Kawiraf
8 lat temu
Reply to  spec

tak, zapewne właściciel terenów na Winnej sprzeda działki za bezcen lub wręcz odda charytatywnie pod zabudowę bo ma ich dużo… Swoją drogą, on już “zarobił” na odrolnieniu tych terenów.
Wiesz ilu mieszkańców starało się o np. odrolnienie działek czy pozwolenie na budowę i nie dostali takowej zgody a co za tym idzie nie mogli budować?
Mało działek? Dlaczego więc miasto nie wykupiło terenów Winnej jako działki rolne, następnie przekształciło w budowlane i nie rozpoczęło budowy mieszkań czy wystawiło na sprzedaż jako działki przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową? Znaleźliby się zapewne chętni Piekarzanie na zakup działki i budowę domu.
Nie musieliby wtedy kupować działek i budować się u sąsiadów opuszczając Piekary tylko ich pieniądze wpływałyby do budżetu naszego miasta…..

Anonim
Anonim
8 lat temu

Mieszkańcy uciekają bo nie ma miejsc pracy a nie nowych terenów do budowy mieszkań!

Kamil
Kamil
8 lat temu
Reply to  Anonim

A czy przypadkiem przy większej ilości mieszkańców nie wzrośnie zapotrzebowanie na rynku? Logicznym faktem przecież jest, iż im więcej ludzi tym więcej konsumpcji (towarów, usług) więc automatycznie wzrasta zapotrzebowanie na pracownika. Wystarczy pomyśleć.

Kawiraf
Kawiraf
8 lat temu
Reply to  Kamil

@Kamil, ile masz firm w Piekarach, którym w związku z napływem nowych mieszkańców i wzrostem popytu na towary, usługi zwiększyłoby się “zapotrzebowanie na pracownika”? Sadzisz, że taki lidl, biedronka, inny market czy nawet mniejsze prywatne punkty usługowe czy sklepiki zwiększyłyby zatrudnienie czy wydłużyłyby godziny otwarcia , żeby potrzebni byli dodatkowi pracownicy?…..
Skończy się tym, że obecnie zatrudnionym przybędzie obowiązków i pracy a korzyści, w postaci większego zysku, powędrują do właścicieli owych biznesów.

Stefan
Stefan
8 lat temu
Reply to  Kamil

Trzeba zadać pytanie czy Ci mieszkańcy nie potraktują kozłowej góry jako tzw ” Sypialni ” większość z nich bd pracować w dużych firmach w Katowicach a także w innych dużych miastach więc po pracy będą tam robili potrzebne zakupy bądź też korzystali z potrzebnych im usług . a przeciętny mieszkaniec Piekar Śląskich będzie sobie mógł tylko pomarzyć o zakupie tam działki / domu gdyż ceny będą bardzo wysokie

Ula
Ula
8 lat temu
Reply to  Stefan

Typowe wróżenie z fusów. Jeszcze nie ma zgody na zabudowę, nie wiadomo ile będzie tam domów czy mieszkań ale Wy już prognozujecie kto kupi, kto zarobi, gdzie będą pracowali a nawet gdzie Ci mieszkańcy będą robili zakupy. Stefan, nawet jeśli dom będzie mógł sobie tam kupić tylko bogaty, to nie jest argument, żeby nie budować. Bogatych mieszkańców Piekary potrzebują zdecydowanie bardziej niż tych, którzy tylko siedzą i czekają aż im Państwo da jakiś zasiłek. Mnie też nigdy nie będzie stać na taki dom (zresztą żaden dom), ale zawiść nie spina mi zwieraczy, że skoro ja nie będę miała, to nikt mieć nie powinien.

Stefan
Stefan
8 lat temu
Reply to  Ula

Niech sobie Pani poczyta zmiany dotyczące Planu zagospodarowania miejskiego będzie Pani wiedziała
jaki jest plan. Zdecydowanie się zgadzam że Piekary potrzebują bogatych mieszkańców nawet jestem za lecz niech miasto przekształci mieszkańcom Kozłowej Góry działki które mają i sami chcą je przekształcić a nie jednemu dużemu podmiotowi jakim jest właściciel ROLNYCH terenów na Winnej Górze . Wychodzi na to że miasto nie chce dać mieszkańcom zarobić tylko innemu prywatnemu inwestorowi

misha
misha
8 lat temu
Reply to  Kamil

Wzrośnie zapotrzebowanie na pracowników jedynie w handlu i usługach. Przy czym tradycyjny handel ma coraz słabszą pozycję i nie jest zresztą sam w sobie bardzo wartościowy a usługi to kapryśna działka. Liczą się miejsca pracy w zakładach produkcyjnych, które tworzą prawdziwą wartość dla miasta i mieszkańcow.